Czwartek 19-07-2018, imieniny Wincentego, Marcina
 
Rek

UWAGA!

Drogi Czytelniku,

uprzejmie informujemy, że w związku z wejściem w życie Rozporządzenia o Ochronie Danych Osobowych stworzyliśmy zgodną z nim politykę prywatności. Regulacje RODO zmuszają nas do wystąpienia z prośbą do Ciebie o zaakceptowanie jego postanowień, chociaż z praktycznego punktu widzenia nic się nie zmienia w sposobie korzystania z naszego serwisu.

Jedyną rzeczą, która może budzić Twoje obawy jest profilowanie. Wyjaśniamy, że w naszym przypadku, tak jak dotychczas, skutkuje ono wyłącznie tym, że jeśli uprzednio byłeś/aś na stronie jakiegoś biura podróży, to z dużym prawdopodobieństwem nasi zaufani partnerzy reklamowi tacy jak Google serwować będą banery z widokami złocistych plaż.

Prosimy zapoznać się z polityką prywatności stosowaną na naszej stronie i zaakceptować jej postanowienia.

Może później
Rek
Telefon portElu Halo, tu portEl
512 918 555

Wiadomości

Sport

Gospodarka

Na osiedlu

Społeczeństwo

Na uczelniach

Kultura

Zbrodnia i kara

Dawny Elbląg

Jej portEl

Kina i teatr

Konkursy

Prasówka

Poradnik

Hit czy kit?

Po godzinach

Fotoreportel

Konstrukcje współczesności Konstrukcje współczesności

Gwóźdź do trumny

Radiolodzy z elbląskiego szpitala wojewódzkiego, tak jak ich koledzy z całego kraju zaprotestowali przeciw nowej ustawie, która m.in. wydłuży czas ich pracy z 5 na 8 godzin, zabierze dodatki za wysługę lat i odprawy emerytalno - rentowe.

- Planowane zmiany są wyjątkowo niekorzystne - mówi Urszula Kobyra z Ogólnopolskiego Związku Zawodowego Techników Medycznych. - Wydłużony czas pracy oznacza zwolnienie około połowy pracowników, a niestety rząd nie gwarantuje nam niczego w zamian. Poza tym, więcej godzin w pracy zwiększy ryzyko chorób nowotworowych u pracowników, którzy obsługują aparaty rentgenowskie.
     Urszula Kobyra tłumaczy, że stanie się tak dlatego, że w większości przypadków polscy radiolodzy pracują na starym sprzęcie.
     - Przedstawiciele rządu twierdzą, że mamy już w Polsce bardzo nowoczesny sprzęt do badań, ale to nieprawda, bo o nowoczesnym sprzęcie możemy mówić, jeśli on ma 5 lat, a urządzenia w tym wieku stanowią zaledwie 15 procent wszystkich.
     Protest w szpitalu wojewódzkim trwał dwie godziny. Mimo to zostali przyjęci wszyscy pacjenci, którzy z badania radiologicznego musieli skorzystać.
     - Nie chcemy, aby protest odbijał się na pacjentach, chcemy tylko, aby zostały zauważone nasze problemy - mówi szefowa Zespołu Techników Zakładu Radiologii, Danuta Jocz. - Moce przerobowe aparatury w naszym - i w innych szpitalach - są niewykorzystane, bo Narodowy Fundusz Zdrowia narzuca za małe limity, a tymczasem pacjent czeka w kilkumiesięcznych kolejkach.
     Jeśli protest nie przyniesie rezultatów radiolodzy zapowiadają rozpoczęcie głodówki.

SZ
Polub ten artykuł
Polub portEl.pl
..., a moim zdaniem
..., a moim zdaniem
  • Limity - możliwości - fundusze - to nadal wielki i przeogromny socjalizm, który większość społeczeństwa (zdecydowana) hołubi nie znając konsekwencji, ili finału sprawy. Takie TUMAŃSTWO nadprzyrodzone. Żyją, bo muszą, ale na czyj koszt (no, bo na pewno nie na swój) nie wiedzą i nie chcą wiedzieć. Ot taki szczególny przypadek samo istnienia.
    Zgłoś do moderacji     Odpowiedz
    0 0
    AborygenMiejsacowy(2005-02-09)
Reklama

To kupisz w pasażu portElu

Ochotka żywa
Cats Best 10L
ichtovit
Karma dla papug średnich