Czwartek 15-11-2018, imieniny Alberta, Leopolda
 
Rek

UWAGA!

Drogi Czytelniku,

uprzejmie informujemy, że w związku z wejściem w życie Rozporządzenia o Ochronie Danych Osobowych stworzyliśmy zgodną z nim politykę prywatności. Regulacje RODO zmuszają nas do wystąpienia z prośbą do Ciebie o zaakceptowanie jego postanowień, chociaż z praktycznego punktu widzenia nic się nie zmienia w sposobie korzystania z naszego serwisu.

Jedyną rzeczą, która może budzić Twoje obawy jest profilowanie. Wyjaśniamy, że w naszym przypadku, tak jak dotychczas, skutkuje ono wyłącznie tym, że jeśli uprzednio byłeś/aś na stronie jakiegoś biura podróży, to z dużym prawdopodobieństwem nasi zaufani partnerzy reklamowi tacy jak Google serwować będą banery z widokami złocistych plaż.

Prosimy zapoznać się z polityką prywatności stosowaną na naszej stronie i zaakceptować jej postanowienia.

Może później

Capoeira to świetna zajawka! (Młodzi zdolni, odcinek 5)

 
Elbląg, Capoeira to świetna zajawka! (Młodzi zdolni, odcinek 5) Piotr Wiliński (fot. Anna Dembińska)
Rek

 23- letni Piotr Wiliński z wykształcenia jest inżynierem mechaniki i budowy maszyn. Od października będzie kontynuował studia na Politechnice Gdańskiej, a teraz korzysta z ostatnich wolnych dni i robi to, co uwielbia – trenuje capoeirę.

- Anna Kaniewska: - Jak wytłumaczyłbyś laikowi czym jest capoeira?
     - Piotr Wiliński: - Capoeira jest sztuką walki połączoną z tańcem, akrobatyką i śpiewem. W capoeirze obecne są też elementy folkloru brazylijskiego. Na swój sposób ta sztuka walki jest unikalna, rozwija poczucie rytmu, uczy śpiewać, poprawia kondycję, kształtuję ciało. Dzięki capoeirze nauczyć się można języka portugalskiego, poznać historię Brazylii.
     
      - Jak rozpoczęła się Twoja przygoda z capoeirą?
 - Moja przygoda rozpoczęła się siedem lat temu. W szkole, do której uczęszczałem, zorganizowano warsztaty. Przeczytałem o nich na portElu.pl (śmiech).Puściłem to mimo uszu. Na początku myślałem, że to nie dla mnie, że się w tym nie odnajdę. Myślałem, że to coś co przypomina bardziej aerobik niż sztukę walki. Po jakimś czasie ten temat powrócił do mnie jak bumerang. Znalazłem grupę i przyszedłem na trening.i już zostałem. Wcześniejszym sportem, którym się zajmowałem był parkour. Z tego musiałem zrezygnować, ponieważ obciążało to mój organizm, szczególnie moje stawy. Obecnie ćwiczę w międzynarodowej grupie Capoeira Muzenza w Gdyni.
     
     - Czy w capoeirze są jakieś stopnie? Jaki stopień posiadasz?

     - Każda grupa capoeiry funkcjonuje w ramach pewnej gradacji. Adept capoeiry w miarę upływu czasu otrzymuje swój stopień. Dostaje go na corocznej ceremonii Batizado. Każdy stopień to farbowany na odpowiedni kolor sznur, który przywiązuje się do spodni. Jak każdy zawodnik capoeiry mam też swój pseudonim. Warto wspomnieć o historii, która wiąże się z ich nadawaniem. W czasach gdy capoeira się kształtowała, była sztuką walki zakazaną. Ludzie, którzy trenowali, musieli posługiwać się pseudonimami. Ta tradycja przetrwała do dziś. Osobiście uważam, że ten pseudonim to swego rodzaju alter ego. Nadawany jest w języku portugalskim i odnosi się aparycji, wyglądu zewnętrznego czy do sposobu grania capoeira.
     
     - Często chodzisz na treningi?
     - 2-3 razy w tygodniu. Do tego dochodzą jeszcze różne wyjazdy i zawody.

