Ważne: nasze strony wykorzystują pliki cookies.
Używamy informacji zapisanych za pomocą cookies i podobnych technologii m.in. w celach reklamowych i statystycznych oraz w celu dostosowania naszych serwisów do indywidualnych potrzeb użytkowników. Mogą też stosować je współpracujący z nami reklamodawcy, firmy badawcze oraz dostawcy aplikacji multimedialnych. W przeglądarce internetowej można zmienić ustawienia dotyczące cookies.
Korzystanie z naszych serwisów internetowych bez zmiany ustawień dotyczących cookies oznacza zgodę na zapisywanie ich w pamięci urządzenia. Proszę zapoznać się z informacją na temat cookies stosowanych na naszej stronie.
Sobota 10-12-2016, imieniny Bogdana, Julii
 
Rek

UWAGA!

Zamknij Zamknij
Rek

Będziemy ważni

Elbląg, Będziemy ważni Od lewej: senator Władysław Mańkut i Danuta Hübner

- Nie będzie tak, że pewnego dnia obudzimy się i będziemy w Unii, Polska już dziś ma za sobą sporą część prac przygotowujących nas do akcesji - powiedziała podczas spotkania w Bibliotece Elbląskiej minister do spraw europejskich, Danuta Hübner.

Minister gościła w Elblągu na zaproszenie Klubu Elblążanek, który zawiązał się przy Lidze Kobiet Polskich. Podczas spotkania z dziennikarzami w Urzędzie Miejskim Danuta Hübner odpowiadała m.in. na pytania o pracę dla Polaków w strukturach Unii. Jak usłyszeliśmy, Polska ma otrzymać około 7 procent miejsc w unijnych instytucjach. Potrzebni będą m.in. urzędnicy i tłumacze. Rekrutacja rozpocznie się za dwa lata, będzie otwarta dla wszystkich zainteresowanych, pierwsze pytania, jakie mogą pojawić się na egzaminach zostały już umieszczone na stronie Urzędu Komitetu Integracji Europejskiej. Minister Hübner dodała też, że i w Elblągu powinien powstać ośrodek, który zajmie się przygotowaniem do egzaminów.
     Dziennikarze pytali też, czy w opinii gościa Elbląg, który otrzymał sporo "europejskich" nagród, jest tym wyjątkowym miejscem na mapie kraju.
     - Kiedy ja i inni urzędnicy, którzy sprawami akcesji Polski do Unii zajmują się w stolicy wyjeżdżamy poza nią, okazuje się, że nawet w najmniejszych miejscowościach dużo się robi w tych sprawach - powiedziała Danuta Hübner. - Sądzę też, że to właśnie w takich miejscach dochodzi do rzeczywistej integracji mieszkańców naszego kraju i państw Unii. Elbląg jest jednym z takich miejsc.
     Po południu pani minister wzięła udział w konferencji zorganizowanej przez Klub Elblążanek w kamieniczkach Biblioteki Elbląskiej. Jej długie wystąpienie poświęcone było różnym aspektom obecności Polski w strukturach Unii.
     Danuta Hübner: - Polska będzie ważnym krajem w strukturach Unii - mówiła minister. - Tak ze względu na liczbę miejsc w parlamencie europejskim, jak i ze względu na swój potencjał, także gospodarczy. To nieprawda, że nagle, pewnego dnia - jak mówią niektórzy - obudzimy się i okaże się, że jesteśmy członkiem Unii. To wszystko dzieje się już od chwili, kiedy rozpoczęliśmy przygotowania do akcesji. Polska ma już za sobą dużą część pracy - przekonywała minister. - Zresztą wszystkie reformy, działania w zakresie prawa, jakie zostały przez Polskę podjęte w związku z zabiegami o przyłączenie do Unii, Polska i tak musiałaby przeprowadzić. Tyle, że może nie odbyłoby się to w takim tempie.
     Minister przekonywała, że Polacy powinni chcieć znaleźć się w grupie mieszkańców Unii.
     - Badania dowodzą, że członkostwo poprawi wskaźnik wzrostu gospodarczego o 1,5 do 2 punktów procentowych, znikną skomplikowane kontrole graniczne, korzystniej będzie handlować z państwami spoza Unii, np. z Rosją - mówiła Danuta Hubner. - Zwiększy się też stabilność polityczna i instytucjonalna, która sprzyja przecież rozwojowi przedsiębiorczości.
     O roli samorządu: - Poziom infrastruktury naszych miast i miejscowości sprawia, że postrzegani jesteśmy jako kraj słabiej rozwinięty - mówiła Danuta Hubner. - Poprawa stanu miejskich urządzeń to obowiazek nas wszystkich, a szczególnie samorządu. Mam nadzieję, że zbliżające się wybory utrzymają to wysokie poczucie odpowiedzialności za miasto, jakie dostrzegam w Elblągu.

