Ważne: nasze strony wykorzystują pliki cookies.
Używamy informacji zapisanych za pomocą cookies i podobnych technologii m.in. w celach reklamowych i statystycznych oraz w celu dostosowania naszych serwisów do indywidualnych potrzeb użytkowników. Mogą też stosować je współpracujący z nami reklamodawcy, firmy badawcze oraz dostawcy aplikacji multimedialnych. W przeglądarce internetowej można zmienić ustawienia dotyczące cookies.
Korzystanie z naszych serwisów internetowych bez zmiany ustawień dotyczących cookies oznacza zgodę na zapisywanie ich w pamięci urządzenia. Proszę zapoznać się z informacją na temat cookies stosowanych na naszej stronie.
Niedziela 04-12-2016, imieniny Barbary, Jana
 
Rek

UWAGA!

Rek
Telefon portElu Halo, tu portEl
512 918 555

Wiadomości

Gospodarka

Społeczeństwo

Kultura

Sport

Na uczelniach

Zbrodnia i kara

Prasówka

Jej portEl

Kina i teatr

Konkursy

Dawny Elbląg

Poradnik

Hit czy kit?

Po godzinach

Fotoreportel

A im ciepło... jesienią A im ciepło... jesienią

Gdzie duch, tam i ciało?

Mimo że od śmierci Mikołaja Kopernika upłynęło 461 lat, miejsce, w którym spoczywają prochy znakomitego astronoma, wciąż pozostaje zagadką. Jest jednak szansa, że dowiemy się, gdzie to miejsce się znajduje. We Fromborku rozpoczęły się badania archeologiczne.

- Nie wiadomo, gdzie dokładnie Mikołaj Kopernik został pochowany - przypomina Małgorzata Czupajło z Muzeum we Fromborku. – Wiadomo tylko, że spoczął w południowej nawie katedry. Był kanonikiem i jako kanonik miał pod opieką jeden z ołtarzy. Przy nim odprawiał codzienną mszę lub jej słuchał. Opieka nad ołtarzem wiązała się także z tym, że po śmierci kanonik był chowany obok swego ołtarza. Nie zachowały się jednak dokładne informacje ani dokumenty mówiące o tym, który ołtarz był pod opieką Kopernika.
     
     Dwa ołtarze
     Jak uważają historycy, ciało astronoma mogło zostać pochowane przy ołtarzu znajdującym się naprzeciwko wejścia do kaplicy Szembeka, mogło też spocząć przy ołtarzu św. Wacława, który znajduje się bliżej bocznego wejścia do katedry.
     - Przed ostatnią wojną w katedrze były prowadzone badania archeologiczne – mówi Małgorzata Czupajło. - Znaleziono wówczas jakieś szczątki, prześwietlono je nawet promieniami rentgenowskimi, ale niestety - i szczątki, i zdjęcia zaginęły.
     Odpowiedź na pytanie o grób Kopernika dadzą być może badania, które – za zgodą władz kościelnych - rozpoczęli archeolodzy z Wyższej Szkoły Humanistycznej imienia Aleksandra Gieysztora w Pułtusku. Aby sprawdzić, czy pod posadzką średniowiecznej budowli są miejsca, w których prochy Kopernika mogłyby się znajdować, naukowcy używają georadaru - urządzenia, które lokalizuje przedmioty lub ich pozostałości dzięki emitowaniu fal magnetycznych.
     
     Skanowanie katedry
     Jak podkreśla kierownik badań, szef instytutu archeologii i antropologii Wyższej Szkoły Humanistycznej, prof. Jerzy Gąssowski, badania mają wstępny charakter.
     - Na razie został dokonany bardzo precyzyjny pomiar wnętrza katedry, tzw. skanowanie - wyjaśnia prof. Gąssowski. - Jest to coś pomiędzy fotografią a radarem. Nasze dalsze postępowanie będzie zależne od wyników tego badania. Może się również zdarzyć, że wszystko skończy się na georadarze. Mamy bowiem informacje o tym, podczas dwóch kolejnych najazdów szwedzkich miała miejsce okropna dewastacja katedry i profanacja pochowanych tam zwłok. Nie wiemy, jaki był zakres tych szkód.
     Wyniki pomiarów będą znane za około dwa tygodnie. Jeśli okaże się, że mimo zniszczeń sprzed ponad 300 lat są ślady, które mogą wskazywać na to, iż jest tu grób uczonego, archeolodzy zdejmą w tym miejscu posadzkę i sprawdzą, na ile są to słuszne podejrzenia.
     
     Tak... lub nie
     - Nawet jeśli wyniki pomiarów georadarem okażą się negatywne, już sam fakt podjęcia próby rozwikłania zagadki jest ogromnym wydarzeniem - uważa szef elbląskiej delegatury Wojewódzkiego Urzędu Ochrony Zabytków, archeolog Mirosław Jonakowski, który wydał zgodę na prace pułtuskich archeologów. - Na pewno każdy by chciał wiedzieć, gdzie został pochowany człowiek tak istotny dla historii polskiej. Z drugiej strony zawsze jest kwestia sacrum, jest to bowiem pochówek. Ponieważ jednak są to badania prowadzone przez poważne instytucje i jest w to zaangażowana kuria metropolitalna w Olsztynie, myślę, że wszystko zostało dogłębnie przeanalizowane i że nie ma żadnych przeciwwskazań natury moralnej.
     
     Człowiek stąd
     Z Warmią i Mazurami, głównie z Fromborkiem, Lidzbarkiem Warmińskim i Olsztynem znakomity uczony związany był niemal przez całe dorosłe życie. Obok pracy na rzecz Kościoła i dzieł z zakresu matematyki, ekonomii i astronomii był m.in. autorem map Warmii, Prus Królewskich i zachodniej części Zalewu Wiślanego, który oglądał ze wzgórza katedralnego we Fromborku.

AJ
Polub ten artykuł
Polub portEl.pl
..., a moim zdaniem
..., a moim zdaniem
Pokazuj od
najnowszych
Reklama