Ważne: nasze strony wykorzystują pliki cookies.
Używamy informacji zapisanych za pomocą cookies i podobnych technologii m.in. w celach reklamowych i statystycznych oraz w celu dostosowania naszych serwisów do indywidualnych potrzeb użytkowników. Mogą też stosować je współpracujący z nami reklamodawcy, firmy badawcze oraz dostawcy aplikacji multimedialnych. W przeglądarce internetowej można zmienić ustawienia dotyczące cookies.
Korzystanie z naszych serwisów internetowych bez zmiany ustawień dotyczących cookies oznacza zgodę na zapisywanie ich w pamięci urządzenia. Proszę zapoznać się z informacją na temat cookies stosowanych na naszej stronie.
Niedziela 04-12-2016, imieniny Barbary, Jana
 
Rek

UWAGA!

Rek
Telefon portElu Halo, tu portEl
512 918 555

Wiadomości

Gospodarka

Społeczeństwo

Kultura

Sport

Na uczelniach

Zbrodnia i kara

Prasówka

Jej portEl

Kina i teatr

Konkursy

Dawny Elbląg

Poradnik

Hit czy kit?

Po godzinach

Fotoreportel

Play Remont Lidla ul.Ogólna Remont Lidla ul.Ogólna

Ile warte nasze życie?

Dziury w elbląskich drogach grożą utratą zdrowia, a nawet życia kierowców i ich pasażerów - alarmuje policja.

Z policyjnych statystyk wynika, że to właśnie dziury były przyczyną 6,5 procenta wypadków i kolizji, jakie wydarzyły się w Elblągu w pierwszym kwartale tego roku. Były wśród nich przypadki przecięcia opon, ale także dachowania pojazdów, które kończyły się dużymi stratami i poważnymi obrażeniami ciała.
     O niepokojących statystykach szef elbląskiej policji, mł. inspektor Wacław Brudek rozmawiał już z przedstawicielami Urzędu Miejskiego oraz Zarządu Dróg Krajowych.
     - Jesteśmy odpowiedzialni za bezpieczeństwo w mieście, ale możemy tylko sygnalizować problem, bo decyzje należą do władz - tłumaczy Wacław Brudek. - Występujemy o szybkie łatanie dziur. W wielu przypadkach te wystąpienia to nasze pobożne życzenia. Zdajemy sobie bowiem sprawę, że możliwości finansowe właścicieli dróg są ograniczone i nie jest możliwa gwałtowna poprawa stanu wszystkich tras. Zagrożenie, jakie stwarzają dziury jest jednak realne i mierzalne – a każdy wypadek to mniejsze lub większe nieszczęście. Nigdy nie wiadomo, czy któraś z tych większych lub mniejszych dziur nie stanie się przyczyną czyjejś śmierci.
     
     

***

     
     Stan elbląskich nie poprawi się tak szybko, jak oczekiwałaby policja i kierowcy. Jak wynika z informacji Zarządu Dróg, w Elblągu gruntownego remontu wymaga ponad 200 kilometrów miejskich ulic. W tym roku na łatanie dziur ratusz wyda około 300 - 400 tysięcy złotych. To jednak kropla w morzu potrzeb. W przypadku większości jezdni potrzebna byłaby bowiem zupełnie nowa nawierzchnia - otrzymają ją w tym roku ulice: Stary Rynek, Odzieżowa, Żeromskiego, fragmenty Malborskiej i Łódzkiej oraz skrzyżowania ulicy Ogólnej.

