Ważne: nasze strony wykorzystują pliki cookies.
Używamy informacji zapisanych za pomocą cookies i podobnych technologii m.in. w celach reklamowych i statystycznych oraz w celu dostosowania naszych serwisów do indywidualnych potrzeb użytkowników. Mogą też stosować je współpracujący z nami reklamodawcy, firmy badawcze oraz dostawcy aplikacji multimedialnych. W przeglądarce internetowej można zmienić ustawienia dotyczące cookies.
Korzystanie z naszych serwisów internetowych bez zmiany ustawień dotyczących cookies oznacza zgodę na zapisywanie ich w pamięci urządzenia. Proszę zapoznać się z informacją na temat cookies stosowanych na naszej stronie.
Niedziela 04-12-2016, imieniny Barbary, Jana
 
Rek

UWAGA!

Rek
Telefon portElu Halo, tu portEl
512 918 555

Wiadomości

Gospodarka

Społeczeństwo

Kultura

Sport

Na uczelniach

Zbrodnia i kara

Prasówka

Jej portEl

Kina i teatr

Konkursy

Dawny Elbląg

Poradnik

Hit czy kit?

Po godzinach

Fotoreportel

Zmarźlaczek Zmarźlaczek

Komornik w przedszkolu

Biskup Jan Styrna zapowiedział, że z końcem sierpnia w Elblągu przestanie istnieć Katolickie Przedszkole. Rodzice nie zgadzają się z tą decyzją. Zapowiadają, że o przedszkole będą walczyć aż do skutku.

Przedszkole Katolickie istnieje w Elblągu od czternastu lat. W piśmie do rodziców biskup Jan Styrna wyjaśnia, że przyczyną likwidacji są „niedające się przezwyciężyć trudności lokalowe”, bo parafia, która jest właścicielem budynku, „nie będzie mogła już nim dysponować”. Rodzice na takie rozwiązanie nie zgadzają się.
     - To unikatowa placówka - mówi jedna z matek. - Ma swoją specyfikę, a sposób wychowywania i podejście sióstr do naszych dzieci to jest po prostu coś, czego nie ma w innych elbląskich przedszkolach. Placówka jest znakomicie prowadzona, osiąga wspaniałe wyniki dydaktyczne. Wiele dzieci nie było w stanie zaadaptować się gdzie indziej, a tu funkcjonują bardzo dobrze.
     - Narażanie naszych dzieci na następny stres związany z przeniesieniem do innych przedszkoli będzie dla nas i naszych pociech dużym problemem - dodaje inna mama.
     W ciągu ostatnich dwóch dni próbowaliśmy dowiedzieć się, czy przedszkole nie mogłoby np. istnieć w innym miejscu. Niestety, żaden z księży, z którymi rozmawialiśmy, nie był upoważniony do wypowiadania się w tej sprawie, nie udało nam się też skontaktować z biskupem elbląskim. Z kolei w Biurze Prasowym Konferencji Episkopatu Polski poinformowano nas, że Biuro nie ma kompetencji do rozmów na ten temat i „sprawy diecezjalne pozostawia diecezjom”. Także w krakowskiej siedzibie sióstr nazaretanek, które prowadzą placówkę w Elblągu, usłyszeliśmy, że nie będzie w tej sprawie komentarzy.
     Pomoc kurii i rodzicom obiecał prezydent Elbląga Henryk Słonina: - O zamiarze likwidacji powiadomił mnie ksiądz biskup. Sprawdziliśmy, jakie mamy możliwości przyjęcia tych dzieci do naszych przedszkoli i taką odpowiedź przekazaliśmy. Dzieci będą mogły uczęszczać do innych placówek. Co więcej, znajdziemy też miejsce dla pracowników Przedszkola Katolickiego.
     Jak ustaliliśmy, zapowiedź likwidacji przedszkola jest związana z długami, jakie w latach dziewięćdziesiątych zaciągnął ksiądz Jan Halberda, ówczesny dyrektor gospodarczy elbląskiej kurii biskupiej. Za pieniądze pożyczane z banków i od prywatnych osób ksiądz Halberda wybudował m.in. hospicjum, centrum charytatywne, przedszkole i szkołę katolicką, wyposażył seminarium duchowne i dom biskupi. Część wierzycieli, która wystąpiła do sądu o zwrot pożyczek, otrzymała korzystne dla siebie wyroki. Teraz sprawą zajmuje się komornik, który przygotowuje licytację trzech budynków: siedziby przedszkola i Domu Samotnej Matki, siedziby Hospicjum oraz budynku przy ul. Ułańskiej. Termin licytacji nie został wyznaczony - decyzję podejmie elbląski sąd.
     Prezydent zapewnia, że interesuje się problemem - szuka nowych pomieszczeń dla Domu Samotnej Matki i planuje, że zagrożona licytacją część Hospicjum przy ul. Kopernika przeniesie się do sąsiedniego, należącego do miasta budynku przy ul. Chopina (który także należy do Hospicjum). W tym celu budynek przy Chopina ma zostać rozbudowany.
     - Nie mamy jednak pomieszczeń, do których ewentualnie mogłoby się przenieść przedszkole - mówi prezydent Henryk Słonina. - Gdyby problem wyszedł na jaw wcześniej, to sądzę, że byłoby możliwe pozytywne rozwiązanie, ale obecnie nie posiadamy lokalu, który nadawałby się na tego rodzaju działalność.
     Tymczasem rodzice założyli komitet obrony przedszkola. Mają nadzieję na osobiste spotkanie z biskupem Janem Styrną, napisali też list do krakowskich nazaretanek. Wierzą, że los przedszkola można jeszcze odmienić.
     
