Ważne: nasze strony wykorzystują pliki cookies.
Używamy informacji zapisanych za pomocą cookies i podobnych technologii m.in. w celach reklamowych i statystycznych oraz w celu dostosowania naszych serwisów do indywidualnych potrzeb użytkowników. Mogą też stosować je współpracujący z nami reklamodawcy, firmy badawcze oraz dostawcy aplikacji multimedialnych. W przeglądarce internetowej można zmienić ustawienia dotyczące cookies.
Korzystanie z naszych serwisów internetowych bez zmiany ustawień dotyczących cookies oznacza zgodę na zapisywanie ich w pamięci urządzenia. Proszę zapoznać się z informacją na temat cookies stosowanych na naszej stronie.
Niedziela 19-11-2017, imieniny Salomei, Seweryna
 
Rek

UWAGA!

Rek
Telefon portElu Halo, tu portEl
512 918 555

Wiadomości

Na osiedlu

Gospodarka

Społeczeństwo

Kultura

Sport

Na uczelniach

Zbrodnia i kara

Prasówka

Jej portEl

Kina i teatr

Konkursy

Dawny Elbląg

Poradnik

Hit czy kit?

Po godzinach

Fotoreportel

Chwila oddechu Chwila oddechu

Defibrylatorów nikt nie chce?

 
Elbląg, Defibrylatorów nikt nie chce? Takich urządzeń ma być w mieście coraz więcej (fot. arch. AD)
Rek

Gdy serce nagle zgubi rytm najważniejsze są pierwsze cztery minuty. Warto mieć wtedy pod ręką defibrylator, by ruszyć z pierwszą pomocą zanim nadejdzie ta fachowa. Na terenie miasta znajduje się ok. 30 takich urządzeń i mają być kolejne, ale nie ma podmiotów chętnych do ich "przygarnięcia".

W czerwcu 2016 r. Referat Bezpieczeństwa i Zarządzania Kryzysowego Urzędu Miejskiego w Elblągu doliczył się 17 defibrylatorów, które znajdowały się w firmach prywatnych i instytucjach. Urzędnicy zdają sobie jednak sprawę z tego, że to nie wszystkie lokalizacje. Stworzono mapę defibrylatorów AED, ale wiedzę trzeba poszerzać. Urządzeń ratujących życie, gdy dojdzie do zatrzymania krążenia, przybywa. Pod koniec ubiegłego roku defibrylatory wraz ze skrzynkami z alarmem dźwiękowym i świetlnym oraz tabliczki informacyjne zostały sfinansowane ze środków Urzędu Miejskiego w Elblągu. Koszt zakupu 10 sztuk wyniósł blisko 40 tys. zł. A to nie koniec. Tomasz Świniarski, kierownikiem Referatu Bezpieczeństwa i Zarządzania Kryzysowego Urzędu Miejskiego w Elblągu zapowiada, że miasto chce kupić kolejnych 10 urządzeń. Problem polega na tym, że nie ma chętnych, którzy chcieliby mieć je u siebie.
     - Podmiot podpisuje z nami umowę na to, że będzie o urządzenie dbał. Ono jest na stałe, ale po kilku latach wymiany wymagają baterie i elektrody - mówił podczas spotkania komisji spraw społecznych i samorządowych Rady Miejskiej. - Zgłosił się jeden zespół firm, a idea jest przecież słuszna.
     - Jakie jest wykorzystanie tych urządzeń? - chciała wiedzieć radna Maria Kosecka.
     - Na pewno w jednym zakładzie pracy defibrylator został użyty, no i przez strażaków - informował Tomasz Świniarski.
     - Kilka lat temu w Urzędzie Miejskim defibrylator uratował ludzkie życie - przypomniał Artur Zieliński, sekretarz miasta.
     Oczywiście, najlepiej, by defibrylatory nie były używane, bo to świadczy o tym, że nikt nie znalazł się w sytuacji zagrażającej życiu.Jednak, gdyby do takiej miało dojść, lepiej urządzenie mieć pod ręką. Miasto chce do czerwca znaleźć miejsce dla 10 nowych defibrylatorów. Szuka chętnych.

A
Polub ten artykuł
Polub portEl.pl
..., a moim zdaniem
Reklama