Ważne: nasze strony wykorzystują pliki cookies.
Używamy informacji zapisanych za pomocą cookies i podobnych technologii m.in. w celach reklamowych i statystycznych oraz w celu dostosowania naszych serwisów do indywidualnych potrzeb użytkowników. Mogą też stosować je współpracujący z nami reklamodawcy, firmy badawcze oraz dostawcy aplikacji multimedialnych. W przeglądarce internetowej można zmienić ustawienia dotyczące cookies.
Korzystanie z naszych serwisów internetowych bez zmiany ustawień dotyczących cookies oznacza zgodę na zapisywanie ich w pamięci urządzenia. Proszę zapoznać się z informacją na temat cookies stosowanych na naszej stronie.
Sobota 10-12-2016, imieniny Bogdana, Julii
 
Rek

UWAGA!

Zamknij Zamknij
Rek

GOŚĆ TYGODNIA: Krzysztof Starańczak (1)

A oto pierwsza część odpowiedzi Krzysztofa Starańczaka Komendanta Miejskiego Policji w Elblągu na pytania internautów - czytelników Elbląskiej Gazety Internetowej www.portEl.pl. Kolejne odpowiedzi opublikujemy w środę.

Dlaczego funkcjonariusze patrolujący miasto nie są zapoznawani na bieżąco z danymi o skradzionych elbląskich pojazdach? Osobiście widziałem, jak funkcjonariusze spacerują obok skradzionego samochodu (D-IV-2472/01/3) przez 11 dni i nie mają pojęcia, że jest skradziony! Przykry jest również fakt, że ów skradziony pojazd parkuje codziennie po 12 godzin 200 m od Miejskiej Komendy Policji i jest na trasie patroli funkcjonariuszy z Komendy na "Pigalak".
     Andrzej (2001-04-25)

     W chwili zgłoszenia o kradzieży pojazdu jedną z pierwszych czynności jest powiadomienie o tym fakcie służby. Fakt taki jest rejestrowany i archiwizowany. W opisanej sprawie dochodzenie umorzono, gdyż przestępstwo nie zaistniało, a zgłaszająca je osoba jeszcze w dniu zawiadomienia poinformowała dyżurnego KMP, iż pojazd był w użytkowaniu jej męża.
     
     
     Dlaczego nie ma kary na właścicieli pojazdów, które zatruwają powietrze spalinami? Konkretnie chodzi mi o miejskie autobusy.
     Elblążanka, która kocha czyste środowisko (2001-04-26)

     Fakt, że autobusy jeżdżące po mieście dymią, nie oznacza automatycznie, że wyznaczone w tym zakresie normy są przekraczane. Prowadzone kontrole ujawniały jedynie pojedyncze przypadki przekroczeń norm dla silników wysokoprężnych. Zwracam uwagę, że zasadnicza odpowiedzialność za stan techniczny spoczywa na kierowniku jednostki eksploatującej autobusy, a zgodnie z przepisami przed wyjazdem na drogi publiczne pojazd winien być odpowiednio skontrolowany. Każde okresowe badania techniczne autobusów zawierają również czynności diagnostyczne związane z pomiarem zadymienia. Ze swej strony deklaruję zintensyfikowanie kontroli drogowej w tym zakresie.
     
     Po co stoją Policjanci z Wydziału Drogowego na skrzyżowaniach z włączonymi kogutami? Po to żeby przestrzegać tych, co łamią przepisy Ruchu Drogowego i by w spokoju rozwiązywać krzyżówki? Denerwuje mnie fakt "czepialstwa" niektórych funkcjonariuszy. Czy funkcjonariusze zawsze muszą karać mandatami tych, którzy czasami przemkną na czerwonym po przejściu dla pieszych? Nie można ich pouczyć? Zdaję sobie sprawę z naganności takich wyczynów, ale żeby czaić się za kioskami "Ruchu" tylko po to, by wlepić komuś mandat, to przesada...
     Jozef K. (2001-04-26)

     W żadnym wypadku nie powinni oni w tych miejscach spełniać funkcji represyjnych. Głównym zadaniem policjantów ruchu drogowego jest ograniczenie kolizji, wypadków drogowych i ich skutków, nie zaś wypisywanie mandatów. Prowadzone analizy tych zdarzeń wskazały nam najbardziej zagrożone pod tym względem skrzyżowania. W roku ubiegłym wprowadziliśmy w tych miejscach służby statyczne i okazało się, że zdecydowanie spadła liczba wypadków i kolizji. Szczególnie ważnym elementem jest w tych sytuacjach znaczna poprawa w zakresie ustępowania pierwszeństwa pieszym przez kierujących. Nadzór statyczny skrzyżowań przy włączonych światłach błyskowych stosujemy głównie w porach słabej widoczności i zwiększonego natężenia ruchu, a także w czasie, gdy policjanci wykonują czynności kontroli drogowej. Fakt używania świateł błyskowych w tych sytuacjach w naszym przekonaniu działa prewencyjnie i dyscyplinująco. Działania takie są zgodne z przepisami prawa. Co do "czepialstwa" niektórych policjantów w zakresie ich reakcji na wykroczenia drogowe, nie rozliczam sekcji ruchu drogowego z ilości nałożonych mandatów czy sporządzonych wniosków do kolegium, lecz wyłącznie za liczbę zaistniałych w toku ich służby wypadków i kolizji drogowych. Swoją drogą nie zgadzam się z tym, że karanie tych, którzy przemkną na czerwonym świetle jest "czepialstwem". Jest to jedna z najczęstszych przyczyn potrąceń pieszych.
     
