Ważne: nasze strony wykorzystują pliki cookies.
Używamy informacji zapisanych za pomocą cookies i podobnych technologii m.in. w celach reklamowych i statystycznych oraz w celu dostosowania naszych serwisów do indywidualnych potrzeb użytkowników. Mogą też stosować je współpracujący z nami reklamodawcy, firmy badawcze oraz dostawcy aplikacji multimedialnych. W przeglądarce internetowej można zmienić ustawienia dotyczące cookies.
Korzystanie z naszych serwisów internetowych bez zmiany ustawień dotyczących cookies oznacza zgodę na zapisywanie ich w pamięci urządzenia. Proszę zapoznać się z informacją na temat cookies stosowanych na naszej stronie.
Niedziela 04-12-2016, imieniny Barbary, Jana
 
Rek

UWAGA!

Rek
Telefon portElu Halo, tu portEl
512 918 555

Wiadomości

Gospodarka

Społeczeństwo

Kultura

Sport

Na uczelniach

Zbrodnia i kara

Prasówka

Jej portEl

Kina i teatr

Konkursy

Dawny Elbląg

Poradnik

Hit czy kit?

Po godzinach

Aspołeczny i nierozwojowy

Jutro radni mają głosować nad projektem tegorocznego budżetu. Przedstawiciele “Czasu na Elbląg” uważają, że budżet jest zły.

Przedstawiciele opozycji w Radzie Miejskiej uważają, że budżet w przedstawionej przez prezydenta formie jest "antyspołeczny" i "nierozwojowy".
     - Niepokoją nas zarówno planowane przychody, jak i wydatki - mówi Czesław Dębski, szef klubu centroprawicy “Czas na Elbląg”. - Mowa jest np. o 36-procentowym wzroście zysków z dzierżaw, czy 18 procentach wzrostu zysków ze sprzedaży lokali. Uważam, że w obecnej, trudnej sytuacji miasta są to nierealne sumy.
     Wątpliwości opozycji budzą także inne pozycje w budżecie: 19 – procentowy wzrost dochodów z podatków od osób fizycznych, 11-procentowy - z podatku od nieruchomości oraz dysproporcje między środkami, jakie mają być w tym roku przeznaczone na pracę urzędów i urzędników (w porównaniu z rokiem 2002, np. płace urzędników mają wzrosnąć o około 10 procent), a pieniędzmi na najbardziej - zdaniem prawicy - potrzebne wydatki na edukację i pomoc społeczną. Na te działy prezydent chce przeznaczyć średnio kilka do kilkunastu procent mniej pieniędzy niż rok temu. Np. na pomoc społeczną zostanie w tym roku wydanych o 1/5 mniej środków. Członek zespołu politycznego i wiceprzewodniczący Rady Miejskiej Marek Pruszak analizował plany Urzędu Miejskiego w sprawach edukacji, na które zapisano - jak przypomina - o 4 miliony mniej niż w roku ubiegłym.
     - Na program doskonalenia zawodowego nauczycieli urząd zaplanował pewne środki, jednak zostały one naliczone niezgodnie z zapisami Karty Nauczyciela - mówi Pruszak. - Artykuł 70 a Karty oraz rozporządzenia ministerialne już w ubiegłym roku obligowały samorząd do wyodrębnienia jednego procenta planowanych rocznych wynagrodzeń nauczycieli właśnie na dofinansowanie ich edukacji. Sami nauczyciele nie mają na to pieniędzy. Urząd Miejski nie zrobił tego w ubiegłym roku, a w obecnym - zapisał na doskonalenie tylko pół procenta pieniędzy na pensje.
     Zdaniem prawicy, budżet pokazuje, że samorząd nie próbuje oszczędzać na wydatkach. Czesław Dębski: - Zastanawiam się, skąd biorą się duże różnice w wysokości dotacji miasta dla poszczególnych przedszkoli. Na jedno dziecko przedszkola otrzymują od czterech do niemal ośmiu tysięcy złotych. Może warto wyłonić najlepsze placówki w przetargu - pyta szef klubu radnych.
     W czasie spotkania z dziennikarzami zespół polityczno - wyborczy "Czasu na Elbląg" mówił także o wydatkach na spółki miejskie, m.in. na Zarząd Budynków Komunalnych. Prawica uważa, że błędem było wstrzymanie prywatyzacji utrzymywanych za pieniądze podatników przedsiębiorstw.
     - Nie wiemy, jak dziś wygląda kondycja ZBK-u, z projektu budżetu ani wypowiedzi przedstawicieli Urzędu Miejskiego nie udało nam się tego dowiedzieć - mówi Dębski. - Poprosiliśmy o wyniki spółek za ubiegły rok. Kiedy je już otrzymamy, prawdopodobnie wystąpimy z propozycją prywatyzacji części spółek. Za ich funkcjonowanie, za rady nadzorcze płacą mieszkańcy. Uważamy, że powinny one startować w przetargach i wypracowywać zyski jak inne firmy.
     W związku z dużą liczbą uwag do projektu budżetu, zespół polityczny "Czasu na Elbląg" zdecydował, że nie zaakceptuje go i namawiać będzie radnych prawicy do głosowania przeciwko przyjęciu budżetu w obecnej formie. Zespół zaapelował również do prezydenta o sporządzenie go w tym roku - i w przyszłości - w czytelnej formie.
     - Projekt został zapewne napisany zgodnie z przepisami, ale trudno się z niego czegokolwiek dowiedzieć - mówi Czesław Dębski. - Brakuje części opisowej, informacji o założeniach, priorytetach, jakimi kierowali się jego autorzy. Rozmawiałem także z wiceprezydentem Witoldem Wróblewskim o publikacji budżetu w mediach. Liczę, że ta propozycja zostanie poważnie potraktowana.
     