     

Joanna Torsh
Polub ten artykuł
Polub portEl.pl
..., a moim zdaniem
..., a moim zdaniem
Pokazuj od
najnowszych
  • Bp Styrna..... jakos nie palam sympatia do tego Biskupa. Rodzicom zycze powodzenia, choc jestem sceptycznie nastawiony do wynikow rozmow z Biskupem, pod warunkiem ze do tego spotkania wogole dojdzie w co watpie.
    Zgłoś do moderacji     Odpowiedz
    0 0
    (2006-03-02)
  • i bardzo dobrze!! juz od małego te czarne łajzy robią im pranie mózgu , wciskając kity o jezusie itp. zlikwidowac katolickie szkoły , przedszkola i wogóle koscioły!
    Zgłoś do moderacji     Odpowiedz
    0 0
    rafa(2006-03-02)
  • takie wielkie plebanie, hektary powierzchni i nie ma tam miejsca dla dzieci, chorych i samotnych matek? dziwne
    Zgłoś do moderacji     Odpowiedz
    0 0
    mm(2006-03-02)
  • Rafa tepaku - to kwestia wyboru a Ty ciemnoto co teraz robisz? Rozprzestrzeniasz swoja durna ideologie - ot tepak bez mozgu
    Zgłoś do moderacji     Odpowiedz
    0 0
    (2006-03-02)
  • do rafa: skąd ta piana na Twoich ustach? pewnie chciałeś(-aś) zabłysnąć na lokalnym podwórku jako wojujący(-a) ateista(-ka)...
    Zgłoś do moderacji     Odpowiedz
    0 0
    endrju(2006-03-02)
  • Jedyne wyjście to na komorniczej licytacji przebić cenę konkurentów i kupić te obiekty. Im wyższą cenę się wylicytuje tym szybciej sprawiedliwości stanie się zadość i wierzyciele dostaną swoje pieniądze. Dziwię się że jeszcze nikt nie siedzi w tej sprawie i nasza Diecezja jest taka milcząca, czyżby ludzka krzywda z jednej i z drugiej strony była naszym Hierarchom obojętna.
    Zgłoś do moderacji     Odpowiedz
    0 0
    Zatroskany(2006-03-02)
  • A co Jasiu HALBERDA na to? Tan się gorzały nachlał w życiu! A jakie miał zachcianki, np. "dzisiaj jem kolację u mojej Mamusi!" I jechał do Mamusi, która mieszkała niedaleko, bo w.... Bochni pod Krakowem! Jadł kolację, a następnie wracał do E. Takie "kolacje" jadł oczywiście w towarzystwie. Ówczesne berety moherowe to dopiero były hojne, nie to co dzisiaj, po 20 groszy na tacę!
    Zgłoś do moderacji     Odpowiedz
    0 0
    wikary(2006-03-02)
  • kler - zlikwidowac te wielka klike nierobow i darmozjadow. wierze w boga, niestety ksieza bardzo skutecznie oduczyli mnie chodzenia do kosciola, przekroj od dziwkarzy po zlodzieji.
    Zgłoś do moderacji     Odpowiedz
    0 0
    WILI(2006-03-02)
