Niedziela 09-12-2018, imieniny Wiesława, Leokadii
 
Reklama w Elblągu
Rek

UWAGA!

Drogi Czytelniku,

uprzejmie informujemy, że w związku z wejściem w życie Rozporządzenia o Ochronie Danych Osobowych stworzyliśmy zgodną z nim politykę prywatności. Regulacje RODO zmuszają nas do wystąpienia z prośbą do Ciebie o zaakceptowanie jego postanowień, chociaż z praktycznego punktu widzenia nic się nie zmienia w sposobie korzystania z naszego serwisu.

Jedyną rzeczą, która może budzić Twoje obawy jest profilowanie. Wyjaśniamy, że w naszym przypadku, tak jak dotychczas, skutkuje ono wyłącznie tym, że jeśli uprzednio byłeś/aś na stronie jakiegoś biura podróży, to z dużym prawdopodobieństwem nasi zaufani partnerzy reklamowi tacy jak Google serwować będą banery z widokami złocistych plaż.

Prosimy zapoznać się z polityką prywatności stosowaną na naszej stronie i zaakceptować jej postanowienia.

Może później

Elbląska Begergate

Miejmy nadzieję, że scenariusz pracy nowej Rady Miasta nie był napisany kiedyś przez Hitchcocka, bo wtedy nasza przyszłość nie rysuje się ciekawie. Na początku bowiem mieliśmy trzęsienie ziemi. Według reguł mistrza Alfreda teraz napięcie powinno zacząć rosnąć.

