Ważne: nasze strony wykorzystują pliki cookies.
Używamy informacji zapisanych za pomocą cookies i podobnych technologii m.in. w celach reklamowych i statystycznych oraz w celu dostosowania naszych serwisów do indywidualnych potrzeb użytkowników. Mogą też stosować je współpracujący z nami reklamodawcy, firmy badawcze oraz dostawcy aplikacji multimedialnych. W przeglądarce internetowej można zmienić ustawienia dotyczące cookies.
Korzystanie z naszych serwisów internetowych bez zmiany ustawień dotyczących cookies oznacza zgodę na zapisywanie ich w pamięci urządzenia. Proszę zapoznać się z informacją na temat cookies stosowanych na naszej stronie.
Niedziela 04-12-2016, imieniny Barbary, Jana
 
Rek

UWAGA!

Aresztowane komputery dziennikarzy

Stali czytelnicy gazety "Komsomolska Prawda w Kaliningradzie" w czwartek nie znaleźli w niej stron z lokalnymi wiadomościami, które zawsze towarzyszą wydaniu. Przyczyną takiego stanu rzeczy była wcześniejsza rewizja przeprowadzona w lokalu redakcji oraz zarekwirowanie przez kaliningradzkie służby bezpieczeństwa redakcyjnych komputerów. Były na nich przygotowane dziennikarskie materiały do druku kolejnych numerów.

Prawie wszystkie kaliningradzkie media w szczegółach opisują tą bulwersującą sytuację. Nie wiadomo też, czy w ciągu najbliższych dni gazeta będzie się ukazywać z kaliningradzkimi dodatkami, ponieważ milicja musi sprawdzić zawartość twardych dysków. Milicyjnym specjalistom analiza zawartości każdego komputera ma zająć co najmniej dwa tygodnie.
     Okazało się, że przeszukanie redakcji odbyło się w związku z prowadzonym przeciwko przedstawicielom czwartej władzy dochodzeniu, którego początek miał miejsce miesiąc temu. Wtedy to w jednej z kaliningradzkich interenetowych gazet pojawił się anonimowy i nie sprawdzony materiał, ukazujący w bardzo niekorzystnym świetle wysoko postawionych funkcjonariuszy obwodowych służb bezpieczeństwa, w tym samego komendanta i kilku jego zastępców. W anonimowym materiale "uczciwi" współpracownicy służb bezpieczeństwa obwinili funkcjonariuszy o korupcję i silne powiązania z miejscowym światem przestępczym. Kaliningradzka prokuratura wszczęła postępowanie wyjaśniające.
     W trakcie dochodzenia zaczęto przesłuchiwać dziennikarzy. Jednym z przesłuchiwanych w charakterze świadka był dziennikarz kaliningradzkiego wydania "Komsomolskiej Prawdy".
     Przedstawiciele kaliningradzkiej milicji uważają, że ich szefostwo padło ofiarą perfidnego oszczerstwa, a sam zainteresowany podał do sądu gazetę "Jantarnyj Kraj" oraz agencję informacyjną "Lenta -Kaliningrad" za opublikowanie tego oszczerczego anonimu.
     Aresztowanie komputerów nastąpiło, jak podała milicja, na skutek utrudniania przez dziennikarzy sprawdzenia ich zawartości w siedzibie redakcji. Chciano do końca wyjaśnić, gdzie i na jakim komputerze był napisany anonim.
     W czasie akcji milicji dziennikarze usiłowali nie dopuścić do aresztowania sprzętu komputerowego. Bezskutecznie utrudniano wyjazd samochodu ze sprzętem, co wywołało zbiegowisko ciekawskich, którzy po raz pierwszy widzieli akcję milicji przeciwko dziennikarzom. Szefowa redakcji zapowiedziała złożenie stosownego protestu, z możliwością podania stróżów porządku do sądu za poniesione przez redakcję straty.
     Przedstawiciel kaliningradzkich grupy prowadzącej śledztwo powiedział, że działania milicji nie są prowadzone przeciwko dziennikarzom danej redakcji, a jedynie przeciwko obywatelom przygotowującym i rozpowszechniającym za pomocą mediów oszczercze i nieprawdziwe informacje - podała agencja Rosbałt.

MUR
Polub ten artykuł
Polub portEl.pl
..., a moim zdaniem
..., a moim zdaniem
Pokazuj od
najnowszych
  • Kiedyś mówiło się: prawda jest jedna - moskiewska... Trochę się zmieniło, ale nie wierzę w prawdę przy jakiejkolwiek aferze związanej z prawdziwąWładzą (nie tylko wObłasti...).
    Zgłoś do moderacji     Odpowiedz
    0 0
    rwel(2003-11-14)
  • Czyżby nastąpił aneks Elbląga do obwodu kaliningradzkiego, nic o tym nie słyszałem... bo inaczej skąd w wiadomościach lokalnych informacje z życia Kaliningradu
    Zgłoś do moderacji     Odpowiedz
    0 0
    Franek(2003-11-14)
  • To zaczyna być komiczne - na stronie elbląskiej lepiej pisać o elbląskich sprawach - a tych i coraz mniej i coraz mniej ważne!
    Zgłoś do moderacji     Odpowiedz
    0 0
    Kubuś(2003-11-14)
  • Trzeba wiedzieć, co dzieje się za miedzą, a nie kisić się we własnej zaściankowości. Embargo schylających kark towarzyszy na wieści z zamkniętego obwody, tzw. wojennej zony - dawno już minęło. To dobrze, że pojawiaję się materialy związane z życiem i wydarzeniami Królewca. Jak uważnie wczyta się w te realcje, można dojśc do wcale ciekawych wniosków.
    Zgłoś do moderacji     Odpowiedz
    0 0
    margo(2003-11-14)
  • Panie/ni margo! Co dzieje się za miedzą wiemy z Rzeczpospolitej, Wyborczej, TV i innych. Brak nam bardzo wiadomości lokalnych.
    Zgłoś do moderacji     Odpowiedz
    0 0
    Franek(2003-11-17)
  • Panie Franek, akurat o takich sprawach, jakie pojawiają sie w Portelu dziennikarze z Warszawki nie piszą, bo dla nich za daleko. Nawet niektorzy dziennnikarze ze stołecznego Olsztyna przyznali, że pojawili się tam pierwszy raz.
    Zgłoś do moderacji     Odpowiedz
    0 0
    No Frank(2003-11-18)
Reklama