Ważne: nasze strony wykorzystują pliki cookies.
Używamy informacji zapisanych za pomocą cookies i podobnych technologii m.in. w celach reklamowych i statystycznych oraz w celu dostosowania naszych serwisów do indywidualnych potrzeb użytkowników. Mogą też stosować je współpracujący z nami reklamodawcy, firmy badawcze oraz dostawcy aplikacji multimedialnych. W przeglądarce internetowej można zmienić ustawienia dotyczące cookies.
Korzystanie z naszych serwisów internetowych bez zmiany ustawień dotyczących cookies oznacza zgodę na zapisywanie ich w pamięci urządzenia. Proszę zapoznać się z informacją na temat cookies stosowanych na naszej stronie.
Sobota 24-02-2018, imieniny Bogusza, Macieja
 
Reklama w Elblągu
Rek

UWAGA!

Rek
Telefon portElu Halo, tu portEl
512 918 555

Studniówki

Wiadomości

Na osiedlu

Społeczeństwo

Gospodarka

Sport

Kultura

Na uczelniach

Zbrodnia i kara

Prasówka

Jej portEl

Kina i teatr

Konkursy

Dawny Elbląg

Poradnik

Hit czy kit?

Po godzinach

Fotoreportel

Nocne malowanie po zamarzniętym Zalewie Nocne malowanie po zamarzniętym Zalewie

Elbląskie ofiary Grudnia ‘70

 
Elbląg, Elbląskie ofiary Grudnia ‘70 Prezydent Jerzy Wilk złożył dziś kwiaty na grobach elblążan, którzy zginęli w grudniu 1970 r. (fot. UM)
Rek

Prezydent miasta Jerzy Wilk złożył dzisiaj (17 grudnia) rano wieńce na grobach Mariana Sawicza, Waldemara Rebinina i Zbyszka Godlewskiego - elblążan, którzy zginęli w trakcie Wydarzeń Grudniowych 1970 roku.

Jerzy Wilk, po dwóch latach przerwy, powrócił do tradycji pielęgnowania pamięci o elbląskich ofiarach wydarzeń grudniowych na Wybrzeżu w grudniu 1970 roku.
     Waldemar Rebinin kierowcą karetki pogotowia. 15 grudnia 1970 roku wiózł oznakowanym samochodem zaopatrzenie medyczne do przychodni kolejowej przy Dworcu Głównym w Gdańsku. W okolicach dworca został śmiertelnie postrzelony w głowę przez funkcjonariusza MO. Miał 26 lat. Pozostawił żonę i dwoje dzieci.
     Zbyszek Godlewski został zastrzelony 17 grudnia przez żołnierzy LWP. Stało się to nieopodal przystanku Szybkiej Kolei Miejskiej Gdynia Stocznia, po jego przyjeździe do pracy z Elbląga. W chwili śmierci miał 18 lat. Po tym incydencie protestujący przemaszerowali z jego ciałem niesionym na drzwiach ulicami Gdyni. Historia młodego mężczyzny niesionego na drzwiach po ulicach miasta zainspirowała Krzysztofa Dowgiałłę do napisania tekstu piosenki o tym wydarzeniu. Nie znał on nazwiska ofiary, więc użył przypadkowego imienia i nazwiska - Janek Wiśniewski.
     Tadeusz Marian Sawicz jest trzecim elblążaninem zastrzelonym w czasie wydarzeń grudniowych. Zginął 18 grudnia wychodząc z baru mlecznego przy ul. 1 Maja w Elblągu, został postrzelony w głowę przez funkcjonariusza MO, jadącego milicyjną Nysą. Zginął na miejscu. Sawicz nie brał udziału w manifestacjach. Narzeczona Tadeusza Sawicza była w ciąży, a tydzień później, w pierwszy dzień Świąt Bożego Narodzenia, miał się odbyć ślub zamordowanego.
     
     Groby elblążan, którzy zginęli w wyniku tamtych wydarzeń, znajdują się na cmentarzu Agrykola.
     - Pamięć o tych osobach powinna być obowiązkiem władz miasta – uważa Jerzy Wilk.

Urząd Miejski w Elblągu
Polub ten artykuł
Polub portEl.pl
..., a moim zdaniem
  • Piękny gest.
    Zgłoś do moderacji     Odpowiedz
    7 1
    (2013-12-17)
  • czerwone bydlaki mordowaly a teraz zyja godnie na wysokich emeryturach
    Zgłoś do moderacji     Odpowiedz
    12 0
    S.T.O.K.(2013-12-17)
  • Wracaliśmy z pracy idąc ul. 1 maja dochodziliśmy do baru mlecznego gdy z Nysy zbrodniarze oddali serie z automatu nad naszymi głowami, a zę śp. Sawicz stał w tym momecie na schodach baru jedna z kul trafiła go prosto w skroń prznieśliśmy jego ciało na drugą stronę ulicy pod sklep perfumeryjny i poprosiliśmy dowódcę czołgu o wezwanie pogotowia które przyjechało i stwierdziło zgon. Te chwile zapamiętam do końca życia.
    Zgłoś do moderacji     Odpowiedz Pokaż ten wątek
    6 0
    hekra(2013-12-17)
  • Pamiętam jak milicyjne "suki" perfidnie rozjeżdżały postawione świeczki w miejscu, gdzie poległ ś. p. Sawicz. Było to na równie wstrętne jak sam fakt jego zabicia. Nie mogę powiedzieć, że czas zagoił rany, bo tamtej niewinnej ofiary nic nie usprawiedliwi. A może kogoś w końcu ruszy tak zwane sumienie (trzeba je mieć!) i postara się wytłumaczyć z tamtych wstrętnych zachowań.
    Zgłoś do moderacji     Odpowiedz
    1 0
    (2013-12-17)
  • Ale bzdury piszesz, byłem przy tym barze. Tworzysz historię jak inni, którzy g. .. widzieli, a wiedzą najwięcej.
    Zgłoś do moderacji     Odpowiedz Pokaż ten wątek
    1 0
    Eus(2013-12-18)
Reklama