Ważne: nasze strony wykorzystują pliki cookies.
Używamy informacji zapisanych za pomocą cookies i podobnych technologii m.in. w celach reklamowych i statystycznych oraz w celu dostosowania naszych serwisów do indywidualnych potrzeb użytkowników. Mogą też stosować je współpracujący z nami reklamodawcy, firmy badawcze oraz dostawcy aplikacji multimedialnych. W przeglądarce internetowej można zmienić ustawienia dotyczące cookies.
Korzystanie z naszych serwisów internetowych bez zmiany ustawień dotyczących cookies oznacza zgodę na zapisywanie ich w pamięci urządzenia. Proszę zapoznać się z informacją na temat cookies stosowanych na naszej stronie.
Piątek 09-12-2016, imieniny Wiesława, Leokadii
 
Rek

UWAGA!

Zamknij Zamknij
Rek

Jak Bozia da...

Parafia św. Jerzego musi oddać 26 tysięcy dolarów elblążaninowi Adolfowi S. Taki wyrok wydał dzisiaj elbląski sąd.

Adolf S. w 1992 roku pożyczył 26 tysięcy dolarów księdzu Janowi H., ówczesnemu dyrektorowi gospodarczemu kurii biskupiej i proboszczowi parafii św. Jerzego w Elblągu. Nigdy jednak swoich pieniędzy nie odzyskał.
     Dzisiaj po 11 latach od zdarzenia małżeństwo S. wygrało sprawę o odzyskanie pieniędzy. Państwo S. po ogłoszeniu wyroku wychodzili z sali rozpraw zadowoleni, chociaż nie bez obaw.
     - Wygraliśmy i bardzo się cieszymy, ale czy uda nam się pieniądze odzyskać? - usłyszeliśmy. - Mamy taką nadzieję. Zobaczymy, jak Bozia da...
     Sąd uznał, że pieniądze rzeczywiście, zgodnie z umową, trafiły na inwestycje diecezjalne, a ksiądz Jan H. miał prawo takie pożyczki zaciągać. Przepisy prawa kanonicznego nie określały wówczas wysokości kwoty zaciąganych zobowiązań, ani też biskup nie wydał stosownego zarządzenia. Obecnie zgodnie z rozporządzeniami Episkopatu minimalna kwota pożyczki, na którą trzeba uzyskać zgodę biskupa, to 100 tysięcy dolarów, a maksymalna, która wymaga zgody Stolicy Apostolskiej, to 500 tysięcy dolarów.
     To już druga sprawa, w której parafia musi oddać długi, zaciągnięte przez ówczesnego proboszcza. Bankowi PeKaO w Gdańsku musi zwrócić kredyt w wysokości 650 tysięcy zł.
     Ksiądz Andrzej Kilanowski, rzecznik prasowy elbląskiej kurii nie chce komentować sprawy. Powiedział tylko, że parafia nie jest w stanie oddać długu, bo takich pieniędzy nie ma.
     Wyrok nie jest prawomocny.

