Ważne: nasze strony wykorzystują pliki cookies.
Używamy informacji zapisanych za pomocą cookies i podobnych technologii m.in. w celach reklamowych i statystycznych oraz w celu dostosowania naszych serwisów do indywidualnych potrzeb użytkowników. Mogą też stosować je współpracujący z nami reklamodawcy, firmy badawcze oraz dostawcy aplikacji multimedialnych. W przeglądarce internetowej można zmienić ustawienia dotyczące cookies.
Korzystanie z naszych serwisów internetowych bez zmiany ustawień dotyczących cookies oznacza zgodę na zapisywanie ich w pamięci urządzenia. Proszę zapoznać się z informacją na temat cookies stosowanych na naszej stronie.
Środa 22-11-2017, imieniny Cecylii, Marka
 
Rek

UWAGA!

Zamknij Zamknij
Rek
Rek
Telefon portElu Halo, tu portEl
512 918 555

Wiadomości

Na osiedlu

Gospodarka

Społeczeństwo

Kultura

Sport

Na uczelniach

Zbrodnia i kara

Prasówka

Jej portEl

Kina i teatr

Konkursy

Dawny Elbląg

Poradnik

Hit czy kit?

Po godzinach

Fotoreportel

11.11.2017 11.11.2017

Debata, cz. 1: Dlaczego znowu Wy?

Dzisiaj (16 października) odbyła się pierwsza z debat wyborczych Radia El. Gośćmi redaktora naczelnego radia Pawła Kasperczyka byli Witold Gintowt-Dziewałtowski (LiD), Tadeusz Naguszewski (PO), Leonard Krasulski (PiS) i Sławomir Malinowski (PSL).

Paweł Kasperczyk, uzasadniając wybór gości, wyjaśnił, że zaprosił tych kandydatów, którzy są elblążanami i zajmują takie pozycje na swoich listach, które, przynajmniej teoretycznie gwarantują wejście do parlamentu. Prezentujemy skrót rozmowy w Radiu El.
     
     Paweł Kasperczyk: Dlaczego znowu Wy? Od kilkunastu już lat prowadzę studia wyborcze Radia El; czy są to wybory parlamentarne, samorządowe, czy wybory prezydenta miasta, spotykamy się w tym samym gronie? 500 tys. ludzi będzie wybierało w okręgu nr 34 - elbląskim i tylko sto kilka osób zdecydowało się kandydować. I widzę znowu Was.
     
     Witold Gintowt-Dziewałtowski (LiD): - Każdy z nas zastanawiał się wcześniej, czy startować? Musiał wykonać rachunek szans, chęci, przede wszystkim szans, bo o wszystkim decyduje wyborca. To on zdecyduje, kto z nas będzie posłem czy senatorem. Wydaje mi się, że mam jeszcze możliwość być dobrym posłem, dobrym reprezentantem swoich wyborców, swojego regionu i miasta, i mogę służyć tym, co wiem, potrafię, w sposób jak najlepszy. To jest także pewien szacunek dla tych, którzy wcześniej na mnie głosowali. Wpływ na mą decyzję miały też oceny mojej działalności, nie tylko poselskiej. Z dużą przyjemnością zapoznawałem się z tymi ocenami i uznałem ja za swego rodzaju zobowiązanie, któremu postanowiłem stawić czoło. Natomiast 21 października wyborca, który jest władzą najwyższą, suwerenem - to on rozstrzygnie. My mamy tylko dać mu argumenty za tym, żeby jak najlepiej zdecydował.
     
     Leonard Krasulski (PiS): - Ja nie zdążyłem zrealizować swoich zobowiązań, bo doszło do samorozwiązania sejmu, a niektóre prace zostały rozpoczęte, zostało jeszcze część do zrobienia, przedstawiłem pewne projekty premierowi i rządowi... Jest też wiele zobowiązań dotyczących regionu, choć wiele z nich zakończyło się sukcesem, przez skromność nie będę ich wymieniał.
     
     Tadeusz Naguszewski: - Jestem elblążaninem od urodzenia, od trzech kadencji samorządowcem, poznałem sytuację miasta i regionu. Myślę, że jestem osobą przygotowaną do sprawowania tej funkcji. Wreszcie, mam poparcie kolegów z Platformy, którzy uznali, że mam szanse zdobyć mandat poselski dla chwały Elbląga i okolic.
     
