Ważne: nasze strony wykorzystują pliki cookies.
Używamy informacji zapisanych za pomocą cookies i podobnych technologii m.in. w celach reklamowych i statystycznych oraz w celu dostosowania naszych serwisów do indywidualnych potrzeb użytkowników. Mogą też stosować je współpracujący z nami reklamodawcy, firmy badawcze oraz dostawcy aplikacji multimedialnych. W przeglądarce internetowej można zmienić ustawienia dotyczące cookies.
Korzystanie z naszych serwisów internetowych bez zmiany ustawień dotyczących cookies oznacza zgodę na zapisywanie ich w pamięci urządzenia. Proszę zapoznać się z informacją na temat cookies stosowanych na naszej stronie.
Sobota 03-12-2016, imieniny Franciszka, Ksawerego
 
Rek

UWAGA!

Diecezja w sanacyjnym stylu

Elbląg, Diecezja w sanacyjnym stylu Wszystkie nieruchomości parafii Św. Jerzego zostały zajęte przez komornika

W Elbląskim Sądzie Okręgowym odbyła się kolejna rozprawa przeciwko parafii Św. Jerzego i parafii Św. Mikołaja. Sprawa dotyczy zapłaty 100 tys. dolarów długu zaciągniętego przez księdza Jana Halberdę. 15 lutego poznamy wyrok.

Przypomnijmy: sprawa dotyczy pożyczki, której w 1992 roku udzielił nieżyjący już gdyński biznesmen księdzu Janie Halberdzie. Ksiądz Halberda pełnił wówczas funkcję proboszcza parafii Św. Jerzego, był jednocześnie dyrektorem ds. ekonomicznych diecezji elbląskiej.
     Sąd starał się ustalić, na co zostały przeznaczone pożyczone pieniądze i czy parafie dysponują jakimś majątkiem.
     - Ksiądz Halberda mówił, że ta pożyczka idzie na szkołę katolicką - zeznawała przed sądem Mirosława W., wdowa po biznesmenie - W sumie pożyczył od nas ok. 800 tys. dolarów m.in. na seminarium, Hospicjum i Dom Samotnej Matki.
     Przed sądem zeznawał również ksiądz Lech W. - proboszcz parafii Św. Jerzego, który zastąpił Jana Halberdę na tym stanowisku.
     - Gdy obejmowałem parafię nie przekazano mi formalnie aktywów i pasywów parafii i tak pozostaje do dzisiaj - mówił ksiądz W. - Nie posiadam żadnej dokumentacji dotyczącej pożyczek zaciągniętych przez mojego poprzednika. Jednak już wtedy toczyły się sprawy przeciwko parafii.
     Ksiądz wiedział, że kondycja finasowa parafii nie jest najlepsza. W kościele zastał odcięty prąd, ciepło, telefony, mósiałem opłacić zaległe rachunki. Parafię nachodzili wierzyciele.
     - Jaka jest w tej chwili sytuacja parafii? - pytał Przewodniczący Sędzia Krzysztof Nowaczyk.
     Proboszcz W. poinformował, że parafia nie ma nic. Wszystkie nieruchomości są zajęte przez komornika, nawet działka kościelna jest obciążona hipoteką.
     Mecenas Bafia starał się ustalić, kto korzysta z Hospicjum i Wyższego Elbląskiego Seminarium Duchownego.
     - Budynek na Hospicjum został wydzierżawiony, a seminarium to jednostka diecezjalna - wyjaśniał proboszcz. - Parafia jest właścicielem obiektów, ale jedynie na papierze.
     Zdaniem mecenasa Bafii świadczy to o ubezwłasnowolnieniu parafii przez diecezje, które figurują jako właściciele budynków, ale nie czerpią z tego żadnych korzyści
     Podczas mowy końcowej sytuację księdza Halberdy przyrównał do tzw. buntu na rozkaz generała Żeligowskiego.
     - Gdy Żeligowski w 1920 roku zajął Wilno, został ukarany przez marszałka Piłsudskiego aresztem domowym. Jednak Wilno nie zostało zwrócone Rosjanom. Podobnie i teraz: Halberda zaciągną kolosalne długi, za co został ukarany suspensą generalną (zakaz wykonywania zawodu), a dobra parafialne uprzejmie zatrzymało.
     
     Zobacz także "Przesłuchany biskup"

RM
Polub ten artykuł
Polub portEl.pl
..., a moim zdaniem
..., a moim zdaniem
Pokazuj od
najnowszych
  • Przecież od wielu, wielu lat wiadomo, że Ksiądz Halberda działał za wiedzą swoich przełożonych. Wiedzieli Oni o jego "skłonnościach" do życia "nieascetycznego", aprobowali jego działalność jako budowniczego kościołów i pomnażania majątku kościelnego, ale i ojego malwersacjach i życiu hulaszczym. Uważam, że Kościół powinien zwrócić długi w proporcji: 50% zwrot jako pieniądze przeznaczone na budowę obiektów sakralnych 50% niestety przepada - prywatne uciechy życia księdza Halberdy Z drugiej strony na co liczyli pożyczkodawcy????
    Zgłoś do moderacji     Odpowiedz
    0 0
    as(2001-02-11)
  • ...a ja myślałem, że księża są uczciwi - przynajmniej w dzisiejszych czasach. Tymczasem, jak historia pokazuje, oni zawsze się kłócą - albo o pieniądze, albo o władzę, albo o jedno i drugie. Zamiast żyć zgodnie z biblią, zastanawiają się co tu zrobić, żeby mieć jeszcze więcej.
    Zgłoś do moderacji     Odpowiedz
    0 0
    Lukasz(2001-02-12)
Reklama