Ważne: nasze strony wykorzystują pliki cookies.
Używamy informacji zapisanych za pomocą cookies i podobnych technologii m.in. w celach reklamowych i statystycznych oraz w celu dostosowania naszych serwisów do indywidualnych potrzeb użytkowników. Mogą też stosować je współpracujący z nami reklamodawcy, firmy badawcze oraz dostawcy aplikacji multimedialnych. W przeglądarce internetowej można zmienić ustawienia dotyczące cookies.
Korzystanie z naszych serwisów internetowych bez zmiany ustawień dotyczących cookies oznacza zgodę na zapisywanie ich w pamięci urządzenia. Proszę zapoznać się z informacją na temat cookies stosowanych na naszej stronie.
Piątek 24-11-2017, imieniny Jana, Flory
 
Rek

UWAGA!

Zamknij Zamknij
Rek
Rek
Telefon portElu Halo, tu portEl
512 918 555

Wiadomości

Na osiedlu

Gospodarka

Społeczeństwo

Kultura

Sport

Na uczelniach

Zbrodnia i kara

Prasówka

Jej portEl

Kina i teatr

Konkursy

Dawny Elbląg

Poradnik

Hit czy kit?

Po godzinach

Fotoreportel

11.11.2017 11.11.2017

Jest siła, jest moc

 
Elbląg, Jest siła, jest moc fot. Witold Sadowski
Rek

Mierzyły ponad dwanaście metrów i groźnie szczerzyły drewniane kły. Pomimo srogiego wyglądu, okazały się posłuszne wioślarskim załogom i szczęśliwie dowiozły je do mety. W sobotę (30 sierpnia) odbyły się pierwsze w historii Święta Chleba wyścigi smoczych łodzi. Zobacz fotoreportaż.

Rzeka Elbląg przez blisko trzy godziny była świadkiem zażartej rywalizacji. W wyścigach wystartowało dziesięć osad wioślarskich, z których każda miała wręcz smoczy apetyt na wygraną. Dystans, jaki miały pokonać drużyny liczył około 250 metrów – sama trasa zamykała się w obrębie dwóch mostów zwodzonych.
     - Tę odległość każda drużyna musi przepłynąć minimum raz – mówił Sławomir Majewski, sędzia główny wyścigów. – Jeżeli załoga wyjdzie z przedbiegów to czeka ją jeszcze półfinał i w końcu finał, w którym wyłonimy zwycięzców.
     
     Kto chwycił za wiosło?
     Osady wioślarskie tworzyli przedstawiciele lokalnych firm, stowarzyszeń, instytucji i służb mundurowych. Swoje drużyny wystawiła m.in. znana firma meblarska, elbląska Straż Pożarna oraz Komenda Miejska Policji. W szranki stanęli także goście z Olszyna reprezentujący Urząd Marszałkowski.
     Jeszcze na starcie wyszło na jaw, że większość zawodników nigdy nie wiosłowała, nie mówiąc już o ściganiu się w smoczych łodziach. Mimo braku wprawy, drużyny stanęły na wysokości zadania; wszystkie szczęśliwie dotarły do mety i to w zaskakująco szybkim tempie.
     - Pierwszy raz mieliśmy wiosła w ręce, pierwszy raz byliśmy na wodzie, pierwszy raz w takiej łodzi - przyznał Leszek Sarnowski, zawodnik drużyny Urzędu Miejskiego, która w przedbiegach uzyskała drugi w kolejności czas.
     Morale wioślarzy zdecydowanie podnosił doping dochodzący z brzegu. Zawodnicy mogli liczyć na wsparcie licznie przybyłych elblążan, którzy z uwagą przyglądali się widowisku. Ale największy napęd stanowiła wiara w potencjał własnej drużyny.
     - Jest policja, jest siła, jest moc - podkreślał asp. Jarosław Wojtowicz, gdy policjanci w przedbiegach prześcignęli drużynę strażaków. - Nie było żadnych ćwiczeń. Tutaj liczy się zgranie, a my jesteśmy zgrani na co dzień.
     W finale zmierzyły się zespoły, które podczas kolejnych rozgrywek uzyskały najlepszy czas. Ostatecznie laur zwycięstwa, a wraz z nim pamiątkowy puchar, trafił do reprezentacji Oddziału Ziemi Elbląskiej PTTK. Jak się okazało, najlepsza załoga dysponowała jednocześnie największym doświadczeniem.
     - Jesteśmy w klubie turystyki kajakowej PTTK i na co dzień mamy z wodą dużo do czynienia - mówił Krzysztof Rydzyński, zawodnik zwycięskiej drużyny. - Pływanie kajakiem, a smoczą łodzią ma coś wspólnego. I tu mamy wiosła, i tam mamy wiosła... chyba to nam pomogło.
     Drugie i trzecie miejsce na podium zajęły kolejno osady Straży Pożarnej i Policji. Reprezentacje służb mundurowych również nagrodzono pucharami.
     