J
Polub ten artykuł
Polub portEl.pl
..., a moim zdaniem
..., a moim zdaniem
Pokazuj od
najnowszych
  • Niech sie Panstwo S nie martwia. Juz oni znajda jakis sposob na oddanie tego dlugu. Przeciez to nie po bozemu!
    Zgłoś do moderacji     Odpowiedz
    0 0
    bezbozny(2003-06-05)
  • A dlaczego parafia ma oddawać, niech oddaje złodziej, który wziął!!
    Zgłoś do moderacji     Odpowiedz
    0 0
    Isia(2003-06-05)
  • Jeżeli państwo S wierza w życie poza grobowe to na tamtym świecie napewno dostaną swoje pieniązki.Od katolandu jeszcze nik nie odebrał żadnej kasy.Oni sa lepsi od "ruskirgo" banku.Współczuje biedakom.A Wyroki Sądu to kuria ma w poważaniu.A co ze sprawą pijanego Eminencji.Coś przycichło,to była pomroczność biskupia.
    Zgłoś do moderacji     Odpowiedz
    0 0
    olo(2003-06-05)
  • Isia, dlaczego nazywasz księdza złodziejem skoro: "Sąd uznał, że pieniądze rzeczywiście, /.../, trafiły na inwestycje diecezjalne, a ksiądz Jan H. miał prawo takie pożyczki zaciągać." - Nie znam sprawy, ale z wyroku wynika, że dług musi oddać parafia. Najgorsze, że pożyczający zostali oszukani, bo nie wiadomo kiedy i czy wogóle dostaną swoje pieniądze.
    Zgłoś do moderacji     Odpowiedz
    0 0
    szeba(2003-06-05)
  • Za dusze parafii odpowiada proboszcz za długi proboszcza odpowiadają parafianie. Wiec niech się te owieczki zrobią ściepe i oddadzą co do grosza!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!
    Zgłoś do moderacji     Odpowiedz
    0 0
    Icek(2003-06-05)
  • Icek : I pewnie w ten wlasnie sposob cala ta sprawa sie zakonczy...
    Zgłoś do moderacji     Odpowiedz
    0 0
    czako(2003-06-05)
  • No to normalnie, sprzedać parcelę z licytacji a budynki przeznaczyczyć do przeróbki na użyteczne albo rozebrać. Modlitwa nie będzie gorsza jak się odbędzie w baraku lub namiocie.
    Zgłoś do moderacji     Odpowiedz
    0 0
    Toni(2003-06-05)
  • A może kościółek ma inne sposoby zdobycia gotówki ? Może jakiś las, parcelka w innym miejscu, pokuta finansowa ? W niektórych religiach hinduskich panienki zdobywają kasę dla świątyni i wtedy to nie grzech tylko zasługa ? Dodatkowy podatek od konsumowania promili (biskup to zrozumie) ? Wysilmy się trochę, to może coś podpowiemy. Na niektóre pomysły ustawię się w kolejce.
    Zgłoś do moderacji     Odpowiedz
    0 0
    Toni(2003-06-05)
  • Ksiądz Halberda pieniędzy nie ukradł. Za pożyczone pieniądze m.in wybudowano lub zaadaptowano wiele budynków m.in hospicjum, dom samotnej matki ,szkołe katolicką, seminarium i wiele innych rzeczy Czas zakończyc te sprawę Kuria niech pokryje wszystkie zobowiązania wobec dłużników i niech się ta sprawa wreszcie zakończy.
    Zgłoś do moderacji     Odpowiedz
    0 0
    wierzący(2003-06-05)
  • Toni idz na plac i popatrz na pokaz sztucznych ogni odpreżysz sie bo za długo siedzisz przy komputerze a to nie zdrowo
    Zgłoś do moderacji     Odpowiedz
    0 0
    zygmunt(2003-06-05)
  • Posłuchaj Wierzacynie baw sie na komp.bo jak sie dowie o.Rydzyk to bedziesz miał przegrane.Hospicjum i Dom Samotnej Matki wybudowała Dr.Ola za kase nas wszystkich czyli ludzi dobrej woli.,a Halberda ma piekna wille koło ul.Saperów,o Śliwińskim nie wspomnę bo nie da rady wyliczyć jego posiadłosci.Zadzwoń do RM i zapytaj co oni sądzą,a najlepiej to sie przyznaj że to Ty jechałes po gorzale a nie Sliwinski i idź do pudła a grzechy bedą Ci odpuszczone.AMEN
    Zgłoś do moderacji     Odpowiedz
    0 0
    olo(2003-06-05)
  • do wierzacy i moze halberda nie posowal jeszcze malych wikarych ktorzy teraz pewnie sa tak samo wypaczeni jak on ??? postawmy mu najlepiej pomnik albo nazwijmy most iimieniem halberdy, za duzo sluchasz radiamaryja - moim skromnym zdaniem
    Zgłoś do moderacji     Odpowiedz
    0 0
    speed(2003-06-05)
Reklama