Wtorek 11-12-2018, imieniny Damazego, Daniela
 
Rek

UWAGA!

Drogi Czytelniku,

uprzejmie informujemy, że w związku z wejściem w życie Rozporządzenia o Ochronie Danych Osobowych stworzyliśmy zgodną z nim politykę prywatności. Regulacje RODO zmuszają nas do wystąpienia z prośbą do Ciebie o zaakceptowanie jego postanowień, chociaż z praktycznego punktu widzenia nic się nie zmienia w sposobie korzystania z naszego serwisu.

Jedyną rzeczą, która może budzić Twoje obawy jest profilowanie. Wyjaśniamy, że w naszym przypadku, tak jak dotychczas, skutkuje ono wyłącznie tym, że jeśli uprzednio byłeś/aś na stronie jakiegoś biura podróży, to z dużym prawdopodobieństwem nasi zaufani partnerzy reklamowi tacy jak Google serwować będą banery z widokami złocistych plaż.

Prosimy zapoznać się z polityką prywatności stosowaną na naszej stronie i zaakceptować jej postanowienia.

Może później
Zamknij Zamknij
Reklama w Elblągu
Rek

Elbląg polem bitwy

 
Elbląg, Elbląg polem bitwy fot. Witold Sadowski
Rek

Poszukiwanie ukrytych wiadomości, odszyfrowanie depesz, dostarczenie amunicji, strzelanie z kałasznikowa i opatrywanie rannych – to tylko niektóre z zadań jakie musieli wykonać uczestnicy gry miejskiej „Bitwa Warszawska 1920” rozegranej dziś (29 września) w Elblągu. Zwycięzcami gry zostali uczniowie Zespołu Szkół Pijarskich. Zobacz fotoreportaż.

Do nietypowej lekcji historii przystąpiło sześć klas elbląskich gimnazjów i liceów. Każda drużyna, uzbrojona w mapy i ... telefony komórkowe potrzebne do odczytywania kodów, musiała odwiedzić dziewięć punktów rozsianych po całym mieście, a w każdym z nich wykonać rozkazy określone przez samego Józefa Piłsudskiego.
     Uczestnicy gry jako agenci wywiadu Oddziału II Sztabu Generalnego Wojska Polskiego musieli odszukać ukryte listy, rozszyfrować tajne depesze i zachęcać innych do walki o państwo.
     W różnych częściach miasta spotykaliśmy więc grupy młodzieży, które przystępowały do kolejnych zadań. Teren seminarium duchownego zamienił się w szpital polowy. Tu uczniowie musieli opatrywać groźnie wyglądające rany żołnierzy.
     - Bardzo mi się to podoba, jest to coś nowego i myślę, że wszyscy jesteśmy zadowoleni, że wzięliśmy w tym udział - mówi Weronika Arkabus z Zespołu Szkół Pijarskich. - W przyszłości chciałabym być lekarzem, więc dla mnie jest to idealne zadanie, bardzo lubię takie rzeczy.
     Na terenie wojska przy ul. Piłsudskiego na uczestników gry czekały zadania „cięższej wagi”. Młodzież musiała załadować amunicję na wojskowy pojazd, następnie rozładować ją i po odszyfrowaniu depeszy strzelać do wroga. Na szczęście w ręce gimnazjalistów i licealistów oddano laserową broń.
     Z kolei ulica 1 Maja pełna była informacji o bitwie, w tej części gry jej uczestnicy musieli odpowiadać na pytania z historii. W kolejnej stacji ich zadaniem było zwerbowanie jak największej liczby ochotników do wspólnej walki o dobro kraju.
„Gdy Ojczyzna jest zagrożona każda para rąk i każdy karabin jest na wagę złota. Do armii ochotniczej wciąż zgłaszają się ci, którzy chcą bronić nowopowstałej Rzeczypospolitej” – nawoływał historyk i nauczyciel Piotr Imiołczyk z monitora komputera.
     - Na trzecim etapie musiałyśmy narysować plakat zachęcający studentów do wstąpienia do wojska – opowiada Emilia Gębicka, uczennica I Liceum Ogólnokształcącego.
     - A wcześniej miałyśmy 10 minut na znalezienie dziewięciu plakatów z informacjami o bitwie i musiałyśmy odpowiadać na pytania. Niektóre były trochę trudne – dodaje jej koleżanka Milena Grzelak.
     Czy przygotowywały się przed grą?
     - Nie. Poszłyśmy „na spontan” – odpowiedziały chórem.
     - Bardzo nam się podoba ta akcja. Takie imprezy powinny być organizowane częściej, bo jest to urozmaicenie w normalnych lekcjach – Edyta Woźniczko z I LO.

 


     Gra miejska swoim charakterem przypomina popularne „podchody”, jest jednak nieco bardziej rozbudowana. Jej uczestnicy musieli wykazać się i sprytem, i wiedzą. Wszystko po to, by utrwalić lub urozmaicić informacje o historii Polski podawane na zajęciach szkolnych. Taki sposób sprzedawania nauki spodobał się młodym elblążanom.
     - Zawsze można się wczuć w tamte czasy, poczuć co czuli ci żołnierze i też zintegrować się z klasą – uważa Sebastian Dziedziewicz, uczeń I LO.
     Kolejnym przystankiem w grze była świetlica wojskowa przy ul. Mierosławskiego. Tam młodzież musiała odszukać broń z okresu bitwy, odnaleźć błędy w jej opisie i rozwiązać test.
     - Muszę powiedzieć, że mile zaskoczyły mnie dziewczyny, widziałem u nich duże zaangażowanie – przyznał Grzegorz Nowaczyk ze Stowarzyszenia Historyczno-Poszukiwawczego „Denar”. – Dziewczyny chyba uważniej słuchają, bo przy rozwiązywaniu testów radziły sobie bardzo dobrze. Natomiast chłopcy bardziej technicznie podchodzą do pewnych problemów. Ogólnie widać, że młodzież jest przygotowana do gry.
     Gra miejska została zorganizowana z okazji premiery filmu „Bitwa Warszawska 1920”, który od piątku oglądać można na ekranach kin. Nagrodą dla zwycięskiej drużyny są wejściówki na uroczystą premierę filmu w kinie Światowid. Zwycięzcy otrzymali także zaproszenie na półgodzinną sesję paintballa laserowego do Laser Paintball Center w Elblągu. Drużyna, która zajęła drugie miejsce (I LO) otrzymała startery Orange. Wszystkim uczestnikom gry Szkoła Wyższa im. Bogdana Jańskiego podarowała książki.

Olga Kaszubska
Polub ten artykuł
Polub portEl.pl
..., a moim zdaniem
..., a moim zdaniem
Pokazuj od
najnowszych
Reklama

To kupisz w pasażu portElu

Czytnik kart kryptograficznych Mini
Podpis elektroniczny zestaw na 1 rok Mini
Podpis elektroniczny zestaw na 1 rok (bez czytnika)
Czytnik kart kryptograficznych