Ważne: nasze strony wykorzystują pliki cookies.
Używamy informacji zapisanych za pomocą cookies i podobnych technologii m.in. w celach reklamowych i statystycznych oraz w celu dostosowania naszych serwisów do indywidualnych potrzeb użytkowników. Mogą też stosować je współpracujący z nami reklamodawcy, firmy badawcze oraz dostawcy aplikacji multimedialnych. W przeglądarce internetowej można zmienić ustawienia dotyczące cookies.
Korzystanie z naszych serwisów internetowych bez zmiany ustawień dotyczących cookies oznacza zgodę na zapisywanie ich w pamięci urządzenia. Proszę zapoznać się z informacją na temat cookies stosowanych na naszej stronie.
Piątek 24-11-2017, imieniny Jana, Flory
 
Rek

UWAGA!

Zamknij Zamknij
Rek
Rek
Telefon portElu Halo, tu portEl
512 918 555

Wiadomości

Na osiedlu

Gospodarka

Społeczeństwo

Kultura

Sport

Na uczelniach

Zbrodnia i kara

Prasówka

Jej portEl

Kina i teatr

Konkursy

Dawny Elbląg

Poradnik

Hit czy kit?

Po godzinach

Fotoreportel

Jesienne spacery. Jesienne spacery.

Konsultacje po linii

Elbląg, Konsultacje po linii Arkadiusz Jachimowicz (fot. AD)
Rek

Pan Prezydent Elbląga zaprosił mnie poprzez media „do udziału w konsultacjach społecznych, dotyczących działań na rzecz zapewnienia bezpieczeństwa energetycznego miasta”. Poszedłem. Do sali sesyjnej Ratusza. Na wejściu otrzymałem od przemiłej pani kartkę papieru z treścią uzasadnienia do projektu uchwały elbląskiej Rady Miejskiej dotyczącej prywatyzacji Elbląskiego Przedsiębiorstwa Energetyki Cieplnej. Uchwały, której Rada Miejska nie rozpatrywała.

Sala wypełniona w jednej trzeciej – na czele szefowie miasta i dwóch cieplnych spółek. Kilku (dwóch?) radnych, sporo służb miejskich, kącik dziennikarski, kilkanaście osób związanych z ciepłownictwem, kilkunastu mieszkańców. Sala poważna, więc było poważnie.
(więcej o spotkaniu: „Energa kupi EPEC?”)
     
     Linia
     Prezydent nakreślił linię: EPEC ma być sprzedany elbląskiej elektrociepłowni (Dziś nazywa się Energa Kogeneracja). Prezydium spotkania w kolejnych wypowiedziach linię potwierdziło.
     Potem zaproszenie do dyskusji: najpierw prztyczki w lewicowym sosie – widać, że nie ma jednomyślności, potem Wowka (Dariusz Babojć) z konkretnymi pytaniami. Potem ja o braku alternatywy do koncepcji sprzedaży – odpowiedzi trzymające się linii, wymijające, ogólne.
     Linia została utrzymana: sprzedać EPEC. Po kolejnych trzech „spotkaniach konsultacyjnych” taki komunikat zostanie ogłoszony. Co oznacza – tak, elblążanie popierają pomysł sprzedaży EPEC.
     
     Podzielmy temat na dwie części. Pierwszą: czy w tym przypadku można mówić o konsultacjach społecznych? Drugą: czy jest alternatywa dla pomysłu sprzedaży EPEC?
     
     To nie są konsultacje
     
To, w czym uczestniczyłem, to nie są konsultacje społeczne. Z wielu powodów. Konsultacje nie zostały przygotowane (nawet tej otrzymanej przeze mnie kartki z podstawowymi informacjami nie załączono do informacji o „konsultacjach” zamieszczonej na stronie Urzędu Miejskiego). Nie wiem, kto rozważał alternatywne możliwości zabezpieczenia ciepłowniczego Elbląga, nie wiem, jakie wypracował wnioski, nie wiem, czy był zewnętrznym, niezależnym ekspertem. Wobec powyższego jako mieszkaniec nie mam podstaw ufać, że koncepcja sprzedaży EPEC jest najlepszą. Nikt mi tego w sposób zrozumiały i przekonywujący nie przedstawił.
     Jako były wieloletni radny, mam jako takie pojęcie o tych sprawach, ale przeciętny elblążanin nie ma i nie musi mieć szczegółowej wiedzy. Obowiązkiem władz miejskich jest zlecenie opracowania odpowiednich ekspertyz (trudno, że to kosztuje, temat wart jest zainwestowania), przełożenie wyników tych ekspertyz na zrozumiały język (co dla zwykłego mieszkańca oznacza kogeneracyjne źródło ciepła?), publiczne udostępnienie mieszkańcom (Internet, media, folder), i dopiero wtedy rozpoczęcie konsultacji bezpośrednich najpierw ze środowiskami politycznymi i obywatelskimi (postulowany przez Elbląski Komitet Obywatelski okrągły stół) i mieszkańcami.
     Konsultacje nie mogą być forsowaniem jednego rozwiązania, nie mogą być manipulacją.
     
