Ważne: nasze strony wykorzystują pliki cookies.
Używamy informacji zapisanych za pomocą cookies i podobnych technologii m.in. w celach reklamowych i statystycznych oraz w celu dostosowania naszych serwisów do indywidualnych potrzeb użytkowników. Mogą też stosować je współpracujący z nami reklamodawcy, firmy badawcze oraz dostawcy aplikacji multimedialnych. W przeglądarce internetowej można zmienić ustawienia dotyczące cookies.
Korzystanie z naszych serwisów internetowych bez zmiany ustawień dotyczących cookies oznacza zgodę na zapisywanie ich w pamięci urządzenia. Proszę zapoznać się z informacją na temat cookies stosowanych na naszej stronie.
Niedziela 11-12-2016, imieniny Damazego, Daniela
 
Rek

UWAGA!

Zamknij Zamknij
Rek

Biedronki na froncie

Prokuratura Okręgowa w Poznaniu nakazała wszczęcie postępowania przygotowawczego w sprawie naruszenia praw pracowniczych przez właściciela sieci Biedronka - firmę Jeronimo Martins.

Wniosek o wyjaśnienie kulis głośnej sprawy złożyło Stowarzyszenie Poszkodowanych przez Jeronimo Martins. 29 października poznańska Prokuratura Rejonowa odmówiła jednak zajęcia się wnioskiem, bo uznała, że nie ma podstaw do podejrzeń wobec zarządu firmy. Stowarzyszenie złożyło na tę decyzję zażalenie zarzucając prokuraturze "nie podjęcie jakichkolwiek czynności mających na celu zgromadzenie materiału dowodowego i wyjaśnienie okoliczności sprawy".
     Zaskarżoną decyzję Prokuratura Okręgowa uchyliła. Powołując się na prowadzoną w Elblągu sprawę Bożeny Łopackiej, w uzasadnieniu prokurator Danuta Błaszczyk napisała, że dokumenty do tej sprawy zgromadzone "wskazują na cały system fizycznej eksploatacji pracowników, (...) uporczywego uchylania się od zapłaty wynagrodzenia za pracę w godzinach nadliczbowych oraz nakazywanie kierownikom sklepów fałszowania ewidencji czasu pracy". Prokurator dodaje, że choć w związku ze stwierdzonymi nieprawidłowościami Inspekcja Pracy złożyła wnioski o ukaranie winnych w innych prokuraturach, to jednak nie znaczy, że prokuratura poznańska może odmówić zajęcia się osobnym wnioskiem w sprawie Biedronek. (...) To właśnie stwierdzone przez PIP nieprawidłowości stanowią przesłankę do podejrzenia, że w powyższej sprawie zaistniało przestępstwo, zaś mnogość stwierdzonych uchybień w sieci Biedronka może jedynie świadczyć o udziale w tym procederze zarządu Jeronimo Martins" - uważa Danuta Błaszczyk i dodaje, że Prokuratura Rejonowa powinna ustalić m.in. czy władze spółki miały orientację "co do powierzchni sklepów, średniego stanu zatrudnienia, obrotach, godzinach pracy (...), a tym samym co do potrzeb i czasowych możliwości wykonania nałożonych na załogę zadań - oraz obowiązku zapłaty za tę pracę".
     Prokuratura Okręgowa uznała też, że należy sprawdzić informacje o tym, że zwierzchnicy zmuszali kierowników sklepów do fałszowania ewidencji czasu pracy i przesłuchać na tę okoliczność dyrektora personalnego firmy. Pełnomocnik Stowarzyszenia Poszkodowanych przez Jeronimo Martins, mecenas Lech Obara poinformował nas również, że zawiadomienia o podejrzeniu popełnieniu przestępstwa przez zarząd poznańskiej firmy Stowarzyszenie dodatkowo skierowało również do prokuratur: w Elblągu, Olsztynie, Ostródzie, Słubicach, Bydgoszczy, Policach, Nowym Dworze Mazowieckim, Łodzi, Białymstoku, Wrocławiu i Rzeszowie. Stowarzyszenie zarzuca w nich właścicielowi Biedronek stworzenie systemu fizycznej eksploatacji pracowników.

SZ
Polub ten artykuł
Polub portEl.pl
..., a moim zdaniem
..., a moim zdaniem
Pokazuj od
najnowszych
Reklama