Ważne: nasze strony wykorzystują pliki cookies.
Używamy informacji zapisanych za pomocą cookies i podobnych technologii m.in. w celach reklamowych i statystycznych oraz w celu dostosowania naszych serwisów do indywidualnych potrzeb użytkowników. Mogą też stosować je współpracujący z nami reklamodawcy, firmy badawcze oraz dostawcy aplikacji multimedialnych. W przeglądarce internetowej można zmienić ustawienia dotyczące cookies.
Korzystanie z naszych serwisów internetowych bez zmiany ustawień dotyczących cookies oznacza zgodę na zapisywanie ich w pamięci urządzenia. Proszę zapoznać się z informacją na temat cookies stosowanych na naszej stronie.
Niedziela 21-01-2018, imieniny Agnieszki, Jarosława. Dzień Babci
 
Rek

UWAGA!

Teraz ja - Kapować, czy nie kapować?

W Elblągu jak się okazuje nie brakuje bandytów, którzy szukają pretekstu do wszczęcia bójki. Być może, gdyby nie szybka i zdecydowana akcja policji doszłoby w naszym mieście do kolejnego nieszczęścia.

W ostatnią sobotę w nocy siedziałem w jednym z pubów na starym mieście, gdy wtargnęła do niego grupa osobników, którzy noszą w kraju wdzięczną nazwę „elblongi” i próbowała sprowokować awanturę. W momencie, gdy doszło do szarpaniny i sprawy zaczęły przybierać groźny wygląd zadzwoniłem na policję. Ku mojemu zdumieniu tylko paru minut trzeba było, aby pojawiło się chyba z pięć radiowozów i wataha agresywnych osiłków została skutecznie spacyfikowana, a reszta tchórzliwie podkuliła ogon i rozbiegła się po kątach.
     Znajomy właściciel tego pubu w celu zapewnienia bezpieczeństwa swoim klientom zdecydował się podobno na instalację monitoringu w swoim lokalu. Twardy dowód w postaci taśmy na pewno pohamuje część amatorów silnych wrażeń. Ale to za mało. Bez współpracy z policją nie załatwi się problemu bandytyzmu. W Polsce ludzie, którzy dopuszczają się „kapowania” nie cieszą się szacunkiem w swoim środowisku. Ja w takich sytuacjach nie mam skrupułów i zachęcam wszystkich do donoszenia na bandziorów. Nie dopuśćmy do tego żeby nieliczna grupa naćpanych i nakoksowanych „elblongów” terroryzowała miasto i pozbawiała nas komfortu przebywania w pubach i restauracjach na Starym Mieście.


Liczba publikacji: 1
W tym miesiącu: 0
Ocena Głosów Komentarzy
5.1 15 29

..., a moim zdaniem
Polub ten artykuł
Polub portEl.pl
..., a moim zdaniem
..., a moim zdaniem
Pokazuj od
najnowszych
  • Won z "elblongami" z Elbląga!!!
    Zgłoś do moderacji     Odpowiedz
    0 0
    (2007-10-01)
  • pozostala mi tylko BUPA
    Zgłoś do moderacji     Odpowiedz
    0 0
    Ginkuje(2007-10-01)
  • Skoro zaczyna to przybierać formę coraz częstszych przypadków nasze urnochody parafialne i wumlowskie, które w ogólnej masie tolerują pozytywnie wszelkie przejawy złodziejstwa, malwersanctwa i bandytyzmu, muszą pojąc w ogólnej masie, że osobnicy tylko przez pomyłkę nazywani ludźmi stanowią dla nich zagrożenie - choć są nieodrodnymi synami lumpenproletariackiego społeczeństwa, które toto wyprodukowało.
    Zgłoś do moderacji     Odpowiedz
    0 0
    AborygenMiejscowy(2007-10-01)
  • popieram inicjatywę Autora artykułu
    Zgłoś do moderacji     Odpowiedz
    0 0
    el(2007-10-01)
  • Popieram.
    Zgłoś do moderacji     Odpowiedz
    0 0
    kulawy i połamany(2007-10-01)
  • Zdecydowanie jestem za tym aby zwracać uwage na wszystkie objawy bandytyzmu,przemocy i spraw związanych z narkotykami.Nie bądźmy także obojętni kiedy widzimy że kierowca pojazdu jest nietrzeźwy lub takie mamy domyśły ,to także jest objaw bandytyzmu ale na drodze.
    Zgłoś do moderacji     Odpowiedz
    0 0
    FSO(2007-10-01)
  • Juz od dawna na starówce powinien być monitoring. W każdy weekend dochodzi do bójek a najwięcej pod fairplayem i aladynem. wystarczyła by jedna kamera w tym miejscu i na pewno było by bezpieczniej. I przydały by się jakieś stałe patrole na starówce bo rzadko kiedy patrolują ten teren a jest to chyba jedne z najniebezpieczniejszych miejsc w weekend
    Zgłoś do moderacji     Odpowiedz
    0 0
    Baca(2007-10-01)
  • Przeginasz Aborygen. Często „elblongi” to dzieci z dobrych domów. Problem jest zawiły i nie sprowadzaj go do swoich obsesji.
    Zgłoś do moderacji     Odpowiedz
    0 0
    Czerwony(2007-10-01)
  • "kapują" członkowie tych prymitywnych społeczności kryminogennych, ja rządam interwencji zawsze i wszędzie, gdy widzę jak coś dzieje się nie tak, prawie zawsze jest szybka reakcja policji, u mnie lumpy nie pija piwa pod klatka schodową, mają jak w banku policję na karku,gdy jakis baran drze się w nocy, ma gwarantowane wylegitymowanie przez policję, płace podatki i taka menda nie będzie mnie bezkarnie budziła w nocy, zauważayłem,że jak się lumpom uprzykrza zycie to się klasycznie wynoszą, omijają mój blok, a co do tych grupek na starym mieście? dzwonić, nagrywac i do policji, takie bezmózgowce nie myślą, jak nie dostaną po "łapach" sami niczego nie wydedukują,że twardo gonić te bydło,
    Zgłoś do moderacji     Odpowiedz
    0 0
    obywatel normal(2007-10-01)
  • To nie jest kapowanie tylko walka z bandytyzmem.POPIERAM
    Zgłoś do moderacji     Odpowiedz
    0 0
    (2007-10-01)
  • nie wiem ale chyba tylko w elblagu jest taka znieczulica, w gdansku zostalem zaczepiony na wrzeszczu wracajac kolo 21 po zajeciach na pg.szedlem za reke z dziewczyna a jakis gownarz chcial przypalic jej wlosy zapalniczka,zaczely sie zaczepki w nasza strone i pzoneij juz wiedzialem dlaczego bo w kaltce stalo kilka osob.koels dostal odde mnie w morde a nagle z klatki wybielgo 5 osob.zaczela sieszarpanina, moja dziewczyna odbiegla i zaczela krzyczec, nie musielismy dlugo czekac a pojawialo sie kilka osob ktore stanely w mojej obronie
    Zgłoś do moderacji     Odpowiedz
    0 0
    (2007-10-01)
  • Ludzie po prostu się boją, nie chcą zeznawać, być ciągani na przesłuchania. Czas zmobilizować siły. Monitoring dobre rozwiązanie, oby skuteczne.
    Zgłoś do moderacji     Odpowiedz
    0 0
    też się boję(2007-10-01)
Reklama