Wtorek 18-12-2018, imieniny Bogusława, Gracjana
 
Rek

UWAGA!

Drogi Czytelniku,

uprzejmie informujemy, że w związku z wejściem w życie Rozporządzenia o Ochronie Danych Osobowych stworzyliśmy zgodną z nim politykę prywatności. Regulacje RODO zmuszają nas do wystąpienia z prośbą do Ciebie o zaakceptowanie jego postanowień, chociaż z praktycznego punktu widzenia nic się nie zmienia w sposobie korzystania z naszego serwisu.

Jedyną rzeczą, która może budzić Twoje obawy jest profilowanie. Wyjaśniamy, że w naszym przypadku, tak jak dotychczas, skutkuje ono wyłącznie tym, że jeśli uprzednio byłeś/aś na stronie jakiegoś biura podróży, to z dużym prawdopodobieństwem nasi zaufani partnerzy reklamowi tacy jak Google serwować będą banery z widokami złocistych plaż.

Prosimy zapoznać się z polityką prywatności stosowaną na naszej stronie i zaakceptować jej postanowienia.

Może później
Zamknij Zamknij
Reklama w Elblągu
Rek

Elbląski mebel za 15 tysięcy euro!

 
Elbląg, Elbląski mebel za 15 tysięcy euro! Sekretarzyk ma pochodzić z końca XVIII wieku (fot. pochodzi ze strony aukcji)
Rek

Na stronie niemieckiej wersji portalu aukcyjnego ebay można kupić zabytkowy mebel, wykonany prawdopodobnie na przełomie XVIII wieku i XIX wieku w Elblągu. Cena – prawie 15 tysięcy euro! Jaka może być historia tego mebla? Czy rzeczywiście pochodzi z Elbląga? Zapytaliśmy o to w elbląskim muzeum.

Jak twierdzi na stronie ebay właściciel mebla, jest to sekretarzyk Mahagoni w stylu empire, pochodzi z 1799 roku. Na dowód prezentuje kartkę, znalezioną w jednej ze skrytek mebla (patrz zdjęcie), na której widnieje nazwisko mistrza stolarskiego i rok produkcji mebla. „Odrestaurowany w moim warsztacie, politurowanie wykonane ręcznie. Mebel posiada ozdobne wstawki zwane intarsjami – pisze właściciel sekretarzyka. W Wikipedii możemy wyczytać, że ta technika zdobnicza mebli była w Polsce charakterystyczna dla mebli toruńskich, do których nawiązuje podobna, choć mniej liczna, XVIII-wieczna wytwórczość elbląska.
     Na środkowych drzwiach nadstawki mebla znajduje się lustro. Sekretarzyk posiada dwadzieścia małych szuflad, dwa schowki na akta i dwie skrytki, w których znajdowała się kartka z ręczną adnotacją mistrza stolarstwa a także… historyczne kondomy w rozmiarze XXL. Jak informuje właściciel sekretarzyka, jeden z nich można nabyć razem z meblem.
     Jak dowiedzieliśmy się w elbląskim muzeum, mebel został wykonany w stylu zwanym biedermeier, który rozwinął się głównie w Niemczech i Austrii w okresie pomiędzy 1815 (Kongres Wiedeński) a 1848 rokiem (Wiosna Ludów). Główny nacisk kładziono wówczas na użyteczność i wygodę projektowanych przedmiotów. Charakter wnętrz mieszkalnych w typie biedermeier cechowała intymność i zaciszność, częste użycie jasnych, zdobionych rysunkiem kwiatów lub pasami tapet.
     - Przedstawiony mebel to mebel biedermeirowski, który jest połączeniem komody z sekretarzykiem – wyjaśnia Wiesława Rynkiewicz-Domino z Muzeum Archeologiczno-Historycznego w Elblągu. - Po otwarciu klapy otrzymujemy pulpit do pisania. W środku znajduje się mnóstwo małych szuflad, schowków, zakamarków, półeczek i przegródek. Kultura biedermeierowska była kulturą mieszczańską, którą cechowało pielęgnowanie rozmaitych zainteresowań, gromadzenie różnych kolekcji i stawiała na intymność i prywatność. W domu mieszczańskim salon był centralnym miejscem domu. Tam znajdował się sekretarzyk i stół, przy którym gromadziła się rodzina. Tego typu sekretarzyki posiadały mnóstwo zakamarków – dodaje. - Czasami tylko właściciel wiedział, gdzie one są i co w nich się znajduje. Przechowywano w nich sekretne listy czy pamiątki. Łączenie sekretarzyka z szafką było charakterystyczne dla mebli wiedeńskich.
     Z pewnością w jednym z takich zakamarków znaleziono kartkę z nazwiskiem mistrza, który miał wykonać mebel. A mógł być nim rzemieślnik o nazwisku Hintz.
     - Rzeczywiście rodzina stolarzy nazwiskiem Hintz do połowy XIX wieku mieszkała w Elblągu – informuje Wiesława Rynkiewicz-Domino.

