Niedziela 15-07-2018, imieniny Henryka, Włodzimierza
 
Rek

UWAGA!

Drogi Czytelniku,

uprzejmie informujemy, że w związku z wejściem w życie Rozporządzenia o Ochronie Danych Osobowych stworzyliśmy zgodną z nim politykę prywatności. Regulacje RODO zmuszają nas do wystąpienia z prośbą do Ciebie o zaakceptowanie jego postanowień, chociaż z praktycznego punktu widzenia nic się nie zmienia w sposobie korzystania z naszego serwisu.

Jedyną rzeczą, która może budzić Twoje obawy jest profilowanie. Wyjaśniamy, że w naszym przypadku, tak jak dotychczas, skutkuje ono wyłącznie tym, że jeśli uprzednio byłeś/aś na stronie jakiegoś biura podróży, to z dużym prawdopodobieństwem nasi zaufani partnerzy reklamowi tacy jak Google serwować będą banery z widokami złocistych plaż.

Prosimy zapoznać się z polityką prywatności stosowaną na naszej stronie i zaakceptować jej postanowienia.

Może później
Rek
Telefon portElu Halo, tu portEl
512 918 555

Wiadomości

Sport

Gospodarka

Na osiedlu

Społeczeństwo

Na uczelniach

Kultura

Zbrodnia i kara

Dawny Elbląg

Jej portEl

Kina i teatr

Konkursy

Prasówka

Poradnik

Hit czy kit?

Po godzinach

Fotoreportel

Park Traugutta Park Traugutta

Dlaczego warto głosować na Sławomira Malinowskiego?

Kandydaci na radnych przekonują dziś do swych kandydatów na prezydenta Elbląga. Mówi Waldemar Cichoń, znany elbląski rzeźbiarz, kandydat na radnego Komitetu „Wspólny Elbląg”, popierającego Sławomira Malinowskiego.

Piotr Derlukiewicz: Dlaczego warto głosować na Sławomira Malinowskiego?
     Waldemar Cichoń: W tym cały politycznym trzęsawisku zawsze brakowało mi - a myślę, że także wielu innym elblążanom - jakiejś alternatywy pozapartyjnej. I w końcu jest taka alternatywa.
     
     Czego możemy się spodziewać po Malinowskim jako prezydencie?
     Na pewno nie chce robić żadnej rewolucji. Miasto funkcjonuje, jakoś się kręci, ale kręci się jakoś tak bez sensu, chaotycznie. Przykład z mojego podwórka - remont ulicy Ogólnej, tu mieszkam. Dzielnica była podzielona przez wiele miesięcy na dwie części, nie było żadnych kładek dla pieszych, żadnych przejść. Żeby dotrzeć na drugą stronę ulicy, trzeba było przejść niemal całą dzielnicę. A przecież ktoś te roboty wykonuje, ktoś je nadzoruje, urzędnicy miejscy pewnie co jakiś czas przyjeżdżali na kontrole. Ci ludzie powinni się wstydzić. Podobnie było podczas remontu na rogu Druskiej i Grunwaldzkiej. Inny przykład: dlaczego dochodzi do wypadków takich jak ten, w którym dziecko zostało zabite na pasach przez BMW. Jak to możliwe, żeby w niedużym przecież, a więc łatwym do skontrolowania mieście, dochodziło wciąż do nocnych wyścigów w piratów na ul. Płk. Dąbka, a przed remontem - na Ogólnej. Myślę, że Malinowski poradzi sobie z takimi problemami.
     
     Jaki jest Sławomir Malinowski?
     Zgłosił się do mnie jako pierwszy i jedyny przez te wszystkie lata samorządu. A ktoś, kto chce ryzykować współpracę ze mną, jest odważny, ma wyobraźnię i nie ma uprzedzeń. Trochę żartuję. Ale, już całkiem serio, pokazał odwagę, gdy w latach 90. trzeba było bronić Galerii EL. Chciano ją wtedy oddać Kościołowi. Gdy był przewodniczącym Rady Miasta w latach 1994-1998 i gdy tamta Rada obejmowała rządy, miasto miało 200 mld starych zł długu. Im w ciągu tych czterech lat udało się Elbląg z długu wydobyć - także przy jego udziale. Centrum Rehabilitacji przy ul. Królewieckiej też jest sukcesem tamtej kadencji. A więc jest dobrym menadżerem, jest też otwarty na potrzeby ludzi.
     
     Czym chcecie przyciągnąć wyborców?
     Wszystkie ugrupowania składają podobne obietnice wyborcze, więc nie będę ich powtarzał. Ale, na przykład, spróbujemy ustalić takie warunki w kwestiach gruntowych i podatkowych, żeby PiS sporą część z tych obiecanych 3 milionów mieszkań mógł wybudować w Elblągu.
     
     A umiejętność współpracy z ludźmi. Jak jest z tym u Waszego kandydata?
     Nie ma z tym żadnego problemu. Wszystko zależy od charakterów i siły argumentacji tych, którzy będą go otaczali.
     
     Co Pan chciałby wnieść do Rady Miasta?
     Złośliwi mówią, że z Cichoniem w Radzie byłoby przynajmniej śmiesznie. Ale poważnie… Uważam, że należy przełamać marginalizację kultury profesjonalnej i ograniczania się miasta jako mecenasa kultury do organizacji imprez masowych. Elbląg należy promować nie przez cepeliowską tandetę, ale przez twórczość i imprezy na poziomie światowym, a takie się zdarzają. Na nowo poznajemy przedwojenne dzieje Elbląga i to dobrze. Ale jednocześnie dzieje powojenne miasta, jeśli chodzi o wydawnictwa, stają się powoli białą plamą. Muzeum w Elblągu nie ma prawie żadnych zbiorów sztuki współczesnych elbląskich twórców, bo nie ma pieniędzy na zakupy. Te wszystkie rzeczy trzeba zmienić. Oczywiście, nie mam zamiaru ograniczać swojej obecności w Radzie tylko do sfery kultury. Z racji doświadczeń osobistych doskonale rozumiem problemy ludzi niepełnosprawnych i będę się starał je rozwiązywać. A jest ich niemało. Choćby te kilkadziesiąt lokali gastronomicznych na starówce, z których żaden nie jest przystosowany, żeby przyjąć osobę na wózku. Do Muzeum też nie można wjechać na wózku. Jedynym hotelem przystosowanym dla takich osób jest hotel Gromada, dawny Elzam - najdroższy w mieście. A przecież to są już standardy europejskie.
     
     

PD
Polub ten artykuł
Polub portEl.pl
..., a moim zdaniem
..., a moim zdaniem
Pokazuj od
najnowszych
Reklama

To kupisz w pasażu portElu

Fototapety z uliczkami
Fototapety Trójmiasto
Fototapety z architekturą
Fototapety dziecięce