Ważne: nasze strony wykorzystują pliki cookies.
Używamy informacji zapisanych za pomocą cookies i podobnych technologii m.in. w celach reklamowych i statystycznych oraz w celu dostosowania naszych serwisów do indywidualnych potrzeb użytkowników. Mogą też stosować je współpracujący z nami reklamodawcy, firmy badawcze oraz dostawcy aplikacji multimedialnych. W przeglądarce internetowej można zmienić ustawienia dotyczące cookies.
Korzystanie z naszych serwisów internetowych bez zmiany ustawień dotyczących cookies oznacza zgodę na zapisywanie ich w pamięci urządzenia. Proszę zapoznać się z informacją na temat cookies stosowanych na naszej stronie.
Poniedziałek 05-12-2016, imieniny Sabiny, Krystyny
 
Rek

UWAGA!

Rek
Telefon portElu Halo, tu portEl
512 918 555

Wiadomości

Gospodarka

Społeczeństwo

Kultura

Sport

Na uczelniach

Zbrodnia i kara

Prasówka

Jej portEl

Kina i teatr

Konkursy

Dawny Elbląg

Poradnik

Hit czy kit?

Po godzinach

Fotoreportel

29 listopada godz. 8.58 Odwilż - chowam narty! 29 listopada godz. 8.58 Odwilż - chowam narty!

Koniec Letniej Szkoły

Elbląg, Koniec Letniej Szkoły (fot. Damian Matwiejczyk)

Interdyscyplinarne warsztaty integracyjne organizowane w ramach Letniej Szkoły Edukacji Artystycznej dobiegły końca. Przez ostatni tydzień uczestnicy szkoły brali udział w zajęciach teatralnych, plastycznych, muzycznych, tanecznych i fotograficznych. W programie znalazły się również wycieczki krajoznawcze, seanse filmowe i dyskoteka.Zobacz fotoreportaż.

W warsztatach uczestniczyło 20 osób niepełnosprawnych, trwały siedem dni, odbywały się codziennie z wyjątkiem niedzieli. Każdego dnia na uczestników warsztatów czekało wiele atrakcji. Były wycieczki krajoznawcze: zwiedzanie elbląskiej starówki i Bramy Targowej, a także rejs statkiem do Krynicy Morskiej i szanty. W piątkowy wieczór uczestnicy Letniej Szkoły bawili się na dyskotece.
     - W Bramie Targowej było ciekawie, ponieważ Karolina, która na co dzień jeździ wózkiem, weszła na samą górę. Przez ten pierwszy etap, gdzie są strome schody, wniósł ją wolontariusz, potem szła sama, trzymając się poręczy. Tak samo Lidka chodzi o lasce, a pokonała wszystkie piętra. Było w nich poczucie satysfakcji, byliśmy dumni, że przełamują swoje bariery - mówi Teresa Miłoszewska z CKiWM Światowid. - W opiece pomagało nam pięcioro wolontariuszy. Podoba mi się, że jest dużo młodych ludzi, którzy chętnie pomagają i tak się angażują. To miłe, że nawiązują się między nimi znajomości i przyjaźnie.
     Zajęcia w CKiWM prowadzone były przez instruktorów, m.in. Martę Osowską (warsztaty muzyczne), Ewę Bednarską-Siwilewicz i Małgorzatę Mielnicką (warsztaty plastyczne) oraz Ewę Kalkę (taniec).
     - Zajęcia bardzo mi się podobały. Byłam tu dziś pierwszy raz. Mieliśmy zajęcia plastyczne, robiliśmy prace z bibuły: wyklejaliśmy i wydzieraliśmy. Ja zrobiłam kwiaty. Nie wiedziałam, że mam taki talent - opowiada Lidia. - W zeszłym roku byłam też na plenerze w Stegnie i mam zamiar jechać tam jeszcze raz.
     Ostatniego dnia szkoły towarzyszyliśmy uczestnikom warsztatów na zajęciach muzycznych i tanecznych. Na tych pierwszych, prowadzonych przez Martę Osowską, śpiewali piosenkę, której słowa i tytuł wymyślili sami. „To my, jak tańczące dzieci, przedstawiające radość, to nasze zmysły kryją sekret przed poznaniem. Trzeba mieć serce, by odnaleźć duszę; trzeba mieć serce, by odnaleźć mnie” - oto fragment warsztatowej piosenki pt. „Wakacyjna radość”.
     - Słowa układałam ja, taka fajna pani i ktoś jeszcze - chwali się Iwona. - Trochę się naukładałam, trochę od Mandaryny ściągałam. Lubię muzykę. Uwielbiam śpiewać.
     Zajęcia podobały się wszystkim uczestnikom, ostatniego dnia warsztatów na kilku twarzach rysował się smutek.
     - Chodziłem na wszystkie zajęcia, bardzo mi się podobały. Uczyliśmy się różnych piosenek, a na plastyce różnych technik malowania, wyklejania - opowiada Sławek. - Było bardzo miło, sympatyczne i wesoło. Kiedyś chodziłem na warsztaty terapii zajęciowej do Władysławowa. Mam porównanie i wydaje mi się, że te tutaj są bardziej radosne i wesołe.
     - Zajęcia były fajne. Mieliśmy plastykę, muzykę i taniec. Różne wycieczki, wyjazdy. Z gliny zrobiłam dzbanek, a teraz ćwiczę taniec. Lubię tańczyć - przyznaje Agnieszka.
     - A tańce jakie są fajne, uczymy się salsy i cha-chy - dodaje jej kolega.
     - Jest super, normalnie super. Jestem bardzo zadowolona. Szkoda się rozstawać teraz. To jest najgorsze, że co dobre, szybko się kończy - mówi Iwona.
     Podczas warsztatów powstało mnóstwo pięknych prac m.in. kolaże, pastele, malowidła na drewnie i ceramika. Wszystkie dzieła będzie można zobaczyć wkrótce na specjalnej wystawie, która będzie w e wrześniu.
     

OK
Polub ten artykuł
Polub portEl.pl
..., a moim zdaniem
Reklama