Ważne: nasze strony wykorzystują pliki cookies.
Używamy informacji zapisanych za pomocą cookies i podobnych technologii m.in. w celach reklamowych i statystycznych oraz w celu dostosowania naszych serwisów do indywidualnych potrzeb użytkowników. Mogą też stosować je współpracujący z nami reklamodawcy, firmy badawcze oraz dostawcy aplikacji multimedialnych. W przeglądarce internetowej można zmienić ustawienia dotyczące cookies.
Korzystanie z naszych serwisów internetowych bez zmiany ustawień dotyczących cookies oznacza zgodę na zapisywanie ich w pamięci urządzenia. Proszę zapoznać się z informacją na temat cookies stosowanych na naszej stronie.
Poniedziałek 05-12-2016, imieniny Sabiny, Krystyny
 
Rek

UWAGA!

Zamknij Zamknij
Rek
Rek
Telefon portElu Halo, tu portEl
512 918 555

Wiadomości

Gospodarka

Społeczeństwo

Kultura

Sport

Na uczelniach

Zbrodnia i kara

Prasówka

Jej portEl

Kina i teatr

Konkursy

Dawny Elbląg

Poradnik

Hit czy kit?

Po godzinach

Fotoreportel

TOMITA CUP 2016 TOMITA CUP 2016

Intymne szczegóły

W sprawie byłej pracownicy „Biedronki” Katarzyny W. z Morąga zostaną powołani nowi biegli.

Sąd przesłuchał dzisiaj tylko jedną osobę, ginekologa. Posiedzenie odbyło się za zamkniętymi drzwiami, bo zeznania dotyczyły zdrowia Katarzyny W. Nieoficjalnie wiadomo, że opinia biegłego nie była korzystna dla kobiety.
     - Uważamy, że ta opinia nie powinna być przez sędziego brana pod uwagę, bo nie spełnia obowiązujących standardów, a jej autora nie ma na liście biegłych - mówił dziś prawnik Katarzyny W., mecenas Lech Obara.
     Dr Krzysztof Preis, kierownik Kliniki Położnictwa Akademii Medycznej w Gdańsku, nie chciał dziennikarzom zdradzić treści swojej opinii. - Jestem zobowiązany do zachowania tajemnicy lekarskiej. Orzeczenie to wynik mojej wiedzy lekarskiej i zdobytych w czasie praktyki umiejętności - tłumaczył dr Preis.
     Po rozprawie Lech Obara powiedział nam, że sąd uwzględnił jego wnioski i zdecydował, że powoła innych biegłych, którzy na nowo ocenią stan zdrowia Katarzyny W.
     Przypomnijmy, oprócz zapłaty za 3300 nadgodzin była pracownica „Biedronki” domaga się odszkodowania za to, że poroniła, bo pracowała ponad siły. Od właściciela sieci sklepów, firmy Jeronimo Martins, żąda 130 tysięcy złotych.
     Termin kolejnego posiedzenia sądu nie został wyznaczony.
     

SZ
Polub ten artykuł
Polub portEl.pl
..., a moim zdaniem
..., a moim zdaniem
Pokazuj od
najnowszych
Reklama