  • Wczoraj była środa popielcowa i jak co roku mogliśmy usłyszeć skierowane do wiernych, przepiękne i bardzo głębokie słowa Pisma Świętego o Bogu, który jest w ukryciu i widzi w ukryciu. Słowa głęboko oddające istotę naszej wiary i człowieczeństwa, w kilku zdaniach zostało przez Jezusa wypowiedziane wszystko – tak niewiele a tak wiele - wystarczy tylko pójść wskazaną drogą. Nie mogę oprzeć się wrażeniu, że słowa Chrystusa kierowane do wiernych dotyczą także duchownych i to w sposób szczególny, o czym zdają się zapominać ...
    Zgłoś do moderacji     Odpowiedz
    0 0
    StefanRembelski(2006-03-02)
  • Witam. > > Po przeczytaniu Waszego artykułu w dotyczacego windykacji długów parafi przez komornika wobec Parafi Św. Jerzego , zastanowiła mnie jedna sprawa - jak można sprzedać coć co nie istnieje z punktu prawnego. Budynki położone przy ulicy Bema i Jasnej zostały rozbudowane(połaczone) łącznikiem w postaci kaplicy (miejsce sprawowania kultu religijnego niepodlegajacego windykacji) pomieszceń klasztornych i przedszkola .Na budowe kaplicy i pomieszczeń klasztornych wraz zapleczem dla > > funkjonujacego przedszkola zostało wydane pozwolenie na budowe decyzją Urzedu Miejskiego w Elblagu -Wydział Urbanistyki , Architektury i Ndzoru Budowlanego i został ten obiekt wybudowany , nastepnie dobudowano do niego łacznik w postaci przedszkola , i połaczono wszystkie obiekty w jedną całość. Powstałe nowo wybudowane budynki nigdy nie zostały odebrane do użytku przez Nadzór Budowlany i nie figurują w rejestrze budynków (fizycznie istnieją ) ale nie są wpisane (bo nie powinny ) do ksiąg wieczystych jako integralna całość. Jestem ciekawy jak można sprzedać coś co nie istnieje w rejestrze budynków i jaki jest teraz status prawny powstałych a nie odebranych do użytku budynków. Może te budynki nie zostały wybudowane przez parafie lecz przez Siostry Nazaretanki.
    Zgłoś do moderacji     Odpowiedz
    0 0
    **(2006-03-02)
  • Dodatkowo informuje ,iż budynek na ul.Ułańskiej 6 (plebania parafi Sw. Floriana i kaplica czyli miejsce sprawowania kultu religijnego też idzie pod młotek) jest własnoscia parafi Sw. Jerzego. > > Ciekawe czy pod młotek idzie kościół św. Jerzego i Miłosierdzia Bożego , który został obciążony przez jakiegoś nieszcześnika (asesor)z Sądu Elbląskiego hipoteką ustawową , który zrobił to bo niewiedział co czyni (niemozna przeprowadzac windykaci i zastawiac hipoteki obiektow sprawowania kultu religijnego ) > >
    Zgłoś do moderacji     Odpowiedz
    0 0
    **(2006-03-02)
  • a tak to jest u nas w kraju że kler robi co chce bez żadnej odpowiedzialnosci, jest bezkarny.cały kler rece umuwy a jeszcze trzeba im prace zapewnic dobre sobie
    Zgłoś do moderacji     Odpowiedz
    0 0
    (2006-03-02)
Reklama