Ważne: nasze strony wykorzystują pliki cookies.
Używamy informacji zapisanych za pomocą cookies i podobnych technologii m.in. w celach reklamowych i statystycznych oraz w celu dostosowania naszych serwisów do indywidualnych potrzeb użytkowników. Mogą też stosować je współpracujący z nami reklamodawcy, firmy badawcze oraz dostawcy aplikacji multimedialnych. W przeglądarce internetowej można zmienić ustawienia dotyczące cookies.
Korzystanie z naszych serwisów internetowych bez zmiany ustawień dotyczących cookies oznacza zgodę na zapisywanie ich w pamięci urządzenia. Proszę zapoznać się z informacją na temat cookies stosowanych na naszej stronie.
Czwartek 18-01-2018, imieniny Małgorzaty, Piotra
 
Rek

UWAGA!

Zamknij Zamknij
Rek
Rek
Telefon portElu Halo, tu portEl
512 918 555

Wiadomości

Na osiedlu

Gospodarka

Społeczeństwo

Kultura

Sport

Na uczelniach

Zbrodnia i kara

Prasówka

Jej portEl

Kina i teatr

Konkursy

Dawny Elbląg

Poradnik

Hit czy kit?

Po godzinach

Fotoreportel

Tu już nie wejdziesz... Tu już nie wejdziesz...

„Bo my tu, proszę pana, Pokemona szukamy…”

 
Elbląg, „Bo my tu, proszę pana, Pokemona szukamy…”
Rek

Była godzina 1.30, gdy policyjny patrol ruchu drogowego zauważył volkswagena passata, w którym siedziało trzech młodych mężczyzn. Policjant przez chwilę obserwował auto, które po osiedlu jeździło bez konkretnego celu, co chwilę zatrzymując się i ruszając. Późniejsza odpowiedź kierującego nie tyle zaskoczyła, co rozbawiła policjanta.

Auto przejechało 50 metrów i nagle zatrzymało się. "Będą kraść kołpaki" – pomyślał policjant, ale samochód znów ruszył, wykonał dwa manewry, zawrócił i pojechał w drugą stronę tzw. zygzakiem. „Na pewno pijani” – pomyślał funkcjonariusz i postanowił zatrzymać auto do kontroli. Minutę później kierujący autem był już kontrolowany i - o dziwo - okazało się, że wszystko jest w porządku tj. dokumenty, stan techniczny, trzeźwość. Pasażerowie auta mieli włączone telefony komórkowe. "Panowie, o co w ogóle chodzi? - zapytał policjant. Czemu jeździcie w tę i z powrotem?" Nastała cisza, i po chwili usłyszał: „Bo my tu, proszę pana, Pokemona szukamy”. To taka gra w telefonie…" na tym kontrola się zakończyła. Jak się później okazało nie byli to jedyni poszukiwacze w tym miejscu.
     Policjanci apelują o rozwagę podczas prowadzenia auta. Wykonywanie nagłych manewrów, a szczególnie nieprzewidzianych może prowadzić do niebezpiecznych zdarzeń drogowych. W przypadku kolizji tłumaczenie się „szukaniem pokemonów” może nie wystarczyć na sensowne usprawiedliwienie np. nagłego hamowania.

podkom. Krzysztof Nowacki, oficer prasowy KMP w Elblągu
Polub ten artykuł
Polub portEl.pl
..., a moim zdaniem
Reklama