Ważne: nasze strony wykorzystują pliki cookies.
Używamy informacji zapisanych za pomocą cookies i podobnych technologii m.in. w celach reklamowych i statystycznych oraz w celu dostosowania naszych serwisów do indywidualnych potrzeb użytkowników. Mogą też stosować je współpracujący z nami reklamodawcy, firmy badawcze oraz dostawcy aplikacji multimedialnych. W przeglądarce internetowej można zmienić ustawienia dotyczące cookies.
Korzystanie z naszych serwisów internetowych bez zmiany ustawień dotyczących cookies oznacza zgodę na zapisywanie ich w pamięci urządzenia. Proszę zapoznać się z informacją na temat cookies stosowanych na naszej stronie.
Wtorek 21-11-2017, imieniny Janusza, Konrada
 
Rek

UWAGA!

Zamknij Zamknij
Rek
Rek
Telefon portElu Halo, tu portEl
512 918 555

Wiadomości

Na osiedlu

Gospodarka

Społeczeństwo

Kultura

Sport

Na uczelniach

Zbrodnia i kara

Prasówka

Jej portEl

Kina i teatr

Konkursy

Dawny Elbląg

Poradnik

Hit czy kit?

Po godzinach

Fotoreportel

Ewenement natury Ewenement natury

Jerzy Wilk: Elbląg stanął plecami do morza. Chcę to zmienić

Elbląg, Jerzy Wilk: Elbląg stanął plecami do morza. Chcę to zmienić Na konferencji prasowej: Jerzy Wilk i Jacek Kurski (fot. AD)
Rek

Więcej miejsc pracy. Współpraca z Gdańskiem. Dbanie o rozwój przedsiębiorczości. Sprzyjanie każdej, nawet najmniejszej inwestycji. Wznowienie starań związanych z Euro 2012 , tak, by zaprosić do Elbląga jak największą liczbę piłkarskich turystów. To niektóre z ambicji Jerzego Wilka, który pod hasłem „Bliżej ludzi” kandyduje na urząd prezydenta miasta.

O swoich planach i zamierzeniach poinformował podczas sobotniej (6 listopada) konferencji prasowej. Podkreślał, że dla niego najważniejsze jest stworzenie w Elblągu miejsc pracy. Jak jednak zaznaczył, jest przekonany o tym, że nie pojawi się w mieście wielki inwestor:
     - Te czasy już minęły. Dlatego trzeba każdego, nawet najmniejszego przedsiębiorcę cenić, dopieszczać, bo to są kolejne miejsca pracy – stwierdził.
     Szansę na rozwój miasta kandydat upatruje w Gdańsku. Elbląg mógłby być sypialnią dla pracowników trójmiejskich firm. Tym bardziej byłoby to możliwe, gdy po modernizacji drogi E-7 przejazd miedzy Elblągiem a Gdańskiem będzie trwał mniej więcej tyle, co przejazd z Zawady na Zatorze. A dzięki temu, że Elbląg stałby się trójmiejską sypialnią, zwiększyłyby się wpływy do miejskiej kasy. Wilk zauważył, że od lat systematycznie Elbląg odwracał się od Trójmiasta, stanął „plecami do morza”. Dlatego zamierza zmienić tę tendencję i – jeśli zostanie wybrany – zacieśniać współpracę z Gdańskiem:
     - Włodarze miasta już dawno odwrócili się od Gdańska. Obiecuję, że jeśli Andrzej Jaworski zostanie prezydentem Gdańska, będziemy razem pracować. Zapewniam jednak, że jeśli nawet ktoś inny zostanie prezydentem w Gdańsku, to i tak nadal będę otwarty na współpracę. Mnie zależy na rozwoju Elbląga, a w więziach z Gdańskiem widzę szansę rozwoju.
     Kolejnym tematem poruszonym przez Jerzego Wilka był sport, rekreacja i turystyka. Jak zauważył w mieście nikt nie widzi tego, że to świetny sposób na zarobek:
     - Inni potrafią wykorzystać takie szansy, wiedzą jak zarobić na turystach, a my nie. Przykładem jest choćby stracona szansa na funkcję miasta pobytowego podczas Euro 2012. Będę jednak starał się tę szansę odzyskać. Chcę reklamować Elbląg w Trójmieście, po to by ściągnąć do miasta kibiców. Mamy atrakcyjną ofertę i dobrze byłoby zaprosić jak najwięcej kibiców Euro 2012 – uważa Wilk.
     Kandydat wspomniał również o przekopie mierzei, w którym upatruje szansę na sukces i rozwój Elbląga.
     Jerzy Wilk zaznaczył, że nie obiecuje "gruszek na wierzbie". Uważa, że jego pomysły, program są realne i można je zrealizować.
     - Znam miasto i jego problemy, bo przez cztery kadencje pełniłem funkcję radnego. Podczas tej pracy niejednokrotnie mieszkańcy zwracali się do mnie ze swoimi kłopotami. I jako radny starałem się jakoś te problemy rozwiązywać. Budżet jest jaki jest, ale bez zmniejszenia bezrobocia będzie jeszcze mniejszy – przekonywał Jerzy Wilk. Dodał również, że dziwi się takim inwestycjom urzędu, jak mosty zwodzone, twierdząc, że dla niego to jest ostatnia rzecz na liście inwestycyjnej.
„Szerokie i dogłębne” poparcie dla Jerzego Wilka wyraził Jacek Kurski, który przyjechał na sobotnie spotkanie. Wyraźnie podkreślał, że to poparcie wyraża jako gdańszczanin, odnosząc się do promocji Grzegorza Nowaczyka, który podpiera się w kampanii prezydentem Gdańska, Pawłem Adamowiczem. Kurski - zresztą jak zawsze - był w wysokiej formie. Jak zwykle spóźniony, jak zawsze nie mógł się powstrzymać od łajania rządów PO, trochę poszydził ze wspomnianego kandydata PO na prezydenta Elbląga i jego nieudanego spotkania z prezydentem Gdańska, by zakończyć to refleksją, że i tak największym rywalem do prezydenckiego fotela jest Henryk Słonina.

Angelika Kosielska
Polub ten artykuł
Polub portEl.pl
..., a moim zdaniem
..., a moim zdaniem
Pokazuj od
najnowszych
Reklama