     Sławomir Malinowski(PSL): - Mieszkamy w regionie rolniczym i trudno byłoby reprezentować społeczność wyborców w parlamencie, gdyby nie istniała reprezentacja również tej grupy, bardzo licznej zresztą. PSL wystąpiło do mnie z propozycją kandydowania, zgodziłem się z kilku powodów. Pierwszy już wymieniłem, drugi to taki, że PSL jest ugrupowaniem najbardziej ugodowym, stara się zawsze łączyć, a nie dzielić. Ma Pan rację [do Pawła Kasperczyka - PD], że ciągle kandydują te same osoby z tych samych najwyższych miejsc. Uważam, że co pewien czas powinna następować zmiana: nowa myśl, nowi ludzie, nowa krew.
     
     Paweł Kasperczyk: Spróbujcie, Panowie, wyjaśnić, dlaczego jesteście na tych właśnie miejscach na swoich listach
     
     Leonard Krasulski (PiS): - Są różne sposoby układania list. Myśmy podeszli w ten sposób, że najwyższy numer dostaje największa aglomeracja, czyli Elbląg. Pozostałe miejsca są rozdzielane według podziału powiatowego, z każdego powiatu mamy reprezentanta. W ten sposób ułożyła się lista.
     
     Sławomir Malinowski(PSL): - Uważam, że jestem świeżą osobą na liście PSL i zaproponowano mi i tak wysokie miejsce. W PSL podział odbył się również racjonalnie: pierwsze miejsce dla posła, który ma duży dorobek w parlamencie; drugie dla wicemarszałka województwa, który w wyborach samorządowych uzyskał ogromne poparcie; trzecie miejsce należało się kobiecie, żeby też miały swoją reprezentację. Mamy reprezentantów właściwie we wszystkich gminach i to jest bardzo ważne, bo Elbląg nie jest pępkiem świata czy też pępkiem naszego regionu. A moje czwarte miejsce to jest koszt płacony przez kandydata, który startuje po raz pierwszy.
     
     Tadeusz Naguszewski: - Budowanie swojej pozycji w partii to jest proces długotrwały. Partia docenia te środowiska, które rosną w siłę. W poprzednich wyborach elblążanie byli na liści PO na miejscu trzecim, czwartym i kolejnych. Teraz przedstawiciel Elbląga trafił na dobre, drugie miejsce.
     Pamiętajmy, że wybory trzeba wygrać w imieniu wyborców i dla nich. To, że na pierwszym miejscu listy PO startuje poseł Krzysztof Lisek, prawa ręka przewodniczącego Donalda Tuska w sprawach międzynarodowych, wynika z faktu, że zaplecze dla naszego lidera może musi mieć stosowne miejsce na listach.
     
     Paweł Kasperczyk [do Witolda Gintowt-Dziewałtowskiego - PD]: Mocno Pan przeżył, że jest na drugim miejscu, nie na pierwszym?
     
     Witold Gintowt-Dziewałtowski (LiD): - Lepiej byłoby być na pierwszym miejscu, co do tego nie mam wątpliwości. Ale też trzeba pamiętać o tym, że każdy z komitetów wyborczych przyjmuje takie rozwiązania, które - jego zdaniem - będą najskuteczniejsze, dadzą najwięcej mandatów. Trudno się kłócić z decyzjami, które zostały podjęte przez komitet wyborczy.
     Pamiętajmy też, że w każdych wyborach, zwłaszcza proporcjonalnych, „gra” lista i głosy oddawane na całą listę. Tak naprawdę decyzja o tym, czy pierwszy, drugi, kolejny kandydat dostanie mandat, wynika z tego, ile głosów dostanie każda z osób umieszczonych na liście, bo może być tak, że pierwszy na liście nie dostanie mandatu, ponieważ lista zebrała zbyt mało głosów. I nie jest też prawdą, że pierwszy kandydat na liście ma zagwarantowany mandat, bo może dostać go każdy inny z tej listy, jeśli uzyska więcej głosów. Chociaż, oczywiście, miejsce pierwsze na liście jest miejscem najlepszym, miejscami korzystnymi są też miejsca drugie i ostatnie. Wszystkie pozostałe miejsca są traktowane jako gorsze.
     
     Dziękujemy Radiu El za udostępnienie materiału radiowego. Skróty - PD.

