Ważne: nasze strony wykorzystują pliki cookies.
Używamy informacji zapisanych za pomocą cookies i podobnych technologii m.in. w celach reklamowych i statystycznych oraz w celu dostosowania naszych serwisów do indywidualnych potrzeb użytkowników. Mogą też stosować je współpracujący z nami reklamodawcy, firmy badawcze oraz dostawcy aplikacji multimedialnych. W przeglądarce internetowej można zmienić ustawienia dotyczące cookies.
Korzystanie z naszych serwisów internetowych bez zmiany ustawień dotyczących cookies oznacza zgodę na zapisywanie ich w pamięci urządzenia. Proszę zapoznać się z informacją na temat cookies stosowanych na naszej stronie.
Sobota 21-10-2017, imieniny Jakuba, Urszuli
 
Rek

UWAGA!

Zamknij Zamknij
Rek
Rek
Telefon portElu Halo, tu portEl
512 918 555

Wiadomości

Na osiedlu

Gospodarka

Społeczeństwo

Kultura

Sport

Na uczelniach

Zbrodnia i kara

Prasówka

Jej portEl

Kina i teatr

Konkursy

Dawny Elbląg

Poradnik

Hit czy kit?

Po godzinach

Fotoreportel

Mamy go! Mamy go!

Gorączka bursztynowej nocy

 
Elbląg, Gorączka bursztynowej nocy To tylko fragment całej konstrukcji potrzebnej do nielegalnego wydobywania bursztynu (fot arch. Nadleśnictwo Elbląg)
Rek

Są wszędzie - od ujścia Wisły aż do granicy z Kaliningradem. Wchodzą do lasu, przeważnie w nocy, montują sprzęt i zasysają ziemię. Czego szukają? Bursztynu, przez Greków zwanego elektronem, przez Arabów anbarem, przez Słowian jantarem. Nielegalnie wydobywających "złoto Bałtyku" kuszą pieniądze. A nie są to małe sumy.

- Żeby wydobywać bursztyn należy mieć specjalne pozwolenia i spełnić szereg wytycznych oraz zaleceń. Ich uzyskanie nie jest łatwe, więc ludzie próbują to robić nielegalnie, dlatego że zapotrzebowanie na bursztyn jest bardzo duże, a jego ceny są wysokie. Najszybszą metodą jest więc rozkopywanie miejsc, w których on występuje. Mierzeja Wiślana jest jednym z nich – wyjaśnia Jan Piotrowski.
     Do tego, żeby nielegalnie wydobywać bursztyn zachęca fakt, że znajduje się on tylko kilka metrów pod ziemią. Nie bez znaczenia jest również to, że taki czyn traktowany jest przez prawo jak... wykroczenie.
     Taki proceder zazwyczaj odbywa się pod osłoną nocy. Jak wyjaśnia leśnik takie osoby pracują grupami, a cała Mierzeja podzielona jest na strefę wpływów. Bo trzeba zaznaczyć, że najlepsze, czyli największe bryłki bursztynu, osiągają ceny złota. Za kilogram można dostać od pięciu do 15 tys. zł.
     - Główną metodą, którą obecnie takie osoby stosują, jest metoda filtru igłowego – tłumaczy Jan Piotrowski z Nadleśnictwa Elbląg. - Polega to na tym, że woda pod dużym ciśnieniem, za pomocą węży strażackich, motopomp, sztycy, czyli długiej, cienkiej, metalowej rury, dostaje się do ziemi i wypłukuje ją razem z bursztynami. On jest dość lekki, więc wypływa na wierzch.
     Jakie są skutki takiego pozyskiwania bursztynu?
     - Po pierwsze powstają głębokie dziury, które mogą sprawić, że korzenie drzew będą zamierać. Powodują one zagrożenie dla zwierząt, a także dla ludzi, a szczególnie w miejscach, gdzie przebywają turyści – opowiada leśnik. - Dodatkowo piasek, który znajduje się pod ziemią, a jest wydobywany na zewnątrz. Na takim materiale roślinność raczej nie rośnie – opowiada leśnik.
     Zazwyczaj proceder wydobywania bursztynu odbywa się na gruntach Nadleśnictwa Elbląg. Dlatego interweniuje Straż Leśna NE, która wraz z policją przeprowadza akcje, dzięki którym przerywa nielegalne wydobycie bursztynu. W ciągu ostatnich pięciu lat wykonano ich 31, zatrzymano 41 osób oraz zabezpieczono znaczne ilości sprzętu. Natomiast tylko w ostatnich dwóch latach Straż Leśna zabezpieczyła 85 węży strażackich, 13 motopomp spalinowych, 34 sztyce, a także krótkofalówki, latarki, szpadle, rower i samochód osobowy.
     - Po jednej z akcji został nawet termos z ciepłą herbatą – mówi Jan Piotrowski.
     O dalszych losach zatrzymanych rzeczy decyduje sąd, zazwyczaj jest tak, że całe mienie musi zostać zniszczone.
     Po takiej "imprezie" ktoś musi posprzątać. I jak to zwykle bywa pada na gospodarza. Nie inaczej jest i tym razem.
     - Nadleśnictwo Elbląg prowadzi prace polegające na rekultywacji gruntów leśnych. Zasypujemy dziury, wyrównujemy teren, staramy się przywrócić to miejsce do stanu sprzed. W 2014 i 2015 r. Nadleśnictwo wydało na ten cel 35 tys. zł, zrekultywowano 3,5 hektara – wyjaśnia Jan Piotrowski.

