Ważne: nasze strony wykorzystują pliki cookies.
Używamy informacji zapisanych za pomocą cookies i podobnych technologii m.in. w celach reklamowych i statystycznych oraz w celu dostosowania naszych serwisów do indywidualnych potrzeb użytkowników. Mogą też stosować je współpracujący z nami reklamodawcy, firmy badawcze oraz dostawcy aplikacji multimedialnych. W przeglądarce internetowej można zmienić ustawienia dotyczące cookies.
Korzystanie z naszych serwisów internetowych bez zmiany ustawień dotyczących cookies oznacza zgodę na zapisywanie ich w pamięci urządzenia. Proszę zapoznać się z informacją na temat cookies stosowanych na naszej stronie.
Niedziela 04-12-2016, imieniny Barbary, Jana
 
Rek

UWAGA!

Rek
Telefon portElu Halo, tu portEl
512 918 555

Wiadomości

Gospodarka

Społeczeństwo

Kultura

Sport

Na uczelniach

Zbrodnia i kara

Prasówka

Jej portEl

Kina i teatr

Konkursy

Dawny Elbląg

Poradnik

Hit czy kit?

Po godzinach

Fotoreportel

28 listopada godz. 5.2o - Wreszcie zima 28 listopada godz. 5.2o - Wreszcie zima

Kolejne "niet" dla żeglugi

Rosjanie ponownie wstrzymali ruch polskich statków turystycznych na Zalewie Wiślanym - poinformował jeden z armatorów, Żegluga Gdańska.

Trzy tygodnie temu statki do Bałtijska i Kaliningradu nie mogły pływać, bo rosyjskie służby twierdziły, że nie zezwalają na to ich przepisy prawne. Po spotkaniu pełnomocników granicznych obu państw ruch wznowiono. O normalizacji stosunków oficjalnie informował nawet polski konsul w Kaliningradzie Jarosław Czubiński.
     Z dniem 8 lipca służby rosyjskie całkowicie wstrzymały ruch statków pasażerskich i turystycznych na wodach zalewu - poinformowała Żegluga Gdańska.
     - Jako powód podali, że statki Żeglugi nie spełniają wymogów międzynarodowej konwencji o statkach wycieczkowych. Nie jest to prawdą - wyjaśnił Robert Latała, dyrektor marketingu w Żegludze Gdańskiej.
     - Z naszych ustaleń wynika, że pływają jedynie tylko te jednostki, które zabierają na pokład pasażerów z indywidualnymi wizami – twierdzi rzecznik Morskiego Oddziału Straży Granicznej w Gdańsku komandor porucznik Grzegorz Goryński.
     Pasażerowie Żeglugi Gdańskiej do tej pory odprawiani byli na podstawie zbiorczych list pasażerów, zgłaszanych stronie rosyjskiej minimum na trzy dni przed rejsem. Polscy przedstawiciele handlowi i dyplomatyczni starają się teraz wyjaśnić sprawę swobodnych rejsów w kaliningradzkim magistracie.

P
Polub ten artykuł
Polub portEl.pl
..., a moim zdaniem
..., a moim zdaniem
Pokazuj od
najnowszych
  • A moze czas juz powieżnie pomyśleć o przekopaniu mierzei?Wciaż slyszymy na ten temat jakieś deklaracje i plany ale może to i dobrze, że ruscy robią numery-może to bedzie kubeł zimnej wody na głowy naszych dygnitarzy.
    Zgłoś do moderacji     Odpowiedz
    0 0
    Maniek(2004-07-09)
  • Maniek, Ty chyba nie wiesz co mówisz!!! nie zdajesz sobie sprawy ,jakie to bedzie miało skutki w przyrodzie.przeciez Mierzeja to jak bufor , który przejmuje największą fale z Bałtyku.
    Zgłoś do moderacji     Odpowiedz
    0 0
    bigotka(2004-07-09)
  • Przekopać mierzeje nie pytać ekologów o zdanie, zapewne nic by sie nie stało kto wie czy za protestami ekologów nie stoja jakieś zewnętrzne czynniki ( w domyśle rozyjsie służby sepcjalne) suma strat i zysków była by na korzyść zysków dla Elbąga i okolic.
    Zgłoś do moderacji     Odpowiedz
    0 0
    Krzychu(2004-07-09)
  • przekopać - jestem za!
    Zgłoś do moderacji     Odpowiedz
    0 0
    elb(2004-07-09)
  • Wiele, wiele lat temu, Mierzeja Wiślana nie była jednorodnym tworem i miała naturalny przesmyk. Ekolodzy są przewrażliwieni. Holendrzy, którzy mieliby wykonać projekt przekopu mierzei (wszak oni na tym znają się chyba najlepiej na świecie - jedna wielka "deprecha" i sieci kanałów) nie widzą żadnego problemu, a i koszt przekopania nie jest wcale aż tak wielki, jak mogłoby się wydawać na pierwszy rzut oka. W każdym bądź razie system śluz i wzmocnień brzegowych na pewno nie sprawiłby katastrofy ekologicznej, a być może nawet paradoksalnie zwiększył bezpieczeństwo przeciwpowodziowe mierzei. Swoją drogą, za sprawą częstszej wymiany wód Zatoki Gdańskiej z wodami Zalewu Wiślanego, dochodziłoby do powolniejszego zamulania tego drugiego. Nie ma co się zastanawiać. Trzeba lobbować, kopać, a pięniądze w znacznej części na pewno da UE. Nie będzie "Ruski" pluł nam w twarz. Wszak to biznes też dla nich, ale skoro nie chcą zarabiać, ich sprawa. Rosja jeszcze długo będzie miała imperialistyczne przyzwyczajenia ZSRR i ten twór na glinianych nogach szczekający wokoło będzie kąsał byłych satelitów. Nie dziwię się, że Obwód Kaliningracki chce większej niezależności od "Mateczki Rasiji", bo ona steruje poczynaniami tej milionowej enklawy na Bałtyku.
    Zgłoś do moderacji     Odpowiedz
    0 0
    Ma.(2004-07-09)
  • Ma masz rację !Z tego co wiem to na tym przekopie ma być śluza i nie grozi nam powódź z powodu północnych silnych wiatrów.Jestem ZA !!
    Zgłoś do moderacji     Odpowiedz
    0 0
    peter(2004-07-11)
  • A czy ktoś z szanownych przedmówców "kopaczy" zauważył o co tak naprawdę chodzi w tym całym zamieszaniu? Nie chodzi tu przecież o prawo do swobodnego przepływania tranzytem przez rosyjskie wody terytorialne na otwarte morze... a o rejsy "monopolowe" gdzie statki wypływające z polskich portów pływają do portów rosyjskich wpływają do portów rosyjskich bez wysadzania pasażerów na brzeg i po "zaliczeniu" opuszczenia polskiego (UE) obszaru celnego mogą swobodnie sprzedawać alkohol w pokładowych sklepikach... nawet chyba bez płacenia opłat portowych Rosjanie też coś by chcieli mieć z tego "wolnocłowego" procederu... i o to idzie gierka. Zauważcie, że problemem są tu wizy (pasażer z wizą może zejść na brzeg i zrobić zakupy w ... rosyjskim sklepie wolnocłowym) a nie tranzytowe przejście przez rosyjskie wody terytorialne w drodze na otwarte morze. Przekopanie kanału w Skowronkach nic by tu nie zmieniło...
    Zgłoś do moderacji     Odpowiedz
    0 0
    Morski(2004-07-12)
Reklama