Sobota 20-10-2018, imieniny Jana, Ireny
 
Rek

UWAGA!

Drogi Czytelniku,

uprzejmie informujemy, że w związku z wejściem w życie Rozporządzenia o Ochronie Danych Osobowych stworzyliśmy zgodną z nim politykę prywatności. Regulacje RODO zmuszają nas do wystąpienia z prośbą do Ciebie o zaakceptowanie jego postanowień, chociaż z praktycznego punktu widzenia nic się nie zmienia w sposobie korzystania z naszego serwisu.

Jedyną rzeczą, która może budzić Twoje obawy jest profilowanie. Wyjaśniamy, że w naszym przypadku, tak jak dotychczas, skutkuje ono wyłącznie tym, że jeśli uprzednio byłeś/aś na stronie jakiegoś biura podróży, to z dużym prawdopodobieństwem nasi zaufani partnerzy reklamowi tacy jak Google serwować będą banery z widokami złocistych plaż.

Prosimy zapoznać się z polityką prywatności stosowaną na naszej stronie i zaakceptować jej postanowienia.

Może później

Kolejny żołnierz zginął w Iraku*

Wczoraj w Iraku w zasadzce bombowej zginał sanitariusz starszy szeregowy Krystian Andrzejczak.

Żołnierz na stałe służący w Żuławskim Batalionie Remontowym w Elblągu zginął, gdy obok konwoju 19 pojazdów wojskowych eksplodował cywilny samochód wypełniony materiałem wybuchowym. Rannych zostało jeszcze 6 żołnierzy, w tym trzech z elbląskiej 16 Pomorskiej Dywizji Zmechanizowanej. Stan rannych jest stabilny.
     Szeregowy Krystian Andrzejczak jest drugim zabitym w Iraku żołnierzem z Żuławskiego Batalionu Remontowego. Pierwszy w czerwcu zginął kapral Andrzej Zielke – przypomina dowódca Żuławskiego Batalionu podpułkownik Janusz Pankowski.
     - Nie wiem dlaczego moi żołnierze giną. Rano oglądałem igrzyska w telewizji, gdy na ekranie wyświetliła się informacja z ostatniej chwili o śmierci polskiego żołnierza. Pomyślałem, że jakby to był mój człowiek to by już zadzwonili. Telefon zadzwonił trzy minuty później - opowiada Pankowski.
     Jego zdaniem iracka zasadzka była wyjątkowo perfidną akcją.
     - Ładunek eksplodowali przy przedostatnim samochodzie z konwoju liczącego 19 pojazdów, to była sanitarka. Perfidnie ten pojazd zaatakowano, by po ostrzale nie było komu ratować rannych – opowiada z przejęciem podpułkownik Pankowski.
     Poległy starszy szeregowy, służby nadterminowej Krystian Adrzejczak był sanitariuszem. Od początku tego roku pełnił służbę w elbląskiej jednostce. Był kawalerem, mieszkał wraz z rodzicami i dwojgiem młodszego rodzeństwa w Bogaczewie 10 kilometrów za Elblągiem. Jak mówią jego rodzice Krystian wyjechał na misję, by zarobić pieniądze na mieszkanie i samochód.
     - Mówił, że kino domowe to kupi jeszcze w Iraku, bo tam tańsze – dodaje Andrzej Andrzejczak ojciec Krystiana. Rodzina żołnierza z trudem wiąże koniec z końcem. Ojciec dostaje rentę, matka jest bez pracy. Krystian był ich najstarszym synem, mają jeszcze 21-letnią córkę i 18-letniego syna.
     
     *Komentarze do tego tekstu są moderowane

P
Polub ten artykuł
Polub portEl.pl
..., a moim zdaniem
..., a moim zdaniem
Pokazuj od
najnowszych
Reklama

To kupisz w pasażu portElu

Konto poczty elektronicznej
Podpis elektroniczny zestaw na 1 rok
Podpis elektroniczny zestaw na 2 lata Mini
Domena .pl