Ważne: nasze strony wykorzystują pliki cookies.
Używamy informacji zapisanych za pomocą cookies i podobnych technologii m.in. w celach reklamowych i statystycznych oraz w celu dostosowania naszych serwisów do indywidualnych potrzeb użytkowników. Mogą też stosować je współpracujący z nami reklamodawcy, firmy badawcze oraz dostawcy aplikacji multimedialnych. W przeglądarce internetowej można zmienić ustawienia dotyczące cookies.
Korzystanie z naszych serwisów internetowych bez zmiany ustawień dotyczących cookies oznacza zgodę na zapisywanie ich w pamięci urządzenia. Proszę zapoznać się z informacją na temat cookies stosowanych na naszej stronie.
Sobota 03-12-2016, imieniny Franciszka, Ksawerego
 
Rek

UWAGA!

Biedronka: Dowody ma pracodawca

Kolejny pozew przeciwko właścicielom sieci sklepów „Biedronka”. Odszkodowania od firmy Jeronimo Martins domaga się Bogusława T. z Pasłęka.

Wniosek trafił do Okręgowego Sądu Pracy w Elblągu. Zarzuty wobec byłego pracodawcy są podobne do tych, jakie pod adresem firmy Jeronimo Martins kierowali poprzednicy Bogusławy T.: fałszowanie ewidencji czasu pracy i nie wypłacenie wynagrodzenia za pracę po godzinach. W sklepie „Biedronki” w Pasłęku Bogusława T. pracowała ponad 5 lat. Zamiast zapisanych w umowie sześciu godzin często pracowała po 11 – i więcej godzin dziennie. Za około 6,5 tysiąca nadgodzin kobieta żąda teraz ponad 54 tysięcy złotych.
     Termin pierwszej rozprawy nie został jeszcze wyznaczony, bo na razie trwa wymiana pism. Podobnie, jak w przypadku poprzednich spraw byłych pracownic Biedronek w Elblągu, Pasłęku i Morągu, pełnomocnik kobiety mecenas Lech Obara domaga się, aby pracodawca przekazał sądowi ewidencję czasu pracy oraz wydruki z inwentaryzacji.
     - Na potwierdzenie tego, że odszkodowanie się należy, mamy zeznania świadków oraz notatki z liczbą nadgodzin, ale zgodnie z orzeczeniami Sądu Najwyższego chcemy, aby to na pracodawcę spadł ciężar udowodnienia rzeczywistego czasu pracy – wyjaśnia Lech Obara, którego kancelaria skierowała do sądów w Ostródzie i Olsztynie kolejne pozwy w imieniu byłych pracowników sieci Biedronka.

SZ
Polub ten artykuł
Polub portEl.pl
..., a moim zdaniem
..., a moim zdaniem
Pokazuj od
najnowszych
  • pracowaŁAM w Biedronce ponad 4 lata po 16 godzin dziennie a wedle umowy o pracę na 1/4 etatu powinnam pracować nie dłużej niż 2 godzinny dziennie. Będę domagała się od nieuczciwego pracodawcy miliona dolarów odszkodowania
    Zgłoś do moderacji     Odpowiedz
    0 0
    Martusia(2005-03-12)
  • popieram te odszkodowanie hamstwo trzeba niszczyc
    Zgłoś do moderacji     Odpowiedz
    0 0
    bruner(2005-03-12)
  • no i naruszyli moją nietykalność cielesną molestując mnie. Wykorzystywali swoją wyższość szepcząc mi do ucha TY CIELACZKO trzy lata temu. Domagam się kolejnych paru miliardów dolarów przed sądem pracy za zniewaznie mnie i molestowanie podczas czynności służbowych w nadgodzinach
    Zgłoś do moderacji     Odpowiedz
    0 0
    Martusia(2005-03-12)
  • Martusia idź kobieto do psychiatry, bo rzezywiście cos Ci zrobili, miałaś pracować 2 godziny a przez 4 lata pracowałaś 16 ...juz wtedy powinnaś się leczyć...czy to głupota? pracocholizm? czy wolontariat?
    Zgłoś do moderacji     Odpowiedz
    0 0
    Aneta Z(2005-03-12)
  • No nie wytrzymam, nastepna mutacja Łopackiej, biedulka dała soba pomiatać 5 lat? Czy wy wszystkie juz oszlałyście? Wiesz co takie baby jak wy to powinny byc całe zycie na bezrobociu, bo wy uwielbiacie robic afery ....
    Zgłoś do moderacji     Odpowiedz
    0 0
    Jolka(2005-03-12)
  • Jola, a ty widać w PiaRze dla Biedronki robisz. I ty za pare lat będziesz się sądziła z Jeronimo, że po godzinach kazali ci komentarze na portElu pisać.
    Zgłoś do moderacji     Odpowiedz
    0 0
    !(2005-03-12)
  • pani Aneto, robili ze mną cyrki cały czas, nie jedną ciążę poroniłam
    Zgłoś do moderacji     Odpowiedz
    0 0
    Martusia(2005-03-12)
  • ... i to jest rzeczywistość polska.Robimy bo musimy ... , a ktoś z tego korzysta . Jak znam elbląskie realia to Biedronka jest niemalże standardem , jaki to ukształtował Nam chory system . To co dzieje-działo się w Biedronce dzieje się w 70% elbląskich zakładów - tyle , że nie każdy ma tyle odwagi żeby o tym powiedzieć i się do tego przyznać . Instytucja , która zajmuje się tego typu sprawami też się chyba nie wyrabia w czasie (8 godz.pracy dziennie) , żeby każdy zakład dokładnie "prześwietlić" a poza tym po co robić coś ponad to co trzeba... . Pozdrowienia dla PIP-u
    Zgłoś do moderacji     Odpowiedz
    0 0
    współuczestnik dobrobytu(2005-03-17)
  • Oj Martusia, Martusia żal mi Ciebie kobitko, bardzo żal...........zastanów się troszkę nad sobą, bo chyba ciężko Ci w życiu na własne życzenie, życzę Ci jak najlepiej, ale zpoważniej!!!!!!!!!!!!
    Zgłoś do moderacji     Odpowiedz
    0 0
    Kasia(2005-03-17)
Reklama