Ważne: nasze strony wykorzystują pliki cookies.
Używamy informacji zapisanych za pomocą cookies i podobnych technologii m.in. w celach reklamowych i statystycznych oraz w celu dostosowania naszych serwisów do indywidualnych potrzeb użytkowników. Mogą też stosować je współpracujący z nami reklamodawcy, firmy badawcze oraz dostawcy aplikacji multimedialnych. W przeglądarce internetowej można zmienić ustawienia dotyczące cookies.
Korzystanie z naszych serwisów internetowych bez zmiany ustawień dotyczących cookies oznacza zgodę na zapisywanie ich w pamięci urządzenia. Proszę zapoznać się z informacją na temat cookies stosowanych na naszej stronie.
Niedziela 04-12-2016, imieniny Barbary, Jana
 
Rek

UWAGA!

Gwóźdź do trumny

Radiolodzy z elbląskiego szpitala wojewódzkiego, tak jak ich koledzy z całego kraju zaprotestowali przeciw nowej ustawie, która m.in. wydłuży czas ich pracy z 5 na 8 godzin, zabierze dodatki za wysługę lat i odprawy emerytalno - rentowe.

- Planowane zmiany są wyjątkowo niekorzystne - mówi Urszula Kobyra z Ogólnopolskiego Związku Zawodowego Techników Medycznych. - Wydłużony czas pracy oznacza zwolnienie około połowy pracowników, a niestety rząd nie gwarantuje nam niczego w zamian. Poza tym, więcej godzin w pracy zwiększy ryzyko chorób nowotworowych u pracowników, którzy obsługują aparaty rentgenowskie.
     Urszula Kobyra tłumaczy, że stanie się tak dlatego, że w większości przypadków polscy radiolodzy pracują na starym sprzęcie.
     - Przedstawiciele rządu twierdzą, że mamy już w Polsce bardzo nowoczesny sprzęt do badań, ale to nieprawda, bo o nowoczesnym sprzęcie możemy mówić, jeśli on ma 5 lat, a urządzenia w tym wieku stanowią zaledwie 15 procent wszystkich.
     Protest w szpitalu wojewódzkim trwał dwie godziny. Mimo to zostali przyjęci wszyscy pacjenci, którzy z badania radiologicznego musieli skorzystać.
     - Nie chcemy, aby protest odbijał się na pacjentach, chcemy tylko, aby zostały zauważone nasze problemy - mówi szefowa Zespołu Techników Zakładu Radiologii, Danuta Jocz. - Moce przerobowe aparatury w naszym - i w innych szpitalach - są niewykorzystane, bo Narodowy Fundusz Zdrowia narzuca za małe limity, a tymczasem pacjent czeka w kilkumiesięcznych kolejkach.
     Jeśli protest nie przyniesie rezultatów radiolodzy zapowiadają rozpoczęcie głodówki.

SZ
Polub ten artykuł
Polub portEl.pl
..., a moim zdaniem
..., a moim zdaniem
  • Limity - możliwości - fundusze - to nadal wielki i przeogromny socjalizm, który większość społeczeństwa (zdecydowana) hołubi nie znając konsekwencji, ili finału sprawy. Takie TUMAŃSTWO nadprzyrodzone. Żyją, bo muszą, ale na czyj koszt (no, bo na pewno nie na swój) nie wiedzą i nie chcą wiedzieć. Ot taki szczególny przypadek samo istnienia.
    Zgłoś do moderacji     Odpowiedz
    0 0
    AborygenMiejsacowy(2005-02-09)
Reklama