AJ
Polub ten artykuł
Polub portEl.pl
..., a moim zdaniem
..., a moim zdaniem
Pokazuj od
najnowszych
  • Mańkut przynosi wstyd dla Elbląga.
    Zgłoś do moderacji     Odpowiedz
    0 0
    (2002-10-17)
  • Pobyt Minister Hubner w Elblągu był bardzo pożyteczny. Minister przedstawiła stan polskich przygotowań do wejścia Polski do Unii Europejskiej. Mówila również o zagrożeniach stąd wynikających. Odniosła się do obaw osób wypowiadających się w tej sprawie. Wysoko oceniła elbląski samorząd, w tym Prezydenta Henryka Słoninę, za umiejętność i sprawność w wykorzystaniu środkow przedakcesyjnych.
    Zgłoś do moderacji     Odpowiedz
    0 0
    BK(2002-10-17)
  • Do piewszej wypowiedzi - Wstyd przynosi ten, co pisze o tym ! Zastanów się człowieku, zanim coś palniesz !
    Zgłoś do moderacji     Odpowiedz
    0 0
    Elblążanin(2002-10-17)
  • BK: mowisz o 30-procentowym bezrobociu w miescie, ktore nastalo za czasow Sloniny?
    Zgłoś do moderacji     Odpowiedz
    0 0
    Sim(2002-10-17)
  • elblążanin, ten który pisze wstyd, musi dużo wiedzieć o senatorze-wojewodzie... może powinieneś sięzastanowić czy ten, kto pisze nie ma racji
    Zgłoś do moderacji     Odpowiedz
    0 0
    inny(2002-10-17)
  • Mańkuta zamienić na praworęcznego
    Zgłoś do moderacji     Odpowiedz
    0 0
    Aborygen Zamiejscowy(2002-10-18)
  • Czy w Elblągu nie ma młodych, wykształconych, prężnych i inteligentnych ludzi (chyba spowodu bezrobocia jeszcze wszyscy nie wemigrowali) skoro reprezentuje nas taki prymityw jak Mańkut.
    Zgłoś do moderacji     Odpowiedz
    0 0
    Miejscowy(2002-10-18)
  • Moim zdaniem pobyt pani minister nic nie wniósł do naszej elbląskiej rzeczywistości. Podobnie jak i przyjazd tego samego dnia innego ministra... hmmm a co to za najazd i nagłe zainteresowanie władz centralnych naszym małym miasteczkiem? Przeciaż oni nawet nie wiedzą gdzie jest Elbląg. Tak na prawdze przyjazd i uczestnictow naszych"wspaniałych" ministró to tak na prawde nic innego jak pokazówka, że oto interesują się naszymi problemami i dostrzegają je z wysokości swoich warszawskich posadek. Mówią nam: "patrzcie to na nasze zaproszenie przyjachała pani minister". A ja sie pytam: "I co z tego?". Nic poza splendorem i zaspokojeniem osobistej próżności osób które zapraszały pobyt ten nie dał. Mam wrażenie że tylko temu miał służyć. Nadal poirytowany
    Zgłoś do moderacji     Odpowiedz
    0 0
    L2(2002-10-18)
  • Środki przedakcesyjne w ramach różnych programów unijnych zostały wykorzystane na inwestycje miejskie m.inn. na przebudowę i budowę torowiska linii tramwajowej w ul. Płk. Dąbka oraz Bema, na Os. Dębowa - na modernizację drogową i budowę ulic : Dębowa, Klonowa, Kasztanowa, na budowę i modernizację ciągu ulic: Wodna i Św. Ducha na Starym Mieście. Z innych wazniejszych inwestycji można wymienić budowę mostu drogowego, budynki ETBS przy ul. Nowodworskiej i Żyrardowskiej, Centrum Rehabilitacji Osób Niepełnosprawnych na Królewieckiej, budowę obiektów sportowych w Miasteczku Szkolnym, sztuczne lodowisko przy ul. Karowej i inne.
    Zgłoś do moderacji     Odpowiedz
    0 0
    SP(2002-10-18)
  • O matko to chyba rzecznik.....
    Zgłoś do moderacji     Odpowiedz
    0 0
    komar(2002-10-18)
  • Ostanie wizyty ministrów to nic innego jak kiełbasa wyborcza. Na kilka dni przed wyborami taki najazd z Warszawy, przypomnieli sobie o prowincji, napinali swoje tegie umysły jak tu pomóc takiej "biedzie". Na tą kiełbasę nie da się nabrać ludzi bo zawiera dużo słoniny a więc szkodliwa dla zdrowia.
    Zgłoś do moderacji     Odpowiedz
    0 0
    fm(2002-10-18)
  • Ciekaw jestem, czy równie wysoko oceniła by Pani minister działania samorządowców, w tym "szczególnie p. S.", gdyby była jej znana forma stosowana przez p. S. w dochodzeniu do tzw. "sukcesów". Ilu ludzi musiało (musi) cierpieć z powodu chorych ambicji człowieka na stanowisku? Ile jeszcze czasu będziemy GO znosić, człowieka z "nieposzlakowaną" opinią. Panie S. za wylane łzy i stresy tych, którzy mieli z Panem do czynienia w różny sposób mówię DOSYĆ Pańskiej dyktaurze.
    Zgłoś do moderacji     Odpowiedz
    0 0
    Jankowski(2002-10-18)
Reklama