PD
Polub ten artykuł
Polub portEl.pl
..., a moim zdaniem
..., a moim zdaniem
Pokazuj od
najnowszych
  • LiD to najlepszy wybór pomiedzy Wilczymi Zebami a Kaczymi Dziobami. Jest to oczywista oczywistość. Tik
    Zgłoś do moderacji     Odpowiedz
    0 0
    Tik-Tak(2007-10-16)
  • Panie Krasulski - co Pan zrobił dla Elbląga??? Nawet grama wstydu Pan nie ma. To, że "Dogłebnie" poznał Pana sam Pan Premier to mnie tylko zniesmaczyło. A może poszedłby Pan do szkoły? Uczyc sie można w każdym wieku. Chyba, że głowa zawodzi. ..
    Zgłoś do moderacji     Odpowiedz
    0 0
    Halina Bednarz(2007-10-16)
  • Teoretycznie każde miejsce na liście daje szansę w wyborach. Jeśli p. Naguszewski zajmuje na liście PO pozycję nr 2 to jakim prawem do debaty nie został zaproszony nikt z KW Ligi Prawicy Rzeczypospolitej? Nie wspomnę już o tym, kto byłby przez komitet ten desygnowany do wzięcia udziału w debacie. Mimo, że za wszelką cenę chce się przemilczeć fakt istnienia Unii Polityki Realnej to po zapoznaniu się ze zdaniem licznych znajomych mogę Was zapewnić, że p. Kamil Pawelak otrzyma sporą ilość głosów Elblążan. Szkoda marnować je na przedstawicieli partii rządzących od 18 lat. Dla nich jest śmietnik historii. Potrzebujemy nowej jakości w polityce. Jeśli ktokolwiek chce zmienić Polsce twarz, to nie wystarczy wyłącznie zmiana nazwy ugrupowania i logotypu. Brzydkiej kobiety nie uratuje nawet kilkucentymetrowa warstwa pudru.
    Zgłoś do moderacji     Odpowiedz
    0 0
    pan Janek(2007-10-16)
  • We wczorajszej debacie Tuska z Kwaśniewskim wyszła płycizna Tuska. Nie wiem jak inni ale ja dostrzegłem w nim tyle cech Kaczyńskiego, że jestem zdumiony, że tego nie zauważałem wcześniej. Taki sam zacietrzewiony mały człowieczek, który dla władzy gotów jest wyprzeć się nawet programu własnej partii. Tylko LiD. Partia rozsądnych ludzi, mająca program i dobrych kandydatów.
    Zgłoś do moderacji     Odpowiedz
    0 0
    (2007-10-16)
  • Idźmy na wybory, oddajmy głos na środek listy.
    Zgłoś do moderacji     Odpowiedz
    0 0
    Krystus(2007-10-16)
  • Widzieliście ten baner "umów się z babcią w niedzielę przy urnie"? Dobre.
    Zgłoś do moderacji     Odpowiedz
    0 0
    (2007-10-16)
  • W odniesieniu do znakomitej większości wybrańców partii (no bo nie narodu) doskonale pasuje dykteryjka Boya "On był stały, tylko one się zmieniały".
    Zgłoś do moderacji     Odpowiedz
    0 0
    AborygenMiejscowy(2007-10-17)
  • Panie Janku, najbrzydsza kobieta jest ładniejsza od Pana, bo to my jesteśmy płcią piękniejszą :)
    Zgłoś do moderacji     Odpowiedz
    0 0
    szeba(2007-10-17)
  • piselblag.info
    Zgłoś do moderacji     Odpowiedz
    0 0
    (2007-10-17)
  • Dziweałtowski tyle lat w sejmie i nic nie zrobił jeszcze wbiłgwózdz do trymny województwa ęlblaskiego zawsze głosował wbrew naszym interesom. Malinowski do by z diabłem cyrograf podpisał zeby sie załapać do koryta a le cos mu nie wychodzi
    Zgłoś do moderacji     Odpowiedz
    0 0
    kaj(2007-10-17)
  • Dajcie se siana z pogrobowcami komunistów nie wykopujcie trupów bo cuchną -to do sympatyka LID
    Zgłoś do moderacji     Odpowiedz
    0 0
    jas(2007-10-17)
  • Czemu skazany za jazdę po pijanemu jest ponownie wystawiany przez PiS, czy brak jest niekaraych w Elblagu ?
    Zgłoś do moderacji     Odpowiedz
    0 0
    (2007-10-19)
Reklama