Polub ten artykuł
Polub portEl.pl
..., a moim zdaniem
  • W Kaliningradzie bursztynu ile chcesz i nie jakieś ziarenka tylko głazy a legalna fabryka wydobywająca bursztyn zwala z nóg pod względem wielkości. W naszym podłym kraju nic się nie opłaci a amatorów różnych profesji karają za drobnostki jakby komuś rodzinę wybili. Kraj bandytów na stołkach opłacających najemników jako służby mundurowe do ochrony własnych interesów.
    Zgłoś do moderacji     Odpowiedz
    33 18
    (2016-05-03)
  • to są marzenia karła być wielkim, tak ten kraj zarządzany przez karłów wiekami poniewierany i karcony, nic nie stanowi w świecie i tak zostanie na wieki, taki mamy klimat.
    Zgłoś do moderacji     Odpowiedz
    17 12
    wiellki(2016-05-03)
  • To prawda - to kraj bandytów, którzy w imię "prawa" prześladują obywateli. Każdy przejaw prywatnej inicjatywy jest natychmiast "karany" haraczami w postaci podatków, akcyz, składek zus, płatnych pozwoleń. Do tego dochodzi "życzliwość" lokalnych urzędasów i zawiść współobywateli i recepta na "sukces" gotowa. .. .A służby mundurowe to niedokształcone "lewusy" żerujące na uczciwych i ciężko pracujących obywatelach. .. ..
    Zgłoś do moderacji     Odpowiedz Pokaż ten wątek
    28 13
    Gagatek(2016-05-03)
  • Gagatek RACJA!!!!!ZA SPrzedaz kilku wagonow fajek ganiają z zapałem godnym słusznej sprawy. okradaja tych ludzi w biały dzien w imieniu"prawa"
    Zgłoś do moderacji     Odpowiedz
    19 3
    azal(2016-05-03)
  • oni nie żerują, oni są sterowani i prowadzeni na sznurku żeby za dodatek motywacyjny np. premia byli w stanie upodlić każdego człowieka i zrobić wyniki
    Zgłoś do moderacji     Odpowiedz
    12 6
    (2016-05-03)
  • Hitler miał SS i Gestapo, Stalin NKWD i KGB, w Polsce do walki z "niewygodnymi" obywatelami była UBecja obecnie zastąpiona tak zwanymi służbami mundurowymi nazywanymi w określonych kręgach służbami prześladowczymi.
    Zgłoś do moderacji     Odpowiedz
    12 6
    WiP(2016-05-03)
  • Chyba pierwsze sześć komentarzy napisał jeden i ten sam zj.., ta sama retoryka i ten sam przestępczy sposób myślenia.
    Zgłoś do moderacji     Odpowiedz
    14 10
    axaxaxaxaxaxa(2016-05-03)
  • Za robotę się weźcie nieroby! W Niemczech nawet grzybów z lasu zbierać nie można i jak godnie żyją! Tylko Polacy patrzą jak zarobić nic nie robiąc ! Bezrobocie ? Co za bzdury ! Duma was unosi za 2 tys. pracować nie będzie bo jak to za takie grosze ? Lepiej kraść
    Zgłoś do moderacji     Odpowiedz Pokaż ten wątek
    22 17
    Hitman 9998(2016-05-03)
  • wolę być uchodźca i dostać 1000 E
    Zgłoś do moderacji     Odpowiedz Pokaż ten wątek
    5 1
    QWSEFGHJ(2016-05-03)
  • zgadzam się w 100% polska to kraj całej masy nakazów, zakazów, przykazów, ogromnych podatków, i innych dziwnych opłat oraz mandatów i całej masy instrumentów do karania obywatela. .tym samym elity żyją sobie całkiem nieźle. .jaki z tego wniosek. ?. trzeba robić wszystko aby dorwać się do żłobu. .. i będzie dobrze :-)
    Zgłoś do moderacji     Odpowiedz Pokaż ten wątek
    12 1
    (2016-05-03)
  • Hitman9998 a ja szukam pracy mam prawko na B, C+E i na wózki i jak mówię, że chcę 2 tyś za 8h to patrzą na mnie jak na kosmitę i odpowiadają mi że to trochę dużo. Owszem miałem propozycję pracy za więcej ale tylko jak bym stosował magnes lub drugą kartę co jest nielegalne, ale też oczywiście nie bronię tych co postępują w taki sposób jak opisany w artykule
    Zgłoś do moderacji     Odpowiedz Pokaż ten wątek
    12 0
    on123456(2016-05-03)
  • Rolnicy całe pola przewalają, niby przy kopaniu dren, przyczepy bursztynu wychodzą, bez podatków, bez zezwoleń i koncesji. Byle mieć grunt i łeb na karku - oraz pewnie posmarować gdzie trzeba. Bo takie ilości wchodząc na rynek nie są niewidoczne.
    Zgłoś do moderacji     Odpowiedz
    4 3
    (2016-05-03)
Reklama