Ważne: nasze strony wykorzystują pliki cookies.
Używamy informacji zapisanych za pomocą cookies i podobnych technologii m.in. w celach reklamowych i statystycznych oraz w celu dostosowania naszych serwisów do indywidualnych potrzeb użytkowników. Mogą też stosować je współpracujący z nami reklamodawcy, firmy badawcze oraz dostawcy aplikacji multimedialnych. W przeglądarce internetowej można zmienić ustawienia dotyczące cookies.
Korzystanie z naszych serwisów internetowych bez zmiany ustawień dotyczących cookies oznacza zgodę na zapisywanie ich w pamięci urządzenia. Proszę zapoznać się z informacją na temat cookies stosowanych na naszej stronie.
Poniedziałek 05-12-2016, imieniny Sabiny, Krystyny
 
Rek

UWAGA!

Zamknij Zamknij
Rek
Rek
Telefon portElu Halo, tu portEl
512 918 555

Wiadomości

Gospodarka

Społeczeństwo

Kultura

Sport

Na uczelniach

Zbrodnia i kara

Prasówka

Jej portEl

Kina i teatr

Konkursy

Dawny Elbląg

Poradnik

Hit czy kit?

Po godzinach

Fotoreportel

Remont Lidla ul.Ogólna Remont Lidla ul.Ogólna

Czasami decydują minuty

Są w Elblągu miejsca, do których służby ratunkowe mają utrudniony dostęp. Najczęściej - z winy samych mieszkańców.

Najgorsze możliwości dostępu w razie potrzeby mają służby ratunkowe na osiedlach wysokich bloków: Zawadzie, Zatorzu i w części centrum miasta.
     - Mieszkańcy naszego miasta parkują w miejscach niedozwolonych i zastawiają drogę dojazdu dla naszego sprzętu specjalistycznego - mówi rzecznik Komendy Miejskiej Państwowej Straży Pożarnej, Ryszard Baran. - Z drugiej strony są też obiekty takie jak słupki stawiane przez spółdzielnie mieszkaniowe i podblokowe ogródki. Tam grunt jest skopany i miękki. Powoduje zapadanie się naszego sprzętu. Z boku wygląda to tak, jakby strażacy nie znali się na swojej robocie.
     Przykładem jest ulica Kalenkiewicza na Zawadzie. Pomimo znaku zakazu, mieszkańcy parkują po obu stronach ulicy. Pod balkonami znajdują się ogródki. W przypadku pożaru wóz strażacki miałby bardzo duże problemy z dotarciem na miejsce akcji.
     - W takich przypadkach po prostu usuwamy przeszkody - tłumaczy Ryszard Baran. - Mamy na wyposażeniu sprzęt hydrauliczny i piły mechaniczne. Powoduje to wydłużenie naszego czasu działania nawet do pięciu minut. Proszę sobie wyobrazić, że osoba potrzebuje natychmiastowej pomocy, kiedy jest np. zadymiona klatka schodowa, a w pomieszczeniu panuje wysoka temperatura. Nie możemy rozłożyć własnego sprzętu ratunkowego i te pięć minut może decydować o życiu tego człowieka.
     - W ciągu dnia to nie jest raczej problemem - dodaje strażak Filip Kazimierz. - Gorzej jest popołudniami i w nocy, kiedy mieszkańcy wrócili już do domów z pracy. Na tych nowszych osiedlach jest w miarę dobrze, na tych starszych - tragicznie.
     Zgodnie z prawem dowódca grupy ratowniczej może podjąć decyzję o wyrządzeniu szkód podczas przeprowadzania akcji. Następnie - w ewentualnym procesie cywilnym - sąd będzie dochodzić, z czyjej rzeczywiście winy te szkody nastąpiły.

OP
Polub ten artykuł
Polub portEl.pl
..., a moim zdaniem
..., a moim zdaniem
Pokazuj od
najnowszych
  • niech spróbują wjechać na ul. Korczaka "Nad Jarem" - szczególnie do ostatniego bloku - gdzie ulica się kończy i nie ma przejazdu na dzielnicę - winszuję tym którzy to projektowali, żedby na pół osiedla był wjazd jedną ulicą!!!!!!!!!.
    Zgłoś do moderacji     Odpowiedz
    0 0
    babcia(2001-11-15)
  • OJ tak..., ale nie do końca. Do wieżowców na Zatorzu można spokojnie dojechać każdym samochodem.
    Zgłoś do moderacji     Odpowiedz
    0 0
    mecenas(2001-11-15)
  • A co dopiero przy szkole 19 na ul. Uroczej ? Ludzie co tu się dzieje, jak się nazjeżdza pełno samochodów na raz , odebrać swoje pociechy ze szkoły . Mało tego, że uliczka jest jednokierunkowa i ciasna , to brakuje miejsca do parkowania dla właścicieli zamieszkałych w bloku Nr 11, jak i nauczycieli przyjeżdzających do pracy. Aż się prosi wzorem innych osiedli np. JAR , czy ZAWADA , na jezdni zainstalować "spowalniacze" i postawić znak ograniczenia prędkości.Parking dla pojazdów przyjeżdzających do szkoły, zlokalizować za szkołą, na wzór szkoły przy ul. Malborskiej... Acha i jeszcze jedno -wielkie DZĘKI za wycięcie tych starych , uciążliwych i szkodliwych dla zdrowia drzew TOPOLI . Na temat wystających rur w koło placyka znajdującego się na przeciw małej bramki szkolnej to już mi się nawet nie chce pisać!!!!!
    Zgłoś do moderacji     Odpowiedz
    0 0
    Ruman(2001-11-15)
  • EEEEEE tam!
    Zgłoś do moderacji     Odpowiedz
    0 0
    Gaduła(2001-11-16)
  • Polecam panom ze strazy miejskiej lub policji pojawienie sie na ul. kalenkiewicza bloko klatkach 7-11, szczegolnie w okolicach klatek 7-9. Samochody stoja na chodniku mimo zakazu. Przejazd dwoch samochodow (jeden wjezdzajacy na parking, drugi wyjezdzajacy) jest niemozliwy. Wielokrotnie dzwonilem na policje, ale zawsze konczy sie na obietnicach. Moze ktos zrobilby z tym porzadek? Czeesto policjant dyzurny nie chce podac swojego nazwiska, a ja nie mam czasu na dociekanie kto przyjal zgloszenie. W tym przypadku ISO dla policji w Elblagu nic nie daje!
    Zgłoś do moderacji     Odpowiedz
    0 0
    (2001-11-16)
  • popieram babcię. Mieszkam tam i coś o tym wiem.
    Zgłoś do moderacji     Odpowiedz
    0 0
    (2001-11-16)
  • Samochody stojące na chodniku przy ul. Kalenkiewicza 7-9 nikomu nie przeszkadzają i bezsensem od początku było ustawienie tam zakazu zatrzymywania i postoju. Problemem są auta stojące właśnie na uliczce a nie na chodniku.
    Zgłoś do moderacji     Odpowiedz
    0 0
    (2001-11-16)
  • Ludzie ! Proszę zrozumcie . Przecież w tym miejscu na ul. Kalenkiewicza zamieszkuje mafia samochodowa ,czy jakaś tam? Widać tych łysoli z daleka, nawet jadąc autobusem. Szkoda tylko grosza na telefon , czasu , nerwów i fatygi. Nasza kochana policja poprostu się ich boi i dlatego ciągle tylko obiecuje zająć się tą sprawą.
    Zgłoś do moderacji     Odpowiedz
    0 0
    (.....)(2001-11-19)
Reklama