Ostatnia kampania wyborcza w Elblągu już na starcie zaczęła się źle. Prezydent Słonina najpierw oświadczył, że rezygnuje z kandydowania. Potem w ostatniej chwili jednak stanął w wyborcze szranki. Trudno było się oprzeć wrażeniu, że czyni to bez szczególnego entuzjazmu, wyłącznie pod wpływem otoczenia lub - jak mawiają bracia K. - układu.
     Jego główna (jak się wydawało) kontrkandydatka - pani senator Gelert budziła z kolei powszechne zdziwienie. Wyniesiona ledwo rok temu przez lokalną społeczność na, może nie tyle ważny, co prestiżowy fotel senatora Rzeczypospolitej, postanawia nagle porzucić warszawskie salony i zacząć pracować dla dobra miasta na stanowisku prezydenta. A przecież wyborcy całkiem niedawno powierzyli jej zupełnie inna rolę. Zlekceważenie ich woli, jak wiadomo, bardzo na pani senator się zemściło. I w tym wypadku w tle słychać było „nie chcem, ale muszem”.
     Jedynym liczącym się kandydatem startującym z własnej nieprzymuszonej woli wydawał się być Jerzy Wilk. Ostatni rok rządów PiS-u nie mógł jednak pozostać bez wpływu na jego szanse zdobycia posady prezydenta Elbląga, chociaż zajęcie przez niego drugiego miejsca było sporą niespodzianką.
     Wydaje się, że bolączką elbląskich elit politycznych i samorządowych jest brak pomysłu na to miasto. W Elblągu nie ma charyzmatycznych postaci, które mogłyby pociągnąć za sobą wystarczająco liczne rzesze wyborców klarowną i atrakcyjną wizją rozwoju miasta. W efekcie w Elblągu odnotowano jedną z najniższych frekwencji w kraju, a prezydent wybrany jest przez 22 proc. uprawnionych do głosowania. Na jednym z przedwyborczych spotkań poseł Rokita, na moje obawy odnośnie frekwencji, odpowiedział, że Polacy pójdą tłumnie do urn, aby zagłosować przeciwko rządom braci Kaczyńskich. W Elblągu, niestety, tłumnie pozostali w domach, a odpowiedzialnością za ten stan rzeczy pan poseł może się solidarnie podzielić z polityczną konkurencją.
     O ile kampania zaczęła się źle, to o początku kadencji nowej Rady Miasta można mówić tylko bardzo źle. Nie pomoże tu relatywizowanie, powoływanie się na dobro miasta i wyborców czy nagłe olśnienie. Dwaj radni ewidentnie oszukali swoich wyborców i to nie podlega żadnej dyskusji. Pamiętać jednak trzeba, że do tanga potrzeba dwojga. Ktoś z drugiej strony chciał się z nimi układać, a może nawet zainicjował rozmowy. Tego nie dowiemy się nigdy, ale jednego można być pewnym – to nie palec Boży tknął nagle dwóch radnych. Tę żałosną sesję musiały poprzedzić targi podobne do tych jakie znamy z telewizji. Dorobiliśmy się własnej Begergate na powiatową skalę. Niestety zabrakło ukrytej kamery i nikt nie krzyknął „mamy cię”.
     Jeśli miałbym się pokusić o wróżenie z fusów, to przez najbliższe cztery lata będziemy mieli w mieście okres sprawnego, ale rutynowego zarządzania bez większych perspektyw na dynamiczny rozwój, ale za to w coraz ładniejszym otoczeniu. Trzeba już teraz pogodzić się z myślą, że większość wyborczych obietnic utonie w morzu niemożności. Dlatego nie warto oglądać się na ratusz, tylko robić swoje w nadziei, że władza – ta samorządowa i ta państwowa - będzie wystarczająco zajęta otwieraniem kolejnych teczek, szaf oraz wewnętrznymi roszadami i nie znajdzie już czasu na psucie gospodarki.
Polub ten artykuł
Polub portEl.pl
..., a moim zdaniem
..., a moim zdaniem
Pokazuj od
najnowszych
  • Nic dodać, nic ujać Panie Adminie.
    Zgłoś do moderacji     Odpowiedz
    0 0
    (2006-11-30)
  • Nic dodać nic ująć , cała prawda i tylko szkoda tej rutyny bo to marazm. I tak jak słusznie Pan zauważył należy liczyć na wykreowanie faktycznego lokalnego polityka, który nie będzie chciał kupczyć ludzmi ,poniżać ich za stanowiska a jasno i odważnie patrzył w przyszłość dla Elbląga.
    Zgłoś do moderacji     Odpowiedz
    0 0
    Wyborca(2006-11-30)
  • Portal się zmienia. Brawo! Wreście sensowne artykuły, opisujace fakty a nie mity tworzone przez Prezydenta.
    Zgłoś do moderacji     Odpowiedz
    0 0
    SMS(2006-11-30)
  • szczerość,prawda która boli
    Zgłoś do moderacji     Odpowiedz
    0 0
    (2006-11-30)
