Wtorek 17-07-2018, imieniny Anety, Jadwigi, Bogdana
 
Rek

UWAGA!

Drogi Czytelniku,

uprzejmie informujemy, że w związku z wejściem w życie Rozporządzenia o Ochronie Danych Osobowych stworzyliśmy zgodną z nim politykę prywatności. Regulacje RODO zmuszają nas do wystąpienia z prośbą do Ciebie o zaakceptowanie jego postanowień, chociaż z praktycznego punktu widzenia nic się nie zmienia w sposobie korzystania z naszego serwisu.

Jedyną rzeczą, która może budzić Twoje obawy jest profilowanie. Wyjaśniamy, że w naszym przypadku, tak jak dotychczas, skutkuje ono wyłącznie tym, że jeśli uprzednio byłeś/aś na stronie jakiegoś biura podróży, to z dużym prawdopodobieństwem nasi zaufani partnerzy reklamowi tacy jak Google serwować będą banery z widokami złocistych plaż.

Prosimy zapoznać się z polityką prywatności stosowaną na naszej stronie i zaakceptować jej postanowienia.

Może później
Rek
Telefon portElu Halo, tu portEl
512 918 555

Wiadomości

Sport

Gospodarka

Na osiedlu

Społeczeństwo

Na uczelniach

Kultura

Zbrodnia i kara

Dawny Elbląg

Jej portEl

Kina i teatr

Konkursy

Prasówka

Poradnik

Hit czy kit?

Po godzinach

Fotoreportel

Malborska od tyłu... Malborska od tyłu...

Awantury, wyzwiska i limo pod okiem

Pan Janek pił i bił swoją konkubinę. Często z jego mieszkania dobiegały odgłosy awantur. Obrzucał tę kobietę wyzwiskami, krzyczał do niej „ty k….”, „bo ci przypier…..”. Wielokrotnie wzywaliśmy policję. Później widywaliśmy, jak ta pani za ciemnymi okularami ukrywała siniaki. Tak w sądzie zeznawali sąsiedzi 57-letniego Jana G., który jest oskarżony o znęcanie się nad konkubiną oraz o jej śmiertelne pobicie.

Jan G. już na pierwszej rozprawie szybko wycofał swoje przyznanie się do winy i chęć dobrowolnego poddania się każe 6,5 roku więzienia. Stwierdził, że nie znęcał się nad swoją konkubiną Janiną H. – nie wyzywał jej, ani nie bił. Uderzył ją tylko raz, ale gdy następnego dnia rano wychodził do pracy, ona żyła.
     Jego słów nie potwierdzają sąsiedzi, którzy dziś (16 grudnia) składali zeznania w sądzie. Według nich, Jan G. często był pod wpływem alkoholu. W jego mieszkaniu zaś była melina. Zaglądał tam „podejrzany element” i wszyscy pili, także Janina H.
     - Nie raz były tam awantury, nie raz wzywaliśmy policję – mówił mężczyzna, którego mieszkanie sąsiaduje z mieszkaniem zajmowanym przez Jana G. – Były tam libacje alkoholowe, przychodziły różne obce osoby, nawet jeden bezdomny. Były też kłótnie z wyzwiskami – kontynuował świadek. - Słychać było, jak pan Jan krzyczał do swojej konkubiny „bo ci przepier…”. Chciał też od niej pieniędzy – sam pracował dorywczo, a kobieta otrzymywała rentę. Po awanturze nie raz Janina chodziła w okularach przeciwsłonecznych, nawet w pochmurne dni – dodał. – Widać było jednak sińce na jej twarzy.
     Co prawda nikt nie widział, jak Jan G. bił swoją konkubinę, ale ślady jego ciężkiej ręki zauważyło kilku sąsiadów. Jeden nawet zeznał, że słyszał, jak z mieszkania Jana G. dobiegały krzyki kobiety „nie bij”. Następnego dnia chodziła już w ciemnych okularach.
     Oskarżony korzystał z prawa do zadawania pytań świadkom: - To nie prawda, Janina nie miała takich okularów przeciwsłonecznych – mówił. Albo: - W mieszkaniu piętro niżej słyszał pan jak ja krzyczę?
     Tu świadek oświadczył, że odgłosy awantury były tak głośne, że słyszało je wielu sąsiadów.
     Przez ścianę wyraźnie wyzwiska i krzyki słyszała 14-letnia dziewczynka.
     - Krzyczał raczej pan Janek – mówiła. – Z tego powodu była wzywana policja i to nie raz. Wielokrotnie widziałam też pijanego i pana Janka i tę panią – kontynuowała. – Widziałam także jej limo pod okiem.
     Z Janem G. mieszkał także jego dorosły syn, ale sąsiedzi zgodnie przyznali, że nie brał on udziału w libacjach. W zasadzie rzadko bywał w domu, częściej nocował u swojej dziewczyny.
     Termin kolejnej rozprawy został wyznaczony na styczeń 2010 r.