  Kartka, którą znaleziono w sekretarzyku (fot. ze strony aukcji) Kartka, którą znaleziono w sekretarzyku (fot. ze strony aukcji)


     Czy Johann Gottfried Hintz był jednym z elbląskich stolarzy, nie wiadomo. Pozostawiona w sekretarzyku karteczka z jego nazwiskiem nie świadczy o tym, że to on na pewno jest wykonawcą mebla. Sporna jest też data jego powstania. - Być może mebel ten nie ma nic wspólnego z postawioną w nim karteczką – dodaje Wiesława Rynkiewicz-Domino. - Brakuje nam danych, w jakim domu był przechowywany, w jakiej rodzinie się znajdował. Na podstawie elementów stylistycznych można wnioskować, że sekretarzyk mógł powstać dopiero w latach dwudziestych i trzydziestych XX wieku. Bez wątpienia jest to bardzo interesujący mebel i z pewnością należał do zamożnej rodziny.
     Czy wart jest więc dziś ceny 15 tysięcy euro, której żąda na aukcji właściciel mebla? – Trudno powiedzieć, jaką wartość ma dziś mebel – mówi pracownik muzeum. - Z pewnością jego konserwacja to zabieg bardzo kosztowny. Politurowanie czyli technika wykańczania powierzchni mebli, zostało wykonane ręcznie, a jest to sztuka, którą mało kto dziś potrafi.
     Czy znajdzie się chętny elblążanin, by taki mebel kupić?

dk
Polub ten artykuł
Polub portEl.pl
..., a moim zdaniem
  • cena z kosmosu
    Zgłoś do moderacji     Odpowiedz
    4 3
    (2015-02-19)
  • Kupiłebym, ale nie będzie pasował mi do nowoczesnych wnętrz.
    Zgłoś do moderacji     Odpowiedz
    6 1
    (2015-02-19)
  • W Częstochowie w muzeum na Jasnej Górze stoi szafa elbląska.
    Zgłoś do moderacji     Odpowiedz
    5 0
    (2015-02-19)
  • przerobilbym na fortepian
    Zgłoś do moderacji     Odpowiedz
    0 0
    (2015-02-19)
  • przeciez nie bede pracowal 15 miesiecy w holandii zeby cos takiego brac
    Zgłoś do moderacji     Odpowiedz
    2 4
    euro1w3(2015-02-19)
  • Z tego co pamiętam, to w przypadku zlokalizowania na aukcji, czy to w domu akukcyjnym, czy to internetowej, aukcji przedmiotu stanowiącego dobro narodowe, ministerstwo kultury podejmuje działania mające na celu przerwanie jej, bądź zapewnienie sobie prawa pierwokupu po wynegocjowanej cenie. W przypadku Samorządów działa właściwa komórka przy Marszałku Województwa sprawójąca analogiczne działania. Czy ktoś z władz naszego miasta został o tym fakcie przez redakcję zainteresowany? Czy pytano o planowane podjęcie działań? Mam tu na myśli interwencyjne odkupienie przedmiotu stanowiącego o historii naszego miasta, które nie ma zbyt wielu eksponatów historycznej wartości, by podtrzymywać i promować własną tożsamość. Koniecznie należy to odkupić.
    Zgłoś do moderacji     Odpowiedz
    6 7
    mikmik(2015-02-19)
  • Niech teraz Prezydent Wróblewski - wzorem Wilka nakłoni firmy komunalne żeby z pieniędzy z zysku zakupili to dzieło sztuki. O absurdach w Polsce zapraszam do społeczności na profil na FB - "Wkurzony elblążanin"
    Zgłoś do moderacji     Odpowiedz
    1 2
    (2015-02-19)
  • Do osobnika o nicku mikmik, metody co przedstawiasz to byly za komuny. Mebel zostal pewnie wywieziony z Elblaga przed 1945r. Jedz do Moskwy i zobacz ile w magazynach lezy dobr zrabowanych w Elblagu. Tam masz pole do popisu.
    Zgłoś do moderacji     Odpowiedz Pokaż ten wątek
    7 1
    (2015-02-19)
  • Właśnie szukam takiego mebla. .. do piwnicy na weki.
    Zgłoś do moderacji     Odpowiedz
    7 1
    gospodyni(2015-02-19)
  • Do osoby bez nicka. Proponuję zapoznać się z historią obrazu Żydówka z pomarańczami. Najnowszy przykład, żeby daleko nie szukać. TL;DR: przypadkowe zlokalizowanie -> interwencja -> obraz w Polsce
    Zgłoś do moderacji     Odpowiedz Pokaż ten wątek
    0 0
    mikmik(2015-02-19)
  • Fake!. .. .
    Zgłoś do moderacji     Odpowiedz
    0 2
    (2015-02-19)
  • mikmik ! Nie równaj Pomarańczarki z tym meblem. Widomo że obraz został skradziony przez niemców i stanowi nasze dobro narodowe. A szafa ? Ktoś szuka frajera - ta kartka nie ma nic wspólnego z tą szafą.
    Zgłoś do moderacji     Odpowiedz
    2 0
    lubieantyki(2015-02-19)
Reklama

To kupisz w pasażu portElu

Naszywka GODŁO
Naszywki
Torba z nadrukiem elbląskiej Starówki
Polar z haftem