Ważne: nasze strony wykorzystują pliki cookies.
Używamy informacji zapisanych za pomocą cookies i podobnych technologii m.in. w celach reklamowych i statystycznych oraz w celu dostosowania naszych serwisów do indywidualnych potrzeb użytkowników. Mogą też stosować je współpracujący z nami reklamodawcy, firmy badawcze oraz dostawcy aplikacji multimedialnych. W przeglądarce internetowej można zmienić ustawienia dotyczące cookies.
Korzystanie z naszych serwisów internetowych bez zmiany ustawień dotyczących cookies oznacza zgodę na zapisywanie ich w pamięci urządzenia. Proszę zapoznać się z informacją na temat cookies stosowanych na naszej stronie.
Sobota 19-08-2017, imieniny Jana, Bolesława
 
Rek

UWAGA!

Rek
Telefon portElu Halo, tu portEl
512 918 555

Wiadomości

Na osiedlu

Gospodarka

Społeczeństwo

Kultura

Sport

Na uczelniach

Zbrodnia i kara

Prasówka

Jej portEl

Kina i teatr

Konkursy

Dawny Elbląg

Poradnik

Hit czy kit?

Po godzinach

Fotoreportel

TO MÓJ BALKON, CO ŁADNY? TO MÓJ BALKON, CO ŁADNY?

Ćwiczenia na Marymonckiej

Elbląg, Ćwiczenia na Marymonckiej (fot. Paweł Serocki)

Autobus uderza w drzewo, zaczyna płonąć. W samochodzie są ranni. Wypadek ma miejsce w mało uczęszczanym miejscu, niedaleko pętli tramwajowej przy ul. Marymonckiej w pobliżu Szpitala Wojewódzkiego. Ćwiczenia miały sprawdzić koordynację działań służb ratowniczych w mieście, do których po raz pierwszy włączyli się strażacy wojskowi. Zobacz fotoreportaż.

Pierwsi na miejsce dojeżdżają strażacy. Oceniają skalę wypadku, powiadamiają inne niezbędne służby. Rozstawiają szpital polowy i zaczynają ewakuację rannych. Chwilę później do akcji włączają się ratownicy medyczni. Udzielają pomocy najciężej poszkodowanym i odwożą ich karetkami do szpitali. Potem zajmują się innymi rannymi. Nad bezpieczeństwem ratowników na miejscu akcji czuwa policja. Tak pokrótce wyglądał przebieg ćwiczeń.
     Dowódca akcji Tomasz Malesiński z Komendy Miejskiej Państwowej Straży Pożarnej czuwał nad działaniami wszystkich zaangażowanych w symulację prawdopodobnego wydarzenia: - Wszystko przebiegło sprawnie, każda ze służb wykonała swoje zadania prawidłowo - ocenia.
     To dowódca odpowiada od początku do końca za wszystko, co dzieje się nie tylko podczas podczas ćwiczeń, ale też podczas realnej sytuacji zagrożenia życia czy mienia.. I to on ostatni odjeżdża po zakończeniu akcji. Jego refleks i umiejętności decydują o powodzeniu działań. A niespodzianki przytrafić się mogą zawsze. W trakcie środowych ćwiczeń strażacy wezwani zostali do pożaru w drugim końcu miasta - to już była prawdziwa, nieudawana sytuacja. Dowódca musiał podjąć decyzję o wysłaniu jednego wozu w tamto miejsce. Na szczęście, okazało się, że to nic poważnego.
     - Ćwiczenia miały sprawdzić koordynację i sprawność wszystkich służb - mówi zastępca komendanta miejskiego PSP Tomasz Świniarski. - Trzeba przyznać, że nie ma z tym kłopotów, ale ćwiczyć trzeba. Te umiejętności weryfikują potem prawdziwe zdarzenia - katastrofy drogowe, ekologiczne czy pożary.
     To był sprawdzian w mieście. Jutro (w czwartek 28 września) na Zalewie Wiślanym przeprowadzone zostaną duże, międzynarodowe ćwiczenia. Ratownicy z Polski, Litwy i Rosji będą usuwać skutki wycieku ropy z uszkodzonego statku. Wcześniej przeprowadzą ewakuacje rannych. Działania koordynować będą strażacy z Elbląga.
     

Mira Stankiewicz - Telewizja Elbląska
Polub ten artykuł
Polub portEl.pl
..., a moim zdaniem
..., a moim zdaniem
Pokazuj od
najnowszych
  • moim zdaniem dobrze udaja sie ćwiczenie, inaczej jest kiedy wypadek jest realny a służby nie są przygotowane i nie czekają za rogiem. najlepszym przykładem jest dzisiejszy dień ok. 11:30 szedłem ul. Sadwą gdzie palił sie samochód, początkowo dym a potem płomienie wydostawały sie z pod maski, straż faktycznie przyjechała dość szybko, ale co z tego auto marki audi spłoneło doszczętnie ponieważ strażacy mieli jedną małą gaśniczke pianową ktora oczywiście nic nie dała, a jak przybyły "posiłki" to już nic do gaszenia nie zostało. Wiec ćwiczenia są super tylko chyba na nich strażacy wyczerpali swoje zapasy gaśnicze. Watpie w to że takie ćwiczenia dają coś pozytywnego poza zamieszaniem, jeśli następnego dnia dzieje się coś takiego!
    Zgłoś do moderacji     Odpowiedz
    0 0
    krzysztof E-g(2006-09-28)
  • niemieli tylkoo gasnicy a uzyli jej tylko jej poniewaz popsula sie pompa wody a jak niewiesz to niegadaj wozy strazackie so takie same jak inne tylko wiecej sprzetu specjalistycznego tez sie psuja jak kazde a my narazamy sie jakbys pracowal w takich slozbach zrozumialbys jak jest a nie tylko gadasz nara to do tegokrzysia
    Zgłoś do moderacji     Odpowiedz
    0 0
    strazak(2006-09-29)
  • Krzychu, a gdzie jest ta ulica Sadwa? Może byłeś narąbany i dlatego rzeczywistość była dla ciebie mało czytelna.
    Zgłoś do moderacji     Odpowiedz
    0 0
    Dociekliwy(2006-10-03)
Reklama