     Dlaczego taksówkarze dostali pozwolenie na parkowanie przed dworcem PKP? Czasem nie ma się jak przecisnąć, nie mówiąc o zaparkowaniu. Z dworca usunięto wszystkie ławki, prawdopodobnie żeby nie wylegiwali się na nich menele, często widzę policjantów interweniujących na dworcu, ale smród panuje tam nadal straszny, a normalny człowiek nie może usiąść, aby poczekać na pociąg.
     Yogi (2001-04-27)

     Usytuowanie postoju taksówek w jakimkolwiek miejscu miasta nie jest zależne od Policji. W odniesieniu do postoju taxi przy PKP sądzić należy, że miejsc na placu parkingowym pomiędzy postojem taxi i ul. Grunwaldzką jest wystarczająca ilość. Co do braku ławek w sali dworca PKP i panujących tam warunków sanitarnych, w imieniu pytającego, zadam to samo pytanie administracji obiektu. Informuję jednocześnie, iż w imieniu mieszkańców przekazałem uwagi, co do ewentualnego udostępnienia dojazdu po odbiór z dworca PKP przesyłek bagażowych od strony ul. Lotniczej.
     
     Ilu funkcjonariuszy zwolnił Pan ze służby dyscyplinarnie? Ilu funkcjonariuszy Pan specjalnie nagrodził?
     Kasia (pana sąsiadka)(2001-04-28)

     W latach 1999 - 2000 łącznie wydaliłem dyscyplinarnie jedenastu policjantów. W siedmiu przypadkach za spowodowanie po za służbą kolizji lub wypadku w stanie nietrzeźwym i w pojedynczych przypadkach za przyjęcie korzyści majątkowej, przekroczenie uprawnień, poświadczenie nieprawdy i porzucenie służby. W tym czasie nagrody w różnej formie przydzieliłem setki razy (około 900).
     
     Jaki jest budżet Komendy i ile środków brakuje? Jakie jest zadłużenie finansowe Komendy i wobec kogo?
     Harcerz (2001-04-29)

     Budżet komendy jest delikatnie mówiąc bardzo skromny i nie pozwala na jakiekolwiek zakupy, tym bardziej, że jednostka szczebla powiatowego nie posiada możliwości realizowania jakichkolwiek inwestycji. Na dziś nawet zakup elektronicznych maszyn do pisania byłby uznany za nierozsądną rozrzutność. Dość powiedzieć, iż ze względów finansowych sezon grzewczy w KMP zakończono z dniem 31 marca. Bieżący rok wymagać będzie nie lada zabiegów, by jednostka mogła należycie funkcjonować. Jednak w żadnym wypadku stan finansów nie może wpłynąć na sprawność i skuteczność pracy policjantów i w tym kierunku podejmuję wszystkie swojej działania. Na dziś komenda nie ma zadłużeń.

