Niedziela 20-01-2019, imieniny Fabiana, Sebastiana
 
Rek

UWAGA!

Drogi Czytelniku,

uprzejmie informujemy, że w związku z wejściem w życie Rozporządzenia o Ochronie Danych Osobowych stworzyliśmy zgodną z nim politykę prywatności. Regulacje RODO zmuszają nas do wystąpienia z prośbą do Ciebie o zaakceptowanie jego postanowień, chociaż z praktycznego punktu widzenia nic się nie zmienia w sposobie korzystania z naszego serwisu.

Jedyną rzeczą, która może budzić Twoje obawy jest profilowanie. Wyjaśniamy, że w naszym przypadku, tak jak dotychczas, skutkuje ono wyłącznie tym, że jeśli uprzednio byłeś/aś na stronie jakiegoś biura podróży, to z dużym prawdopodobieństwem nasi zaufani partnerzy reklamowi tacy jak Google serwować będą banery z widokami złocistych plaż.

Prosimy zapoznać się z polityką prywatności stosowaną na naszej stronie i zaakceptować jej postanowienia.

Może później

Był dla nas ważny

 
Elbląg, Był dla nas ważny Gerard Kwiatkowski to ważna dla Elbląga postać (fot. arch. Witold Sadowski)
Rek

Przyjaciele, znajomi, a także wdzięczni elblążanie zebrali się dzisiaj w Krypcie, aby oddać cześć Gerardowi Kwiatkowskiemu. Przy muzyce, którą puszczał współzałożyciel Galerii El na pierwszych Biennale, wspominano zmarłego, lata 60., artystyczne projekty i wyjazdy.

To wyjątkowe, dzisiejsze (21 sierpnia) spotkanie, wraz z mężem, zainicjowała Nina Błeszyńska-Wojewska, przyjaciółka Gerarda Kwiatkowskiego. W tym samym czasie w niemieckim Hünfeld odbyły się uroczystości pogrzebowe. 
– Gerard zaważył bardzo na moim życiu. Nasze dzieci jeździły w tych samych wózkach. Zawsze mówił, że miał układ z Bogiem i jeszcze długo pożyje  - mówiła. - Okazało się, że było inaczej. Widocznie teraz jest potrzebny tam na górze jako niezrównany organizator, bo przecież Gerard potrafił nas zrywać w środku nocy i zganiać do pracy. Dziś jestem trochę zdenerwowana, trochę podekscytowana. To nie jest impreza, to spotkanie przyjaciół z Gerardem.
     Z kolei Jerzy Wojewski dodał, że Gerard wciąż jest, a nie "był". 
     - Nie będziemy tu płakali i żałowali. Ja mam wiele wspomnień, pamiętam wiele pięknych, wesołych chwil, choć przeżyliśmy z Gerardem również mniej radosne momenty. Tego wszystkiego nie dałoby się spisać nawet na wołowej skórze. Po prostu Gerard był dla mnie ważny i ja dla niego byłem ważny - mówił Jerzy Wojewski. - On miał niesamowitą zdolność pozyskiwania współpracowników. To on przekonał dyrektorów Zamechu, żeby wpuścić zgraję artystów do zakładu. Sama ich obecność była niebezpieczna i to mogło się źle skończyć. Gerardowi zawdzięczamy to, że odbyły się pierwsze Biennale, a przede wszystkim to, co zostało w umysłach elblążan, w umysłach robotników. On ich nobilitował, mówił, że ich praca jest coś warta, że bez nich ci artyści nic by nie zrobili. Mówił im, że oni są też artystami. Był wyrozumiałym i ciepłym człowiekiem.
     W Krypcie pojawiły się również osoby, które nie znały osobiście zmarłego.
     - W ogóle go nie znałam – opowiada pani Teresa Wojcinowicz, prezes Elbląskiego Towarzystwa Kulturalnego – Formy oglądam codziennie, do Galerii też często chodzę i tylko w taki sposób obcowałam z Gerardem Kwiatkowski, poprzez jego sztukę. Nam często brakuje kontaktu z drugim człowiekiem, zamykamy się w domach. Zawsze jak człowiek odchodzi to brakuje nam czasu na zatrzymanie się i zastanowienie się nad życiem. To spotkanie było potrzebne byśmy mogli powspominać wielkiego człowieka, ale także naszą młodość.
Anna Kaniewska
Polub ten artykuł
Polub portEl.pl
..., a moim zdaniem
..., a moim zdaniem
Reklama

To kupisz w pasażu portElu

Podpis elektroniczny zestaw na 1 rok
Domena .pl
Czytnik kart kryptograficznych
Hosting WWW BIZNES