     
     Przeczytaj także rozmowę z prezydentem Elbląga Henrykiem Słoniną

AJ
Polub ten artykuł
Polub portEl.pl
..., a moim zdaniem
..., a moim zdaniem
Pokazuj od
najnowszych
  • Przepraszam, ale ostatnie zdanie "urzekło mnie swą historią" (nawiązuje do propozycji transmisji obrad w Vectrze)...
    Zgłoś do moderacji     Odpowiedz
    0 0
    rwel(2003-02-26)
  • właśnie, dlaczego UM tak mało zamieszcza na stronie portel.pl, przecież dociera ona do pracującej części naszego społeczeństwa? A może budżecik na tej strnie, bo strony UM chyba nikt nie czyta?!
    Zgłoś do moderacji     Odpowiedz
    0 0
    TuS(2003-02-26)
  • Pan ębski pewnie czerpie swoją WIEDZĘ z doświadczen w browarze hi hi hi hin
    Zgłoś do moderacji     Odpowiedz
    0 0
    Z(2003-02-26)
  • Rola opozycji, obojętnie jakiej, jest zawsze komfortowa. Można ganić rządzących dowolnie, poprawiać, hasłowo oczywiście, każdą pozycję z preliminarza wydatków i twierdzić, że ogólnie to wszystko jest do d...y. Panowie z klubu „Czas na Elbląg”! A może nadszedł już czas do przedstawienia alternatywnych propozycji? Propozycji swoich rozwiązań pro społecznych, proinwestycyjnych, prorozwojowych, itd., itd.? Może jakoweś alternatywne prowizorium budżetowe? Teraz macie lepszy wgląd do stanu finansów miasta, niż jak to było w kampanii wyborczej. Może do własnych, sensowniejszych działań znajdziecie zwolennikow nie tylko w samej Radzie, skoro jesteście tu w mniejszości, ale również zdobędziecie szerokie społeczne poparcie? A to już byłoby coś. Byłaby to walka, z formacja u władzy, na rzeczowe argumenty a nie jak dotychczas - Nam się to wszystko nie podoba....
    Zgłoś do moderacji     Odpowiedz
    0 0
    oset(2003-02-26)
  • wladza musi byc przezroczysta... niestety u nas wladza ma swoj bunkier w ktorym swoje robi, a nikt na to nie gada bo i po co :( to wszystko co robi od ponad 4 lat pewien czlowiek na najwyzszym stanowisku we wladzach miasta podpada pod groteske. nie sadze zeby nastepne prawie 4 lata wygladaly pod wzgledem polityki otwartosci na ludnosc miasta, polityki informacyjnej, polityki szczerosci inaczej niz dotychczas. Niestety smutne to bardzo...
    Zgłoś do moderacji     Odpowiedz
    0 0
    pROSiAczek (sercem elblazanin)(2003-02-26)
  • "Oset" - pisz za siebie. Alternatywne propozycje byly przed wyborami - ale elblążanie ich nie poparli. Uznali ze te będą najlepsze.
    Zgłoś do moderacji     Odpowiedz
    0 0
    dada(2003-02-27)
  • Każdy z trzech ostatnich komentarzy potwierdza prawdę o niezwykłej słabości naszych samorządów, gdzie jeszcze długo będą zajmować się głównie polityczną walką o władzę - niestety. Nasz wpływ na to wszystko zależy od... dulszczyznyPartyjnej, tzn. poprzemy tych, którzy umiejętniej zadbają o swój wizerunek.
    Zgłoś do moderacji     Odpowiedz
    0 0
    rwel(2003-02-27)
  • Wzrost płac urzędników o 10% to trochę przegięcie - jeżeli inflacja jest na poziomie ok. 2 % , to taka podwyżka nie jest niczym merytorycznym uzasadniona, zwłaszcza biorąc pod uwagę obecne "cięzkie czasy". Nie jestem tym zdziwiony - bo takich decyzji można się spodziewać po rządach ludzi patrzących tylko na swoje (swojej partii) interesy, średnio zaznajomionych ze sztuką zarządzania. W normalnych zakładach (nawet dobrze prosperujących) jeżeli już są podwyżki to raczej na poziomie inflacji. Wydawane są nasze pieniądze, i co gorsza na urzędników, co do których w dużej mierze mam wątpliwości o ich kompetencjach.
    Zgłoś do moderacji     Odpowiedz
    0 0
    + -(2003-02-27)
  • dada! – przedwyborczy program, a budżet, to dwie bardzo dalekie od siebie sprawy. W programie nie było, skąd na te pomysły znajdą się pieniądze. Jeżeli był taki dobry, no to czas zabiegać o środki i forsować swoje rozwiązania. Zabiegać, aby znalazły się na szczytniejszym miejscu w gradacji wszystkich potrzeb dla miasta. Jeżeli tego się nie czyni, to znaczy, że nie program nie miał racji bytu lub, że nie da się za pieniądze podatnika finansować mrzonek. Dobrych pomysłów nikt nie odrzuca. Teraz jest czas i szansa na pracę dla pozyskanie elektoratu w przyszłych wyborach. Jest realne pole do wykazania swojego talentu i wiedzy, są realne możliwości na zdobycie uznania w oczach opinii społecznej, bo jak widać, populistyczne hasełka nie przekonują przeciętnego wyborcy, a sama postawa negacyjna jeszcze niczego nie udowadnia.
    Zgłoś do moderacji     Odpowiedz
    0 0
    oset(2003-02-27)
Reklama