  Piotr na początku myślał, że capoeira nie jest dla niego (fot. AD) Piotr na początku myślał, że capoeira nie jest dla niego (fot. AD)


     - Tyle lat trenujesz, teraz wspominasz o wyjazdach i zawodach. Na pewno masz jakieś zabawne historię związane z capoeirą.
     - Kiedyś jechałem autobusem i miałem ze sobą berimbau, czyli jednostrunowy instrument muzyczny charakterystyczny dla capoeiry. Jakiś chłopak zapytał mnie: "Ej, gdzie się wkłada marihuanę?" (śmiech). Niektórzy też myślą, że berimbau to łuk albo wędka. Kiedyś dawaliśmy pokaz na deptaku w Kwidzynie i dwie starsze kobiety skomentowały. Powiedziała jedna do drugiej: "Pani, co to jest?", a druga na to: "To pani nie wie, to jest kaszaejra z Turcji". Starsze osoby zawsze śmiesznie na nas reagują. Nasze stroje są białe i kiedyś wracając z pokazu, przechodziliśmy obok kościoła i słyszeliśmy jak starsza pani mówiła: "O, jak pięknie ubrane dzieci idą do Pierwszej Komunii".
     
     - Nie chciałbyś sam prowadzić treningów i szkolić nowe osoby?
     - Na chwilę obecną nie jestem gotowy, nie dysponuję takim wachlarzem umiejętności. Na razie nie chcę prowadzić zajęć, choć sporadycznie mi się to zdarzało. Może to kwestia czasu.
     
     - A w jaki sposób zachęciłbyś młode osoby do tego żeby zainteresowały się capoeirą?
     - Capoeira to dobry sposób na spędzenie wolnego czasu dla tych, którzy nie wiedzą jak go spożytkować, a chciałyby "podreperować" swoją kondycję. Capoeira to świetna zajawka! Czuje się przynależność do grupy. Dzięki capoeirze można poznać wiele ciekawych osób. Swoją dziewczynę poznałem na treningu. Ludzie, którzy trenują capoeirę, tworzą niepowtarzalny klimat. Czuję się jak w rodzinie. Nie jesteśmy zamknięci. Staram się jeździć na różne wydarzenia Nawiązałem kontakty i inni trenujący w różnych miejscach Polski już mnie rozpoznają. w każdym mieście mam znajomych i mogę gościnie brać udział w treningach. Ponadto capoeira jest dobra na stres! Wysiłek fizyczny świetnie rekompensuje wysiłek umysłowy.Ludzie tym żyją.. Siedząc w pracy czy na uczelni o godzinie 16 zaczyna nosi mnie, bo wiem, że na 18 mam trening. Sztuki walki, w ogólnym ujęciu kształtują osobowość, wyrabiają systematyczność, samodyscyplinę. To, co cenię w capoeirze to możliwość konfrontowania swoich umiejętności, czy to w obrębie mojej grupy, czy na arenie międzynarodowej. Każdy kto trenuje capoeirę, znajdzie w niej coś dla siebie. Wszechstronnie rozwija osobę trenującą. Kiedyś mój były trener karate (bo trenowałem również karate) wyśmiał mnie. Powiedział, że capoeira to,, zawracanie głowy nogami” i jedynie ,,symulacja’’ walki. W tym momencie należałoby zdementować tego typu koncepcje. Moim zdaniem capoeira to pełnoprawna sztuka walki, której kopnięcia obecne są również w innych sztukach walki. Całość opiera się na prawdziwych ruchach atakujących i obronach bądź unikach, gra w capoeira ubarwiona jest ponadto pięknymi akrobacjami.
     
     - Jakie masz jeszcze zainteresowania oprócz capoeiry?
     - Bardzo interesuje mnie capoeira (śmiech). Lubię też czytać o historii Brazylii, folklorze tego kraju, kolonizacji. Interesują mnie również nauki ścisłe. Zacząłem się tym interesować dopiero na studiach. Dlatego też żałuję straconego czasu (śmiech).
     
     - Czym się zajmujesz w życiu?
     - Mam przerwę między studiami pierwszego a drugiego stopnia. Skończyłem mechanikę i budowę maszyn. Zamierzam kontynuować studia na Politechnice Gdańskiej na wydziale oceanotechniki i okrętownictwa. Na razie mam wakacje, jestem na praktykach. 

,
Polub ten artykuł
Polub portEl.pl
..., a moim zdaniem
Reklama

To kupisz w pasażu portElu

Kalendarz Książkowy A5 Firmowy
Pieczątki Firmowe
Kalendarz Książkowy z Grawerem
Kalendarz Książkowy z Grawerem