Ważne: nasze strony wykorzystują pliki cookies.
Używamy informacji zapisanych za pomocą cookies i podobnych technologii m.in. w celach reklamowych i statystycznych oraz w celu dostosowania naszych serwisów do indywidualnych potrzeb użytkowników. Mogą też stosować je współpracujący z nami reklamodawcy, firmy badawcze oraz dostawcy aplikacji multimedialnych. W przeglądarce internetowej można zmienić ustawienia dotyczące cookies.
Korzystanie z naszych serwisów internetowych bez zmiany ustawień dotyczących cookies oznacza zgodę na zapisywanie ich w pamięci urządzenia. Proszę zapoznać się z informacją na temat cookies stosowanych na naszej stronie.
Wtorek 16-01-2018, imieniny Włodzimierza
 
Rek

UWAGA!

Zamknij Zamknij
Rek

Defibrylator pod ręką

 
Elbląg, Defibrylator pod ręką Defibrylatory powinny być dostępne przy udzielaniu pierwszej pomocy - przekonuje radny Michał Missan. To może uratować życie zanim nadejdzie profesjonalna pomoc (fot, AD)
Rek

Defibrylatory instalowane są zwykle w zakładach pracy, w szkołach, na lotniskach, dworcach kolejowych, w hotelach, centrach handlowych czy na pływalniach, czyli w miejscach dużych skupisk ludzkich. Cztery lata temu taki sprzęt medyczny nabył elbląski magistrat. A gdzie jeszcze na terenie miasta, w sytuacji zagrażającej życiu człowieka, można użyć defibrylatora – chce wiedzieć radny Michał Missan i takie pytanie na ostatniej sesji Rady zadał prezydentowi.

Michał Missan, koordynator Działu Ratownictwa Medycznego Wojewódzkiego Szpitala Zespolonego w Elblągu uważa, że defibrylatory powinny być w każdym miejscu, gdzie przebywa wiele osób.
     - Gdzie potencjalnie może dojść do zatrzymania krążenia - oczywiście, że tak. Bardzo ważnym aspektem w ochronie zdrowia jest pierwsza pomoc, a na poziom pierwszej pomocy wpływa dostępność defibrylatorów AED, które pozwalają bardzo szybko podjąć działania mające na celu przywrócenie akcji serca – przekonuje. - Zdefibrylowanie pacjenta przy zauważonym zatrzymaniu krążenia 2-3-krotnie zwiększa jego szanse na przeżycie i wyjście bez ubytków neurologicznych ze szpitala.
     No, ale czy każdy, dodatkowo w sytuacji stresu, potrafi obsłużyć takie urządzenie?
     - To jest bardzo proste urządzenie - zapewnia radny. - Prowadzi za rękę każdego, kto próbuje udzielić pierwszej pomocy. "Mówi" w języku polskim, podpowiada, co mamy robić. Można też zapisać się na szkolenie.
     W 2009 r., gdy defibrylator AED zakupił elbląski Urząd Miejski (urządzenie zostało umieszczone w holu głównym, na parterze budynku) do jego obsługi zostało przeszkolonych 27 pracowników.
     Radny Missan chce, by takich defibrylatorów było w Elblągu więcej. Skąd jednak wziąć pieniądze na takie zakupy?
     - Stąd moje pytanie i prośba o wdrożenie czy też zbudowanie programu dla miasta i przewidzenie środków w budżecie – mówi Michał Missan. - A to naprawdę nie jest drogi sprzęt. Jeden defibrylator kosztuje ok. 4-5 tys. zł.
     A gdzie, oprócz magistratu, znajdują się takie "awaryjne" defibrylatory?
     - Tego nie wiem, dlatego wystąpiłem do pana prezydenta i jego służb, by mi spis takich lokalizacji przygotowano – wyjaśnia radny. - Poza tym, chciałbym wiedzieć, jaki to jest sprzęt, bo to też jest istotne. Jeśli pogotowie ma taki sam, może się bezpośrednio podłączyć do elektrod użytych przez osobę udzielającą pierwszej pomocy. Jeżeli jest inny, elektrody trzeba zrywać i przyklejać nowe.

notowała A
Polub ten artykuł
Polub portEl.pl
..., a moim zdaniem
Reklama