Poniedziałek 10-12-2018, imieniny Bogdana, Julii
 

UWAGA!

Drogi Czytelniku,

uprzejmie informujemy, że w związku z wejściem w życie Rozporządzenia o Ochronie Danych Osobowych stworzyliśmy zgodną z nim politykę prywatności. Regulacje RODO zmuszają nas do wystąpienia z prośbą do Ciebie o zaakceptowanie jego postanowień, chociaż z praktycznego punktu widzenia nic się nie zmienia w sposobie korzystania z naszego serwisu.

Jedyną rzeczą, która może budzić Twoje obawy jest profilowanie. Wyjaśniamy, że w naszym przypadku, tak jak dotychczas, skutkuje ono wyłącznie tym, że jeśli uprzednio byłeś/aś na stronie jakiegoś biura podróży, to z dużym prawdopodobieństwem nasi zaufani partnerzy reklamowi tacy jak Google serwować będą banery z widokami złocistych plaż.

Prosimy zapoznać się z polityką prywatności stosowaną na naszej stronie i zaakceptować jej postanowienia.

Może później

Elblążanie: czy chcecie, żeby oni znowu wrócili? (ogłoszenie wyborcze)

 
Elbląg, Elblążanie: czy chcecie, żeby oni znowu wrócili? (ogłoszenie wyborcze)

Z niepokojem przyjęliśmy informację o tym, że Witold Wróblewski jest kandydatem na prezydenta Elbląga i to jeszcze z poparciem Platformy Obywatelskiej. Przecież to dwie poprzednie ekipy rządzące miastem doprowadziły do poważnego zadłużenia. To Henryk Słonina i jeden z jego wiceprezydentów w osobie Witolda Wróblewskiego rozpoczęli ten proces zadłużania naszego miasta. Ekipa Platformy Obywatelskiej na czele z Grzegorzem Nowaczykiem spotęgowała tylko ten proces.

Czy naprawdę chcecie, żeby oni znowu wrócili? Czy nie walczyliśmy poprzez referendum o to, by miastem rządził uczciwy gospodarz, który słucha mieszkańców. Ostatnie miesiące pokazały, że Elbląg zmienia się, bo ma dobrego włodarza, nie zapominajmy o tym.
     
     Program wyborczy Witolda Wróblewskiego, jak deklaruje, opiera się na trzech filarach: konkurencyjnej gospodarce, stabilizacji budżetu miasta oraz bezpieczeństwie elbląskich rodzin. Nie pozostaje nam nic innego jak skonfrontować ten program z dotychczasową działalnością kandydata, który - jeszcze raz podkreślmy - był przez lata wiceprezydentem, a w ostatnich wyborach nie przyjął mandatu radnego w naszym mieście, w zamian za to wyemigrował do Olsztyna, gdzie zasiadł w zarządzie województwa by „dbać” o interesy elblążan.
     
     Witold Wróblewski przez 8 lat pełnił funkcję wiceprezydenta u boku Henryka Słoniny. To także dzięki niemu dziś nasze miasto jest tak zadłużone. Od 2008 roku stopa bezrobocia w Elblągu rosła. Masowa emigracja elblążan rozpoczęła się właśnie wtedy, kiedy miastem rządzili Henryk Słonina i Witold Wróblewski. Pod koniec ich kadencji dług miasta osiągnął poziom ok. 150 mln zł. Platforma Obywatelska z Grzegorzem Nowaczykiem pogłębiła ten wskaźnik do poziomu 300 mln złotych. Dziś oni chcą powrócić. Czy można na to pozwolić?
     
     Warto zauważyć, że Platforma Obywatelska teraz popiera kandydaturę Witolda Wróblewskiego. Obecne działania PO pozostają w sprzeczności z tymi prowadzonymi 4 lata temu, kiedy to Grzegorz Nowaczyk ubiegał się o fotel prezydenta Elbląga. Wówczas jego partia bezpardonowo atakowała SLD i Henryka Słoninę, a także Wróblewskiego, lansując teorię "Nowego Planu Dla Elbląga", który miał stanowić odejście od polityki poprzedników. Jednak te „najwyższe” standardy polegające na odwróceniu się od mieszkańców, aroganckim zachowaniu pana Nowaczyka, doprowadziły do tego, że elblążanie odwołali ekipę Platformy w referendum.
     
     Witold Wróblewski jako wiceprezydent miasta odpowiedzialny był za inwestycje i sprawy gospodarcze. To właśnie on odpowiada w dużej mierze za stan stadionu piłkarskiego, który przez lata nie był modernizowany i ostatecznie został doprowadzony do ruiny. Chwali się m.in. czterema dużymi inwestycjami, a mianowicie budową hali Centrum Sportowo-Biznesowego, gdzie nie można rozgrywać zawodów wyższej rangi, budową Ratusza Staromiejskiego, którego projekt został zatwierdzony z licznymi wadami, budową Elbląskiego Parku Technologicznego oraz lodowiska przy Karowej, gdzie nie można rozgrywać meczów hokejowych wyższej rangi. Należy także podkreślić, że na utrzymanie tych obiektów miasto rocznie przekazuje prawie 2 mln złotych. Wielomilionowe inwestycje na Modrzewinie okazały się także fatalnym pomysłem - przez lata tereny te nie był wykorzystywane.
     
     Witold Wróblewski jako członek zarządu województwa miał dbać o interesy Elbląga. Tymczasem kilka dniu temu wziął udział w konferencji z marszałkiem Jackiem Protasem i przedstawicielem rządu, podczas której podpisano bardzo krzywdzący dla naszego miasta kontrakt terytorialny. Wykreślono z niego kluczowe dla Elbląga inwestycje jak budowa trakcji tramwajowej w ciągu ulic Gen. Grota-Roweckiego i 12 Lutego, zakup nowych wagonów oraz modernizację bazy zajezdniowej czy budowę obwodnicy wschodniej. Właśnie tak Pan Witold Wróblewski zadbał o nasze interesy jako wicemarszałek województwa przyklepując kontrakt, w którym to Olsztyn zgarnia wszystko. Czy chcemy takiego prezydenta? Czy chcemy przywrócić tych ludzi, których odwołaliśmy?
     
      Drodzy elblążanie, zanim oddacie swój głos podczas drugiej tury wyborów zastanówcie się czy powrót do starego układu to dobry pomysł, czy można dać szanse tym, którzy już zawiedli nasze zaufanie? Myślimy, że ostatnie miesiące pokazały, że tym miastem można zarządzać dobrze.
     
     
     
     
     
     
     
     
     
     
--------- Materiał wyborczy K.W. Prawo i Sprawiedliwość-------
Forum Młodych PiS
Polub ten artykuł
Polub portEl.pl