Sobota 23-02-2019, imieniny Polikarpa, Romy
 
Rek

UWAGA!

Drogi Czytelniku,

uprzejmie informujemy, że w związku z wejściem w życie Rozporządzenia o Ochronie Danych Osobowych stworzyliśmy zgodną z nim politykę prywatności. Regulacje RODO zmuszają nas do wystąpienia z prośbą do Ciebie o zaakceptowanie jego postanowień, chociaż z praktycznego punktu widzenia nic się nie zmienia w sposobie korzystania z naszego serwisu.

Jedyną rzeczą, która może budzić Twoje obawy jest profilowanie. Wyjaśniamy, że w naszym przypadku, tak jak dotychczas, skutkuje ono wyłącznie tym, że jeśli uprzednio byłeś/aś na stronie jakiegoś biura podróży, to z dużym prawdopodobieństwem nasi zaufani partnerzy reklamowi tacy jak Google serwować będą banery z widokami złocistych plaż.

Prosimy zapoznać się z polityką prywatności stosowaną na naszej stronie i zaakceptować jej postanowienia.

Może później

Teraz ja - Festung Elbing

Elbląg, Teraz ja - Festung Elbing
fot. (arch. portEl.pl)

I znowu zbliża się 10 lutego, data która dla elblążan jest fundamentalna ze względu na przebieg II wojny światowej i jej konsekwencje dla nas. Mam nadzieję, że toczony od lat spór: czy Elbing wyzwolono, czy zdobyto - skłonił się w kierunku zdobycia.

Chyba, żeby przyjąć karkołomną hipotezę, że Stalin zdobył go dla nas „wyzwalając” miasto od Niemców, którzy uciekli lub zostali zabici (10 000 Volkssturmu, nie licząc wojska), a przy okazji stare miasto zrąbano do piwnic.
     Możemy się poszczycić, że miasto otrzymało wówczas określenie „Festung”, czyli takie, które miało być nie do zdobycia - według faceta z wąsikiem, którego imieniem nazwana była obecna ulica 1 Maja. Podobnym mianem określił Hitler Berlin, Wrocław i Kołobrzeg!
     Uważam, że ze względu na strategię działań wojennych, odegraliśmy (tuż za Berlinem) istotną rolę. Byliśmy pierwszym zdobytym w Prusach miastem. Kołobrzeg to olbrzymie straty wojska polskiego, a Drezno to zwykła bezrozumna zemsta aliantów, którzy dywanowymi nalotami zrąbali (podobnie jak u nas) obszar starego miasta o powierzchni 2x2 km, na którym nikt się nie bronił, za to jak w Elbingu zginęło tu tysiące cywilów i dzieci.
     Jakby nie patrzeć na tę naszą zagmatwaną historię Elbląga, wydaje mi się, że nie potrafimy analizować jej i w jakiś sposób przywłaszczać, jak byśmy byli nią zażenowani.
     Uważam, że nie możemy (obecnie ze względów politycznych) dystansować się od rzeczywistości! Nie wstydźmy się, że to miasto zdobyli Sowieci, bo taka jest prawda i była wola „Wielkiej Trójki”! Czy mamy tu w Elblągu, tak bezrozumnie likwidować miejsca pamięci wojennego szlaku Sowietów przez Prusy Wschodnie, jak zrobiono to w Pieniężnie z Czernichowskim? Może w Elblągu stanie jakiś działacz partyjny i stwierdzi, że cmentarz żołnierz radzieckich na Agrykola należy zrównać z ziemią, a na grobach 30 000 ruskich sołdatów w Braniewie posiać rzepak? Trzeba uważać, bo wśród nich są tacy, którzy chcą zburzyć Pałac Kultury i Nauki w Warszawie, bo zbudował go Stalin…! Według tej zasady należałoby zburzyć Zawadę, bo zbudowano ją za Gierka…
     Obserwuję i pozytywnie ocieniam działalność tzw. grup rekonstrukcyjnych w Elblągu. Fantastyczne jest nawiązanie do ekspansji Wikingów na nasze ziemie i ich wpływu na cywilizację i Elbląg. Ostatnio odbyła się też w mieście rekonstrukcja bitwy z powstania styczniowego (zresztą jak wszystkie przegranego), ale jaki to ma związek z Elblągiem? Zaborca pozwolił na osiedlenie się tu artylerzystów gen. Bema za określoną opłatą i to wszystko.
     Dlatego, przechodząc do meritum sprawy, chce zaproponować grupie rekonstrukcyjnej, aby zainteresowała się rekonstrukcją walk i zdobycia Elbinga. Wychowany na dziesiątkach filmów wojennych, w tym także z czasów II wojny światowej, mam czelność twierdzić że rekonstrukcja tej batalii może zaćmić inne. Rajd Diaczenki przez 60-tysięczne miasto( bez względu na ocenę wojskową), gdy Niemcy wychodzili np. z kin, może być widowiskiem na miarę obecnego Hollywood (jako Diaczenko mógłby np. wystąpić Brad Pit).
     Myślę że fantastyczny historyk Elbinga Tomasz Stężała byłby właściwym człowiekiem do napisania scenariusza takiego filmu. "Szeregowiec Ryan" to byłby przy tym "mały pikuś".
     Ostatecznie w Elblągu wojsko posiada jeszcze kilka czołgów na chodzie i klimat walk o Elbing, według mnie, można odtworzyć. Na pewno, byłaby to plenerowa i ważna dla Elbląga inscenizacja, w której może uczestniczyć więcej osób niż w parku Traugutta. A sukces medialny w Polsce dzięki TV Elbląg i nie tylko - zapewniony. A może zainteresuje się Hollywood, albo przynajmniej polska kinematografia (z Więckiewiczem jako Diaczenką)?
     Pozdrawiam grupę rekonstrukcyjną. Przemyślcie temat.
Elbingerer
Liczba publikacji: 145
W tym miesiącu: 0
Ocena Głosów Komentarzy
5.0 6 10

..., a moim zdaniem
Polub ten artykuł
Polub portEl.pl
..., a moim zdaniem
Reklama

To kupisz w pasażu portElu

Fronty lakierowane mdf połysk różne kolory RAL
AMK Kuchnia 11
AMK Szkło ozdobne 3
AMK Szkło ozdobne 7