przyg. IG
Polub ten artykuł
Polub portEl.pl
..., a moim zdaniem
..., a moim zdaniem
Pokazuj od
najnowszych
  • Panie Komendancie ,proszę o nie wmawianie że Policja nie uprawia tzw. czepialstwa. Pracuję na ulicy Lotniczej i z rozbawieniem obserwuję polowania z nagonką uprawiane przez funkcjonariuszy. Powodem wlepienia mandatu może być przejście na teren dworca PKS przez parking/ ludzie spieszą sie do autobusu , często jedynego jakim mogą dojechać do domu szczególnie z miejscowości podmiejskich/.Przejście z parkingu Mc Donalds-a na drugą stronę ulicy Vis a vis sklepu KROSS/ niestety ktoś zapomniał namalować pasów i jest to chodnik donikąd jest też powodem wlepiana mandatów/ i proszę sobie wyobrazić , że nie ma tam czerwonego światła. Jeśli jest Pan znawcą kodeksu drogowego to może zechce mi Pan powiedzieć jak , aby nie łamać jakichkolwiek przepisów można rozładować samochód z towarem do sklepu rowerowego.Na nieszczęście sklep jest umiejscowiony 10 metrerów od przejścia dla pieszych , dokładnie na skrzyżowaniu do MC Donalds Drive i do tego jest zakaz zatrzymywania i postoju nie dotyczący zaopatrzenia do 20 min./sprawdziłem 100 rowerów nie można rozładować w 20 minut/. Wjazd na chodnik nie wchodzi w rachubę. Skandalem jest w tych warunkach próba wręczenia mandatu na kwotę 500 zł kierowcy który przywiózł towar o godz. 23 w nocy. Płacę podatki/ przedewszystkim na sferę budżetową/, czynsz i licho wie na co jeszcze. a jednocześnie nie daje się mi możliwości bycia w zgodzie z prawem, bo nie mogę legalnie przyjąć dostawy. Jeśli Policja jest taka biedna to zapraszam 3 razy w tygodniu x 500 zł x 4 tygodnie to ma Pan 6.000zł na nagrody dla 901 ,902 itd. Policjanta. Ludzie ostrzegam Was nie parkujcie na Lotniczej przed torami /szczególnie w soboty/ bo będziecie fundatorami nagród dla 903, 904 itd. Policjanta. A teraz to z pokorą czekam na Policjantów którzy przy najbliższej okazji wlepią mandat , bo już wiedzą że tu można zarobić na nagrodę od Pana Komendanta.
    Zgłoś do moderacji     Odpowiedz
    0 0
    (2001-05-15)
  • Coś mi tu nie gra. Sam też płacę mandaty i tam jest numer konta i pieczątka Urzędu Wojewódzkiego w Olsztynie. Skąd pomysł,że pieniądze otrzymuje policja. Chyba ten pan nigdy nie dostał mandatu i tylko filozofuje. A ci co chodzą po placu manewrowym to potencjalne ofiary wypadków.
    Zgłoś do moderacji     Odpowiedz
    0 0
    Teodor(2001-05-16)
  • Panie Teodorze pieniądze które trafiają do Urzędu i tak wracają na finansowanie sfery budżetowej,w tym Policji . Urzędy zawsze wymuszały na Policji zwiększenie ilości mandatów. Zapewne pomyślał Pan ,że Policja w nocy drukuje sobie pieniążki które rano sobie wypłaca w postaci pensji i premi.i Zamiast pomawiać mnie o filozofowanie niech spróbuje Pan bić się w piersi .Płaci Pan mandaty i napewno nie za friko , a i tak nie zgadza się Pan z zasadnością ich wlepiania , ale tylko sobie. Mnie mimo, że mam 40 lat nie zdażyło się zapłacić mandatu bo nigdy sam nie złamałem przepisów ruchu drogowego.A tak na marginesie to mam w nosie Pana i tych co łamią przepisy ruchu drogowego. Ważne aby tylko nie jeździli mi po palcach na przejściu.Na placu manewrowym niech trup ściele się gęsto. zaś bandziory pod nosem Policji rabują , gwałcą i mordują i mogą to robić bez obawy bo pilicja łapie staruszki na placu manewrowym i dzięki temu nie stają się ofiarami wypadków drogowych . Oczywiście staruszki a nie policjanci. Szkoda że policja nie może strzelać do tych staruszek bo problem szybko by sie sam załatwił/ ilość staruszek , dziadków itp. jest ograniczona/. Na marginesie mój poprzedni komentarz nie był jak by Pan sobie życzył glosem do polemiki, jedynie sygnałem że Policja marnuje swój czas a nasze pieniądze w durnych sprawach i przy okazji poprawia sobie statystykę. A w dniu święta Policji dumnie wypinają pierś Policjanci którzy "wsławili" się udanym pościgiem za babcią , jak błyskawica przebiegającą po placu manewrowym. Tak oczywiście nie jest ale Pan zapewne by chciał. W myśl zasady zapłaciłem mandat to za moja krzywdę niech płaca też inni i nieważne jak ciężkie wykroczenie popełnili. Cnotą Panie Teodorze jest wstydzić się swoich błędów a nie chwalić, że otrzymuje się mandaty.
    Zgłoś do moderacji     Odpowiedz
    0 0
    Henryczek(2001-05-16)
  • Towrzy Pan fikcję policyjnej doskonałości. Pośmiewisko operatywności, profesjonalnści i skuteczności. To tylko papierowe cyfry. Prawdę znają Ci, którzy nie mogą o tym powiedzieć! Karani - maksymalnie! Nagradzani - minimalnie !!!! "Pomysły FBI-aj" w wydaniu eląskiego "dobromira" spokojnie dają pracować wiadomym "sferom biznesu". Nie pozdrawiam.
    Zgłoś do moderacji     Odpowiedz
    0 0
    zdziwiony optymista?!(2001-05-17)
Reklama