Niedziela 24-06-2018, imieniny Jana, Danuty
 
Rek

UWAGA!

Drogi Czytelniku,

uprzejmie informujemy, że w związku z wejściem w życie Rozporządzenia o Ochronie Danych Osobowych stworzyliśmy zgodną z nim politykę prywatności. Regulacje RODO zmuszają nas do wystąpienia z prośbą do Ciebie o zaakceptowanie jego postanowień, chociaż z praktycznego punktu widzenia nic się nie zmienia w sposobie korzystania z naszego serwisu.

Jedyną rzeczą, która może budzić Twoje obawy jest profilowanie. Wyjaśniamy, że w naszym przypadku, tak jak dotychczas, skutkuje ono wyłącznie tym, że jeśli uprzednio byłeś/aś na stronie jakiegoś biura podróży, to z dużym prawdopodobieństwem nasi zaufani partnerzy reklamowi tacy jak Google serwować będą banery z widokami złocistych plaż.

Prosimy zapoznać się z polityką prywatności stosowaną na naszej stronie i zaakceptować jej postanowienia.

Może później

Historia narysowana, nieco przekłamana

 
Elbląg, Historia narysowana, nieco przekłamana Komiks w czasie II wojny światowej był rozrywką, ale i tubą propagandy (fot. Michał Skroboszewski)
Rek

W czasie drugiej wojny światowej każda ze stron konfliktu wykorzystywała rozmaite techniki propagandowe w celu zwiększenia morale, ośmieszenia przeciwnika, uzyskania konkretnego celu ekonomicznego, politycznego czy też społecznego. Świetną okazję stwarzał komiks, w którym i Polska zaistniała, choć głównie w wyliczance krajów podbitych, jako zarys na mapie, w barwach żółto-czerwonych (!), z walczącą z okupantem partyzantką radziecką (!). Wszystko zależało od rysownika, a raczej o jego znajomości tematu. Były jednak i perełki, jak Blackhawk, polski pilot, który doczekał się i serialu radiowego, i telewizyjnego, jak Superman.

O komiksach z czasów II wojny światowej opowiadał Piotr Adamczyk podczas wczorajszego (26 października) spotkania w Kawiarence Historycznej Clio w elbląskim muzeum. „Złota era”, zarówno filmu animowanego, jak i właśnie komiksów przypada na lata 30-50. XX wieku. To było połączenie popkultury i propagandy. Wtedy powstało wiele kultowych amerykańskich postaci, wątków, wykorzystywanych do dzisiaj w rozmaitej skali. W całej masie setek wydawnictw z tej epoki pojawia się Polska, pojawiają się Polacy. Czy to jako hasło (np. napis „Poland” na mapie Europy, „Poland” w wyliczance krajów podbitych przez siły zła) jako miejsce akcji superbohaterów w danym odcinku ich przygód, miejsce narodzin superbohatera (dzielny Amerykanin/Amerykanka znajdujący się we wrześniu 1939 w podbijanej Polsce decyduje się walczyć o sprawiedliwość), czy wreszcie Polacy - superbohaterowie lub wspólnicy superbohatera.
     - Jest i Kościuszko w komiksie z 1941 r., i polska legenda O Niedzielnej górze w rysunkowej opowieści z roku 1944 - wskazywał historyk Piotr Adamczyk, który po grach, zabawkach i filmach animowanych zainteresował się komiksem z czasów II wojny światowej. -  W komiksie o Adolfie Hitlerze Polska przedstawiona jest jako kraj, który jako pierwszy postawił się dyktatorowi. Polska jest też często przedstawiana jako miejsce akcji superbohaterów, choć często bywa mylona z Rosją. Z polskiej ziemi Capitan Marvel wygania Niemców i zrzuca jedzenie głodującym w Krakowie Polakom, a Blackout w Warszawie ratuje polski ruch oporu.
     Marksman to już bohater w czystej formie. Połączenie Robin Hooda z J23, ale największym superbohaterem w komiksie jest Blackhawk, polski pilot, którego historia rozpoczyna się w roku 1941. Walczy z nazistami i doczeka się swojego serialu radiowego i telewizyjnego, jak Superman.

  Spotkanie odbyło się w Kawiarence Historycznej Clio (fot. MS) Spotkanie odbyło się w Kawiarence Historycznej Clio (fot. MS)

W komiksie z czasów II wojny światowej pojawiają się również kobiety-szpiedzy z polskim rodowodem, a rysownicy z większą wiedzą pokazują łapanki, rozstrzeliwania, obozy koncentracyjne. Polska jest obecna w historyjkach obrazkowych z czasów wojny. Czasem mylnie przedstawiana, czasem zgodnie z prawdą historyczną. Wszystko zależało od wiedzy rysownika. Jednak w mało zaangażowanej w sprawy Europy amerykańskiej, komiksowej rzeczywistości jest i możemy do tego wracać dzięki zdigitalizowanym zbiorom. W czasie wojny komiks był tanią książeczką wartą 10 centów, dziś jednak jego wartość liczy się w tysiącach dolarów. Ale od czego jest Internet.

A
Polub ten artykuł
Polub portEl.pl
..., a moim zdaniem
Reklama

To kupisz w pasażu portElu

Podpis elektroniczny zestaw na 1 rok
Podpis elektroniczny zestaw na 1 rok (bez czytnika)
Podpis elektroniczny zestaw na 2 lata Mini
Czytnik kart kryptograficznych Mini