     Smoki gdańskie rodem z Chin

     Mierzące ponad 12 metrów łodzie wpłynęły do rzeki Elbląg wprost z Motławy. Nasze miasto nie dysponuje tego typu sprzętem, więc dwie smocze łajby wypożyczono z Morskiego Robotniczego Klubu Sportowego w Gdańsku. Z Trójmiasta przyjechali również sternicy, którzy wspierali każdą drużynę biorącą udział w sobotnich wyścigach. Tym samym przejęli najważniejsze, a zarazem najbardziej karkołomne zadanie. W postawie stojącej sterowali smoczą łodzią, tak aby nie zboczyła z trasy.
     Smoczy sport przywędrował do Polski dopiero w 1997 roku, ale jego korzenie sięgają znacznie głębiej.. i dalej. Pierwsze tego typu wyścigi, jeszcze przed naszą erą, organizowali starożytni Chińczycy.
     

Aleksandra Szocik
Polub ten artykuł
Polub portEl.pl
..., a moim zdaniem
  • W Malborku też mają takie łodzie a poza tym już od lat są tam organizowane takie zawody a drużyny z Malborka zdobywają nagrody
    Zgłoś do moderacji     Odpowiedz
    0 12
    (2014-08-31)
  • świetna impreza, przednia zabawa, gratulacje dla organizatora. Wyścigi smoczych łodzi są bardzo widowiskowe.
    Zgłoś do moderacji     Odpowiedz
    17 0
    (2014-08-31)
  • Starostwo powiatowe i pttk fajnie wymyśliło z tymi wyścigami.
    Zgłoś do moderacji     Odpowiedz
    12 0
    (2014-08-31)
  • Uważam, że Pani redaktor pisząc artykuł powinna bardziej zgłębić temat. Wypadałoby wymienić wszystkich uczestników wyścigów zwłaszcza, że na załączonych fotografiach można zobaczyć inne drużyny.
    Zgłoś do moderacji     Odpowiedz
    5 10
    (2014-08-31)
  • Wiosłowałeś i o Tobie nie napisali biedaku. .. ??? Ojojoj. .. Popłacz się dziecino :)
    Zgłoś do moderacji     Odpowiedz
    4 4
    (2014-08-31)
  • Moim skromnym zdaniem wygrała ekipa PSP, ale widać w oficjalnych wiadomościach wygrała ekipa ta która miała wygrać. Stałem na wysokości mety i każdy normalnie widzący kibic mówił, że PSP wygrała o długość głowy smoka. Nie ma w tym świecie uczciwej i rzetelnej reguły gry. Smutne to, że w takich zabawowych sportach się faworyzuje ekipę jedyna i słuszną. Kto się ze mną zgadza?
    Zgłoś do moderacji     Odpowiedz Pokaż ten wątek
    2 7
    Wizard(2014-09-01)
  • dobrze, że to skromne zdanie. .. .. ktoś tutaj ma chyba problemy z pogodzeniem się z przegraną, no i jest mądrzejszy od zawodowego sędziego, HIHIHI
    Zgłoś do moderacji     Odpowiedz Pokaż ten wątek
    8 1
    (2014-09-01)
Reklama