SZ
Polub ten artykuł
Polub portEl.pl
..., a moim zdaniem
..., a moim zdaniem
Pokazuj od
najnowszych
  • Czyli nici z obietnic :( Od paru lat czekam ja i sąsiedzi aż ulice osiedlowe na Winnicach (te z wojskowymi nazwami) pokryją asfaltem bo płyty co leżą już się wyginają i podwozie zachaczają. Miasto zacznie płacić odszkodowania za uszkodzenia pojazdów!!! Chodników brak a tym bardziej oświetlenia. Kolejny rok czekania na poprawę, a może i dłużej :(
    Zgłoś do moderacji     Odpowiedz
    0 0
    .:.(2005-04-16)
  • Brak pieniędzy na kompleksowe remonty dróg to żadna wymówka !!!!. gdzie sa w takim razie nasze podatki które płacimy w paliwie????. Arogancja wladzy - to jest glowny powod że niesamowite dziury w nasych drogach sa nadal i zagrasaja naszemu zdrowiu i życiu !!!! . Z roku na rok jest coraz gorzej i nie robi sie kompletnie nic !!!! , a to co sie robi to jest własnie strata pieniędzy bo w miejsce prowizorycznie załatanych dziór ( jak np. na drodze nr 504 w kierunku do Braniewa) za rok powstaja w tym samym miejscu nowe i jeszcze wieksze i głębsze!!!!. Tamtedy juz prawie nie da sie jezdzic a nasze 'władze" ograniczaja sie do postawienia znakow drogowych ograniczajacych predkosc do 30 km/h. To nie jest zalatwienie sprawy - tylko ratowanie wlasnego tylka przed odpowiedzialnoscia. Czas aby policja bardziej zdecydowanie wymusila na naszych "władzach" prawdziwe remonty naszych dróg. Sa na to sposoby i przyjmowanie argumentow ze nie ma pieniedzy to tak jakby pogodzenie sie ze stanem faktycznym. Czy ktos w tym kraju wreszcie dobierze sie do tyłka urzędasom ???? . Zamiast kolejnych laptopów dla urzedasów miekskich i wojewódzkich moznaby za ta kase zrobic chociaz pare kilometrow porzadnej drogi!!!. i tak wiem ze nic nie zrobia - przeciez zyjemy w kraju absurdów !!!!!
    Zgłoś do moderacji     Odpowiedz
    0 0
    kot(2005-04-16)
  • Błagam załatajcie z tych pieniędzy ulice PIECHOTY przecież tego ulicą nie można nazywać. Dziury takie że koła można pourywać, jedna na drugiej.
    Zgłoś do moderacji     Odpowiedz
    0 0
    HELP MY CAR(2005-04-16)
  • Ja też wpadłam w dziure w Elblągu i naprawa kosztowała mnie ok 1000 zł!!!
    Zgłoś do moderacji     Odpowiedz
    0 0
    była elblazanka(2005-04-16)
  • A ja musiałem oddać samochud do serwisu bo podwozie było uszkodzone
    Zgłoś do moderacji     Odpowiedz
    0 0
    Kierowca(2005-04-16)
  • Miasto jak zwykle twierdzi,że nie ma pieniędzy na łatanie dziur ale może znajdzie znowu 20 mln złotych na jakiś upadający szpital jak bedzie taki w potrzebie.Z kierowcami nikt się nie liczy,gdyż to właśnie z kierowców najłatwiej ściąga się pieniądze nakładając na nich mandaty albo zmuszając do wymiany prawa jazdy,za które trzeba płacić.Jest jeszcze wiele innych przykładów kiedy z kierowcy praktycznie za darmo ściąga się pieniądze i co z tego mamy:dziurawe drogi.Urzędnicy przecież jeżdzą służbowymi samochodami ale i tak za nie płacą podatnicy więc zbytnio nie odczuwają we własnej kieszeni kosztów ich naprawy a przydałoby im się.Pozdrawiam!!!
    Zgłoś do moderacji     Odpowiedz
    0 0
    Kobi(2005-04-16)
  • Racja, ul. Piechoty to już nie ser, tylko dziury po nim, tragedia, TRAGEDIA. A Mickiewicza, dolny odcinek Robotniczej, Browarna, Mazurska, Sienkiewicza i wiele innych wołaja o pomstę do nieba. Tyle lat wlecze się te tematy, podatek drogowy wliczany do paliwa miał byc na drogi, ale które, chyba te autostrady na południu Polski, a nie na lokalne. My kierowcy mozemy osrać się na plecach po samą szyję i tak nic nie wskuramy. Możemy jeszcze urzędników zasypywać wnioskami o odszkodowanie za zniszczony samochód. Przerażające. Samochody tak dostają po dupie...... Przerażające !!!
    Zgłoś do moderacji     Odpowiedz
    0 0
    kierowca fajnej bryki(2005-04-16)
  • A temu wszystkiemu są winni kierowcy. Jak by dobrze znali polskie realia, to już dawno przesiedli by się na czołgi i nie byłoby takich problemów!!!
    Zgłoś do moderacji     Odpowiedz
    0 0
    mądry przed szkodą(2005-04-16)
  • Jedno zdanie DO DUPY Z TAKIMI JEZDNIAMI
    Zgłoś do moderacji     Odpowiedz
    0 0
    ADAM(2005-04-16)
  • opieszałość w łataniu dziur na drogach to sposób na "dawców narządów" żeby zwolnili; mandaty nie pomagają, pozdro
    Zgłoś do moderacji     Odpowiedz
    0 0
    Joasia(2005-04-16)
  • Błagam załatajcie z tych pieniędzy ulice PIECHOTY przecież tego ulicą nie można nazywać. Dziury takie że koła można pourywać, ser szwajcarski nie ma tylu dziur co ta ulica.
    Zgłoś do moderacji     Odpowiedz
    0 0
    HELP MY CAR(2005-04-16)
  • Wyjściem będzie pozywanie miasta za każdą najdrobniejszą awarię pojazdu spowodowaną złym stanem dróg. Mnie się jeszcze nic nie stało, ale się nie zawaham.
    Zgłoś do moderacji     Odpowiedz
    0 0
    aniuta(2005-04-16)
Reklama