Ważne: nasze strony wykorzystują pliki cookies.
Używamy informacji zapisanych za pomocą cookies i podobnych technologii m.in. w celach reklamowych i statystycznych oraz w celu dostosowania naszych serwisów do indywidualnych potrzeb użytkowników. Mogą też stosować je współpracujący z nami reklamodawcy, firmy badawcze oraz dostawcy aplikacji multimedialnych. W przeglądarce internetowej można zmienić ustawienia dotyczące cookies.
Korzystanie z naszych serwisów internetowych bez zmiany ustawień dotyczących cookies oznacza zgodę na zapisywanie ich w pamięci urządzenia. Proszę zapoznać się z informacją na temat cookies stosowanych na naszej stronie.
Piątek 09-12-2016, imieniny Wiesława, Leokadii
 
Rek

UWAGA!

Zamknij Zamknij
Rek

Budynek zostanie

Dom wielorodzinny przy ul. Ogrodowej 11 w Pasłęku, gdzie w środę spaliło się poddasze, nie będzie rozbierany - takie wnioski wysnuli eksperci, którzy wczoraj badali stopień zniszczenia budynku. W ich opinii ogień i woda nie naruszyły konstrukcji nośnej budynku.

Ogień wybuchł w środę przed godziną 14. Zapalił się dach oraz poddasze bloku mieszkalnego. Przez kilka godzin z pożarem walczyło kilkudziesięciu strażaków m.in. z Pasłęka i Elbląga.
     - Dach tego budynku był z drewna - mówi Andrzej Wacura, dowódca pasłeckich strażaków. - Było bardzo ciężko. Najgorszym wrogiem był nie ogień, a wiatr, który podsycał ogień. Zagrażał także innym budynkom.
     Całkowicie spaliło się sześć mieszkań z poddaszu, wiele leżących poniżej zostało zalanych. W budynku mieszkało około 150 osób - ponad 40 rodzin. Noc ze środy na czwartek spędziły poza domem - część u znajomych, część w internacie pasłęckiej szkoły rolniczej. Początkowo przypuszczany, że budynek trzeba będzie zburzyć. Jednak komisja, która w czwartek badała jego stan, stwierdziła, że nie jest on na tyle osłabiony, aby się zawalić. Jeszcze wczoraj część lokatorów wróciła do swoich mieszkań. Budynek będzie remontowany.
     - Zaczęliśmy już gromadzić materiały budowlane - mówi Maciej Romanowski, burmistrz Pasłęka. - Jest duże prawdopodobieństwo, że prace zakończą się jeszcze przed Bożym Narodzeniem.
     - Spółdzielnia była ubezpieczona na wypadek pożaru - dodaje Aleksander Popik, prezes spółdzielni Pasłęczanka. - Spółdzielnia bierze na siebie odremontowanie tego budynku i przygotowanie go do użytku. Tym razem jednak na dachu zamiast drewna i papy pojawi się blacha.
     Nie jest jeszcze znana przyczyna powstania pożaru. Nieoficjalnie mówi się, że ogień mogli zaprószyć robotnicy, którzy prowadzili prace na dachu. Postępowanie w tej sprawie prowadzi policja.
     Każdy kto chciałby pomóc ofiarom pożaru może skontaktować w tej sprawie pod numerem telefonu 248 44 20 lub 248 44 49. Pogorzelcom potrzebne są m.in. meble, pościel, ubrania i sprzęt gospodarstwa domowego. Można też wpłacić pieniądze na specjalne konto - BS Pasłek 83130009-3600-11 z dopiskiem "Pomoc pogorzelcom - Ogrodowa 11".
     Swoją pomoc zadeklarował już burmistrz Pasłęka. Najbardziej poszkodowani przez ogień otrzymają jednorazowe zapomogi w wysokości od tysiąca do pięciu tysięcy zł. Gmina wspólnie z elbląskim starostwem zapewni dach nad głową dla tych rodzin, które nie mogą jeszcze wrócić do swoich mieszkań.

OP
Polub ten artykuł
Polub portEl.pl
..., a moim zdaniem
..., a moim zdaniem
Pokazuj od
najnowszych
Reklama