Ważne: nasze strony wykorzystują pliki cookies.
Używamy informacji zapisanych za pomocą cookies i podobnych technologii m.in. w celach reklamowych i statystycznych oraz w celu dostosowania naszych serwisów do indywidualnych potrzeb użytkowników. Mogą też stosować je współpracujący z nami reklamodawcy, firmy badawcze oraz dostawcy aplikacji multimedialnych. W przeglądarce internetowej można zmienić ustawienia dotyczące cookies.
Korzystanie z naszych serwisów internetowych bez zmiany ustawień dotyczących cookies oznacza zgodę na zapisywanie ich w pamięci urządzenia. Proszę zapoznać się z informacją na temat cookies stosowanych na naszej stronie.
Niedziela 04-12-2016, imieniny Barbary, Jana
 
Rek

UWAGA!

Zamknij Zamknij
Rek
Rek
Telefon portElu Halo, tu portEl
512 918 555

Wiadomości

Gospodarka

Społeczeństwo

Kultura

Sport

Na uczelniach

Zbrodnia i kara

Prasówka

Jej portEl

Kina i teatr

Konkursy

Dawny Elbląg

Poradnik

Hit czy kit?

Po godzinach

Fotoreportel

Noc z 27 na 28 listopada zima Noc z 27 na 28 listopada zima

Bez pracy na wakacje

Sto osób do końca lipca zamierza zwolnić elblaska spółka współpracująca z koncernem Daewoo. To siodmy już etap redukcji zatrudnienia w Hanyang ZAS.

Do końca grudnia z blisko 500 osobowej załogi jeszcze rok temu, może pozostać tylko 150 pracowników.
     Dyrekcja elbląskiej spółki informacje o zwolnieniach przesłała do związków zawodowych. Tadeusz Rudnowski prezes zakładu Hanyang ZAS produkującego akcesoria do samochodow Daewoo redukcje tłumaczy utrzywywaniem się sytuacji kryzysowej w samochodowym koncernie.
     - Z opóźnieniem wypłacane są pensje - twierdzą pracownicy - Pieniędzy za maj nie dostali jeszcze umysłowi, nie wiadomo czy 10-tego wypłacą fizycznym pracownikom. Ratunkiem dla firmy ma być kolejna siódma już redukcja załogi. 100 osób straci pracę. W ub. i tym roku ze spółki odeszło już ponad 200 pracowników. Związkowcy obawiają się, że dyrekcja Hanyang ZAS stopniowo dąży do zlikwidowania zakładu. Pracownicy boją się oficjalnie wypowiadać, nie planują również strajku czy innych form protestu.
     - Każdy chce żyć, a na razie dla zwalnianych dyrekcja wypłaca porządne odprawy - zgodnie twierdza pracownicy Hanyang ZAS.
      Do końca roku w firmie ma pozostac 150 pracownikow. Ratunkiem dla spółki mogłoby być uruchomienie innej produkcji.
     - Kto powiedział, że możemy robić tylko części samochodowe - mówią pracownicy.
     Dyrekcja spółki w tym tygodniu spotka się z działającymi w zakładzie zwiazkami zawodowymi.

RS
Polub ten artykuł
Polub portEl.pl
..., a moim zdaniem
..., a moim zdaniem
Pokazuj od
najnowszych
  • Zawsze tak było, jest i będzie, że majątek w obcych rękach traktowany jest po macoszemu. Siła robocza traktowana jest technicznie, jak potrzeba to się ją włącza wproces technologiczny, a jak nie pasuje to się ją utylizuje!
    Zgłoś do moderacji     Odpowiedz
    0 0
    Andrzej(2001-06-04)
  • Widzę Panie Andrzeju, że jest Pan zwolennikiem walki klasowej i zapewne uważasz Pan, że wszystkiemu są winni masoni i cykliści (szczególnie ci drudzy). Panie Andrzeju sprawa jest prosta, koreańczycy dali d............. i to jest ta proza życia. Obcy czy nasz kapitał nie ma tu znaczenia. Realia zaś przemawiają za tym aby wchodzić w interesy nie wyliniałymi tygrysami wschodu a dojrzałymi i steczymi zwierzętami zachodu (Ford, Volksvagen etc.......). Z serdecznymi Pozdrowieniami - Aborygen Miejscowy - Wojtek od Pawlaków
    Zgłoś do moderacji     Odpowiedz
    0 0
    (2001-06-04)
Reklama