Ważne: nasze strony wykorzystują pliki cookies.
Używamy informacji zapisanych za pomocą cookies i podobnych technologii m.in. w celach reklamowych i statystycznych oraz w celu dostosowania naszych serwisów do indywidualnych potrzeb użytkowników. Mogą też stosować je współpracujący z nami reklamodawcy, firmy badawcze oraz dostawcy aplikacji multimedialnych. W przeglądarce internetowej można zmienić ustawienia dotyczące cookies.
Korzystanie z naszych serwisów internetowych bez zmiany ustawień dotyczących cookies oznacza zgodę na zapisywanie ich w pamięci urządzenia. Proszę zapoznać się z informacją na temat cookies stosowanych na naszej stronie.
Czwartek 18-01-2018, imieniny Małgorzaty, Piotra
 
Rek

UWAGA!

Adrian Meger też chce być prezydentem

 
Elbląg, Adrian Meger też chce być prezydentem Od lewej: Łukasz Nosarzewski, Adrian Meger i Michał Szydlarski, działacze Nowej Prawicy (fot. Witold Sadowski)
Rek

Sześć osób będzie się ubiegało o fotel prezydenta Elbląga. Jako ostatni do tego grona dołączył Adrian Meger, reprezentujący Nową Prawicę Janusza Korwin–Mikkego. Członkowie komitetu przedstawili dzisiaj swój program wyborczy.

Adrian Meger jest najmłodszym z kandydatów na prezydenta Elbląga. Ma 27 lat, jest absolwentem Elbląskiej Uczelni Humanistyczno-Ekonomicznej. – Zdobyłem w 2011 roku tytuł magistra na kierunku administracja, pisałem w swojej pracy o działalności specjalnych stref ekonomicznych – mówił o sobie kandydat Nowej Prawicy podczas dzisiejszej konferencji prasowej. - Wcześniej pracowałem m.in. jako reprezentant handlowy, od września jestem asystentem europosła Michała Marusika.
     Startował już w wyborach do Rady Miejskiej i europarlamentu, ale bez sukcesu. Dlaczego kandyduje na prezydenta Elbląga? – Nie po to, by wygodnie pożyć na koszt mieszkańców, ale po to, by stworzyć nowe miejsca pracy i uchronić miasto przed bankructwem – mówi Adrian Meger. – Jeżeli w dalszym ciągu w Elblągu będą rządzić ci sami ludzie, to za 10 lat w mieście będą żyli sami emeryci, urzędnicy i wojskowi. Elbląg powinien być miastem młodych ludzi i niskich podatków.
     
     Niższe podatki i likwidacja strefy płatnego parkowania
     
Działacze Nowej Prawicy zapowiadają, że chcą stworzyć w mieście korzystny klimat dla działalności gospodarczej . – Chcemy stopniowo obniżyć podatki i opłaty lokalne. Przedsiębiorcy, którzy zwiększą zatrudnienie, będą zwalniani z podatku od nieruchomości. Chcemy pozyskać nowe tereny inwestycyjne przy Lotniczej i Terkawkę i włączyć je do Pomorskiej Strefy Ekonomicznej – obiecuje Adrian Meger.
     Kandydat na prezydenta zapowiada również m.in. likwidację Straży Miejskiej, strefy płatnego parkowania i Zarządu Budynków Komunalnych.
     - Dług lokatorów rośnie lawino. Dlatego jedynym rozwiązaniem jest sprzedaż wszystkich komunalnych mieszkań za symboliczną złotówkę. Wszyscy, którzy mają zaległości powinni mieć 6 miesięcy na ich spłatę. A jeśli tego nie zrobią, powinni zostać wykwaterowani do kontenerów socjalnych – twierdzi kandydat Nowej Prawicy.
     Gdzie takie kontenery miały by powstać? – Jeszcze nie wiem – przyznał Adrian Meger pytany przez dziennikarzy. – Najpierw trzeba doprowadzić do likwidacji ZBK, a to będzie możliwe po sprzedaży wszystkich mieszkań – stwierdził kandydat.
     Działacze Nowej Prawicy zapowiadają też prywatyzację niektórych miejskich spółek. Na pierwszy ogień ich zdaniem powinno pójść MPO. – By mieszkańcy nie musieli do niego dokładać – tłumaczą działacze. – Trzeba też uwolnić wszystkie miejskie nieruchomości, oferując je na takich zasadach jak rzeczy na portalach aukcyjnych, na licytacjach od złotówki bez ceny minimalnej.
     
     Chcą wpuścić świeżą krew do rady
     
Na listach kandydatów na radnych Nowa Prawica Janusza Korwin-Mikkego wystawiła tylko po 5-6 osób w okręgu, zamiast przysługujących 10. Czyżby nie było chętnych? - W poprzednich wyborach startowaliśmy w komitecie koalicyjnym i mieliśmy po 10 kandydatów w okręgu, a to nie przełożyło się na wyniki. Lepiej więc mieć pięć osób, ale konkretnych – zapewnia Michał Szydlarski, kandydat na radnego z Nowej Prawicy.
     - Chcemy być języczkiem u wagi. Platforma zrobiła nam prezent, nie wystawiając swojego kandydata, liczymy, że nasz kandydat przejdzie do drugiej tury – twierdzi Łukasz Nosarzewski, kolejny kandydat na radnego z listy Nowej Prawicy. – Mamy nadzieję, że wpuścimy do Rady Miejskiej trochę świeżej krwi i będziemy mogli zawrzeć koalicję.

RG
Polub ten artykuł
Polub portEl.pl
..., a moim zdaniem
Reklama