  • Jestem zdziwiony porównywaniem. Przypomne, że Pani R. Beger proponowano rozwiązać sprawę weksli pieniędzmi z Sejmu oraz załatwienie prywatnych spraw sądowych toczących się w niezawisłych sądach przeciwko niej.!!!!! Sądzę, że negocjacje w Elblągu dotyczycy zupełnie innych spraw. Ponadto przypominam, że wybory w Elblagu wygrał Prezydent H. Słonina uzyskując 21 997 głosów oraz Lewica i Demokraci 10 126 głosów ( 27,83%). Jak widać, na prezydenta poza Lewica i Demokratami głosowali wyborcy prawicowi ( Dobry Samorząd - 3 514 głosów), ponad 8 tyś głosów. Jedynie nowa ordynacja spowodowała zakłamanie w wynikach wyborczych przy podziale mandatów. PO (27,14%) uzyskując procentowo wynik gorszy od Lewicy i Demokratów o 0.69% uzyskuję więcej mandatów. Należy uczciwie przyznać, że mieszkańcy Elbląga zarówno lewicowi jak i prawicowi wybrali Prezydenta Henryka Słoninę. Należy również uczciwie przyznać, że zwyciężyła Lewica i Demokraci. Demokracja to wola większości i tak właśnie się stało i czas już się z tym pogodzić.
    Zgłoś do moderacji     Odpowiedz
    0 0
    Jurek Z(2006-11-30)
  • Porównanie jest jak najbardziej właściwe - i tu i tam kupczono stanowiskami w zamian za zmianę przynależości partyjnej.
    Zgłoś do moderacji     Odpowiedz
    0 0
    zorientowany(2006-11-30)
  • Pogodzic to mozna sie z tym ze 24 grudnia jest wigilia i tylko z tym.Cala reszte trzeba zwalczac!!!
    Zgłoś do moderacji     Odpowiedz
    0 0
    Zbrojny(2006-11-30)
  • Panie Włodku Gęsicki - proste pytanie, a Pan dlaczego nie złożył swojej kandydatury ?? Krytykować z boku potrafi każdy i nawet nie potrzeba do tego żadnych większych umiejętności (proszę nawet mi jakoś w tej chwili wychodzi ;) Z drugiej strony - w moim osobistym odbiorze - w "aferze Pani B." poszło nie o to, że handlowali - bo faktem jest że każdy w polityce to robi - ale o to, że robili to z kimś kogo oficjalnie uważali za "niegodnego partnera", o to że wcześniej hełpili się monopolem na 200% uczciwości. I kiedy niespodziewanie pokazano ich prawdziwą twarz - no coż, wciąż maja monopol na już tym razem 300% uczciwości i chociaż jest tak tylko w ich własnym mniemaniu to niestety jesteśmy skazani przez nabliższy czas na tych Panów i Panie i ich populizm. Nieszczęściem w tym wszystkim jest to, że ów populizm pociąga wielu w naszym kraju. Ale wracając do tematu, Panie Włodku słowa krytyki - owszem, ale może warto poczekać na efekty, a nie osądzać po czynach ?? Ale jeśli coś nam faktycznie się nie podoba - to zdecydowanie - albo zakasujemy rękawy i jedziemy z "koksem", wkładamy mnóstwo własnej, osobistej pracy żeby to zmienić. Albo, poczekajmy na efekty i rozmawiajmy o nich -> ta rozmowa przynajmniej ma szanse konstuktywne posumowania.
    Zgłoś do moderacji     Odpowiedz
    0 0
    anonymous user(2006-11-30)
  • Panie Jurek Pan chyba kpi mówiąć, że PO przegrało. Przypomnijmy ludziom, że na wynik 27, 83 % wypracował cały koalicyjny komitet wyborczy SLD + SDPL + PD + UP aż tyle ugrupowań kryje sie pod nazwa LiD a wynik podawany przez pana 27,14% zdobyła sama PO. Platforma w końcu była lepsza poniewaz w bloku tylko z jednym ze stowarzyszeniem osiagnęła 31,90% i to jest prawda a nie bzdury o zwycięstwie lewych.
    Zgłoś do moderacji     Odpowiedz
    0 0
    statysta(2006-11-30)
  • Anonimowy, ci dwaj panowie to "chełpili się monopolem na 300% uczciwości" i to nawet przez "ch".
    Zgłoś do moderacji     Odpowiedz
    0 0
    (2006-11-30)
  • Z wyliczeń pana Ząbka wynika, że na prezydenta NIE głosowało ponad 78% mieszkańców Elbląga. Trochę więcęj pokory zalecam.
    Zgłoś do moderacji     Odpowiedz
    0 0
    (2006-11-30)
  • Panie Wł9dku G dziękuję za kwintensencję.Jednak dramatyzować nie ma poco. To politycy szczytu władzy pokazują jak można prać plamy bez zdejmowania odzieży.Elbląski przypadek wcale mnie nie bulwersuje. Myślę,ze panowie P i T jak dobrze pogłówkują to mogą jeszcze wyjść na pozytywnych.Wielki nie zawsze wszysko może. Baza tych Panów nazwijmy ich Niezależni może rozrosnąć się do 8 członków,wtedy będą mogli grać na nosie tym zadufanym "dużym".Ja bym tak zrobił.
    Zgłoś do moderacji     Odpowiedz
    0 0
    berenika(2006-11-30)
Reklama

To kupisz w pasażu portElu

Pieczątki Firmowe
Kalendarz Książkowy A5 Firmowy
Kalendarz Książkowy z Grawerem
Żarówki LED