Polub ten artykuł
Polub portEl.pl
..., a moim zdaniem
..., a moim zdaniem
Pokazuj od
najnowszych
  • czy to sie dzialo na zatorzu?|
    Zgłoś do moderacji     Odpowiedz
    0 0
    (2009-12-16)
  • Bohater, mistrz wagi kobiecej, a w życiu lizus i padalec. Dowalić mu bez litości!
    Zgłoś do moderacji     Odpowiedz
    0 0
    koles221(2009-12-16)
  • mesaja3 to się działo na hożej w domu pkp. a p. janek(kostek)to stary alkoholik; zresztą tak samo jak ofiara. .. ..
    Zgłoś do moderacji     Odpowiedz
    0 0
    mesaja3(2009-12-16)
  • Agata Janik - nie czytałem poważnego artykułu, gdzie autor cytuje przekleństwa. .Fakt robi swoje. .nie dajmy się wciągnąć :P Chyba wystarczy napisać, że padły wyzwiska, a jakie to chyba mało istotne ?
    Zgłoś do moderacji     Odpowiedz
    0 0
    lukaz(2009-12-16)
  • Niby prosta i oczywista sprawa, a widać takie krecenie, ze chyba skonczy się uniewinnieniem. tylko szkoda czasu świadków.
    Zgłoś do moderacji     Odpowiedz
    0 0
    (2009-12-16)
  • lukaz, podzielam Twoje zdanie.
    Zgłoś do moderacji     Odpowiedz
    0 0
    am(2009-12-16)
  • Nie wierze. .. po co kolejna rozprawa P. Sędzino ja się pytam? Usłyszała Pani zeznania świadków, są identyczne i jednogłośne, ludzie nie mają co robić tylko zrywać się z pracy dla jakiegoś padalca, wyrok i wszystko. ..
    Zgłoś do moderacji     Odpowiedz
    0 0
    ~(2009-12-16)
  • co to w ogóle znaczy MELINA? pili czy handlowali alkoholem??? jak zwykle reportaż gimnazjalisty !!
    Zgłoś do moderacji     Odpowiedz
    0 0
    zniesmaczona(2009-12-17)
  • do @zniesmaczona. .jak dla mnie to melina oznacza, chociażby to co wynika z kontekstu ale nieee Ty musiałaś się przy. .. bać i to tY masz rozum i podejście gimnazjalisty, Boże, że muszę tracić na takich ludzi klawiaturę!!
    Zgłoś do moderacji     Odpowiedz
    0 0
    ~(2009-12-20)
  • Powinni mu max wyrok a nie 6.5 roku bo za dobre sprawowanie wyjdzie po połowie wyroku!! to za złodziejstwo więcej dają jak za zabicie człowieka
    Zgłoś do moderacji     Odpowiedz
    0 0
    (2009-12-20)
Reklama

To kupisz w pasażu portElu

AMK Wyposażenie salonu fryzjerskiego
AMK Kuchnia 10
DRZWI PORTA
Promocja RATY 0%