Ważne: nasze strony wykorzystują pliki cookies.
Używamy informacji zapisanych za pomocą cookies i podobnych technologii m.in. w celach reklamowych i statystycznych oraz w celu dostosowania naszych serwisów do indywidualnych potrzeb użytkowników. Mogą też stosować je współpracujący z nami reklamodawcy, firmy badawcze oraz dostawcy aplikacji multimedialnych. W przeglądarce internetowej można zmienić ustawienia dotyczące cookies.
Korzystanie z naszych serwisów internetowych bez zmiany ustawień dotyczących cookies oznacza zgodę na zapisywanie ich w pamięci urządzenia. Proszę zapoznać się z informacją na temat cookies stosowanych na naszej stronie.
Niedziela 04-12-2016, imieniny Barbary, Jana
 
Rek

UWAGA!

Rek
Telefon portElu Halo, tu portEl
512 918 555

Wiadomości

Gospodarka

Społeczeństwo

Kultura

Sport

Na uczelniach

Zbrodnia i kara

Prasówka

Jej portEl

Kina i teatr

Konkursy

Dawny Elbląg

Poradnik

Hit czy kit?

Po godzinach

Fotoreportel

Zachód słońca Zachód słońca

Awantura na granicy

Do awantury i przepychanek doszło po rosyjskiej stronie przejścia granicznego w Gronowie. Zdesperowani Polacy zablokowali granicę. Domagali się przyspieszenia przez rosyjskie służby procedury odpraw i zarzucili celnikom, że przepuszczają tylko swoich rodaków lub tych, którzy płacą łapówki.

Kilkudziesięciu Polaków, którzy stali w ponad trzykilometrowej kolejce samochodów już od wielu godzin zablokowało dzisiaj granicę.
     - Takie było zamieszanie, że trudno to nawet opisać. Wiem, że ktoś się z kimś szarpał, ktoś komuś przejechał po nodze... - relacjonowała jedna z kobiet, uczestniczka zajścia.
     - Musieliśmy coś zrobić, bo Rosjanie przejeżdżają sobie lewą stroną jezdni prosto do odprawy, a my zawsze stoimy po kilkanaście godzin - mówił jeden z mężczyzn.
     Interweniowali pogranicznicy i rosyjska milicja.
     - Kiedy zablokowaliśmy granicę, przyjechali rosyjscy milicjanci i przedstawiciele służb granicznych. Kiedy powiedzieliśmy im, że to Rosjanie opóźniają odprawy, zabrali kilku Polaków do samochodu, by pokazać im, że to nie rosyjskie, ale polskie służby są opieszałe - opowiadała.
     - To nieprawda - komentował jeden z mężczyzn. - Czasem ze strony polskiej nie ma żadnej kolejki, a i tak wygląda na to, jakby "celnia" w ogóle nie pracowała!
     - Rosjanie się tam wszyscy znają: i celnicy, i podróżni, więc oni nie mają żadnych problemów z przekroczeniem granicy - komentowała inna kobieta.
     Wszyscy Polacy, którzy przekraczają granicę w Gronowie opowiadają, że aby móc przejechać, trzeba dać 20, 30 lub 40 dolarów łapówki.
     - Specjalnie służby rosyjskie nas tak długo trzymają po swojej stronie, bo chcą, abyśmy płacili - dodała młoda kobieta - Jeżeli ktoś np. spieszy się do domu, to nie ma wyjścia, musi "dać w łapę".
     Na szczęście awantura po rosyjskiej stronie skończyła się tylko na wzajemnych krzykach i kłótni.
     - Rosyjska milicja i strażnicy poprosili, aby było spokojnie. Nawet wprowadzili zakaz jazdy lewą stroną, ale ciekawe, na jak długo - powątpiewała jedna z kobiet. - Jutro będzie to, co zawsze...
     O zdarzeniu poinformowano polskiego Konsula w Kaliningradzie. To już drugi taki incydent w ciągu kilku ostatnich dni. Pierwszy miał miejsce w sobotę.

J
Polub ten artykuł
Polub portEl.pl
..., a moim zdaniem
..., a moim zdaniem
Pokazuj od
najnowszych
  • eh takie zycie, jak chcecie jezdzic za wschodnia granice to sie przyzwyczajcie, ze albo czekacie w kilometrowych kolejkach albo dajecie w lape, takie zycie, coz poradzic :)
    Zgłoś do moderacji     Odpowiedz
    0 0
    olisia(2002-04-09)
  • a dlaczego polscy celnicy nie mogą przetrzymywac na naszej granicy rosyjskich qtasów.......zobaczcie jak u nas sie oni czują, rozjezdzają sie jakby byli u siebie.....
    Zgłoś do moderacji     Odpowiedz
    0 0
    Stefan Batory(2002-04-09)
  • Aby zmniejszyć ruch na przejściu granicznym w Gronowie-Mamonowie II należy dokonywać zakupu wyrobów alkocholowych i papierosów w elbląskich placówkach handlowych.
    Zgłoś do moderacji     Odpowiedz
    0 0
    Turysta II(2002-04-10)
  • Słuchajcie - duzo racji mają Polacy ale , to właśnie Polacy przed samym naszym przejściem stoją w sztucznej kolejce po sam wolnocłowy i czekaja na zmianę polskich celników na lepszych albo na odjazd nalotu i ruscy widząc koniec ogonka przy swoich celnikach nie wpuszczaja nastepnych . Więc miejcie pretensje do siebie ale poza tym rusek lepiej i bardziej wyładowany przejeżdza naszą granicę niż Polak. Więcej ruskich niż polaków jeździ na układ z naszymi celnikami którzy kieszenie zawsze mają przygotowane. Niech który weźmie na granicę kamerę i pod wieczór pofilmuje troszkę jak ruskiemu milicjantowi ubranemu po cywilu dają nasi łapówki i wysle do milicji do kalningradu - byłoby po problemie.
    Zgłoś do moderacji     Odpowiedz
    0 0
    celnik(2002-04-12)
Reklama