Ważne: nasze strony wykorzystują pliki cookies.
Używamy informacji zapisanych za pomocą cookies i podobnych technologii m.in. w celach reklamowych i statystycznych oraz w celu dostosowania naszych serwisów do indywidualnych potrzeb użytkowników. Mogą też stosować je współpracujący z nami reklamodawcy, firmy badawcze oraz dostawcy aplikacji multimedialnych. W przeglądarce internetowej można zmienić ustawienia dotyczące cookies.
Korzystanie z naszych serwisów internetowych bez zmiany ustawień dotyczących cookies oznacza zgodę na zapisywanie ich w pamięci urządzenia. Proszę zapoznać się z informacją na temat cookies stosowanych na naszej stronie.
Piątek 18-08-2017, imieniny Heleny, Ilony
 
Rek

UWAGA!

Rek
Telefon portElu Halo, tu portEl
512 918 555

Wiadomości

Na osiedlu

Gospodarka

Społeczeństwo

Kultura

Sport

Na uczelniach

Zbrodnia i kara

Prasówka

Jej portEl

Kina i teatr

Konkursy

Dawny Elbląg

Poradnik

Hit czy kit?

Po godzinach

Fotoreportel

Płyta upamiętniająca,że miasto Elbląg było kiedyś miastem wojewódzkim Płyta upamiętniająca,że miasto Elbląg było kiedyś miastem wojewódzkim

Implant, który stawia na nogi

 
Elbląg, Implant, który stawia na nogi Ortopeda Grzegorz Sosnowski ze swoją pacjentką, panią Teresą (fot. Anna Dembińska)
Rek

Przez prawie półtora roku nie wstawała z łóżka, groziła jej nawet amputacja nogi. Dzięki ortopedom ze Wojewódzkiego Szpitala Zespolonego w Elblągu, którzy podczas operacji zastosowali nowatorski implant kości, pani Teresa stanęła na nogi i wraca do zdrowia.

- Prawie półtora roku temu tak nieszczęśliwie przewróciłam się w domu, że złamałam nogę w udzie z przemieszczeniem. Strasznie się to wszystko paskudziło. Lekarze próbowali różnych sposobów, miałam stabilizator, gips biodrowy, byłam dwa razy na konsultacjach w Otwocku, ale nic nie pomagało. Nie mogłam wstawać z łóżka, groziła mi amputacja nogi, miałam załamanie nerwowe. Na szczęście doktor Sosnowski znalazł rozwiązanie, będę mu wdzięczna do końca życia – opowiada 62-letnia Teresa Chałupka z Braniewa, która przeszła w Wojewódzkim Szpitalu Zespolonym nowatorską operację wszczepienia implantu, pierwszą taką w historii placówki i trzecią w Polsce. Implant zastąpił fragment kości udowej o długości około 10 cm.
     - Sama operacja nie była trudna, choć istniało ryzyko powikłań. Jej wyjątkowość polega na tym, że wcześniej nie mieliśmy dostępu do takich implantów. Dowiedziałem się o takim rozwiązaniu we wrześniu podczas jednego z sympozjów. Firma produkująca nowatorskie implanty, przysłała do szpitala inżyniera, który nadzorował montaż urządzenie do wszczepiania, cała procedura trwała w sumie trzy tygodnie, operacja – półtorej godziny – opowiada Grzegorz Sosnowski, koordynator oddziału chirurgii urazowo-ortopedycznej, który kierował zespołem lekarzy operujących panią Teresę. - Wydawać by się mogło, że to proste rozwiązanie, ale cała tajemnica tkwi w wytrzymałości materiału, z jakiego zrobiony jest implant, by mógł wytrzymać jak najwięcej czasu wielkie obciążania, jakie na co dzień znosi naturalna tkanka.  

  - Ta operacja to cud - mówi pani Teresa (fot. AD) - Ta operacja to cud - mówi pani Teresa (fot. AD)


     Nowatorska operacja została zrefundowana przez Narodowy Fundusz Zdrowia, sam implant kosztował około 20 tysięcy. Ale najważniejsze było zdrowie pani Teresy. - 50 procent sukcesu w ortopedii to operacja, reszta zależy od rehabilitacji i współpracy z pacjentem. Pani Teresa bardzo ładnie wraca do sprawności, będziemy co pewien czas się spotykać, by nadzorować, jak implant się sprawuje – dodaje Grzegorz Sosnowski.
     Od wszczepienia implantu minął miesiąc. Pacjentka chodzi jeszcze o kulach, ale z miesiąca na miesiąc powinno być coraz lepiej. - Już staję na tę operowaną nogę – dodaje pani Teresa. - Chciałabym podziękować wszystkim lekarzom, pielęgniarkom, rehabilitantkom za pomoc, rodzinie za wsparcie, że ze mną te półtora roku wytrzymali. Ta operacja to cud...

RG
Polub ten artykuł
Polub portEl.pl
..., a moim zdaniem
Reklama