     Dlaczego warto gadać z mieszkańcami
     
Posłużę się fragmentem Stanowiska Elbląskiego Forum Obywatelskiego:
„Stosowanie efektywnych konsultacji jest obecnie niezbędnym elementem prowadzenia skutecznej polityki społecznej. Daje lepszą wiedzę decydentom o problemach społecznych, tworzy kanały komunikacji pomiędzy mieszkańcami, a władzą samorządową, wzmacnia zaufanie mieszkańców do władz, weryfikuje i uzupełnia zamierzenia władz. Jest nowoczesnym sposobem pracy administracji publicznej, o czym już doskonale wiedzą elblążanie pracujący na Zachodzie. Najwyższy czas, aby te standardy pojawiły się w sposób stały w naszym mieście.”
     Konsultacje aktywizują mieszkańców, powodują, że utożsamiają się ze wspólnotą lokalną, że lepiej znoszą dolegliwości czy to organizacyjne, czy finansowe związane z wdrażaniem nowych, zaakceptowanych przez nich rozwiązań.
     Obecnym władzom na tym nie zależy? Nie dostrzegają tych wartości?
     Rozumiem, że dla osób siedzących w temacie od lat wiele spraw wydaje się oczywistych. Jednak muszą uświadomić sobie, że to, co oczywiste dla nich, nie jest takie dla zwykłych mieszkańców. Samorząd musi nauczyć się przykładać sprawy trudne na język zrozumiały dla przeciętnych mieszkańców.
     
     Wniosek dla Rady Miejskiej
     
Jeżeli Rada zaleca przeprowadzenie konsultacji społecznych (jak to się zdaje stało w tym wypadku, nie mam tu pełnej wiedzy), niech określi, w jaki sposób to ma być zrobione, a potem niech skontroluje realizację i rzetelność uzyskanych opinii. A najprościej – niech przyjmie uchwałę o konsultacjach społecznych, w której będzie to określone. Przyjęcie takiej uchwały postulowało Elbląskie Forum Obywatelskie.
     Proponuję, aby wyniki tych „konsultacji” zostały przez Radę Miejską Elbląga oddalone.
     
     Sprawa druga
     
Prezydent, odpowiadając na moje pytanie, stwierdził, iż oczekiwałby od Elbląskiego Komitetu Obywatelskiego jakiejś koncepcji zabezpieczenia ciepłowniczego miasta. Co prawda misją EKO jest przede wszystkim nowa jakość w zarządzaniu miastem, a więc w tej sytuacji najbardziej nam zależy na wdrożeniu kultury konsultacji społecznych, ale nasze stanowisko pewnie się pojawi.
     Moja uwaga: proponuję zastosować rozwiązanie gdańskie, w którym samorząd firmę dostarczającą wodę sprzedał, ale sieć wodociągową zachował w swoim posiadaniu.
     
     

Arkadiusz Jachimowicz, EKO
Polub ten artykuł
Polub portEl.pl
..., a moim zdaniem
..., a moim zdaniem
Pokazuj od
najnowszych
  • rozwiazanie gdanskie to najlepsze wyjscie. trzeba podpatrywac jak rozne sprawy zalatwia sie w wiekszych miastach i zastosowac to samo w Elblagu
    Zgłoś do moderacji     Odpowiedz
    0 0
    ArnoldUPR(2010-02-20)
  • Szczera prawda o sposobie sprawowania władzy przez prezia i jego dualizów i dupowłazów. swoją drogą trzeba być bardzo naiwnym aby uwierzyć w jakieś konsultacje społeczne ratuszowych nie udzczników. .To pojęcie rodem z głębokiego socjalizmu jest dupokryjką dla debilnych decyzji ratuszowych cwaniaczków. A tak na marginesie Panie Jachimowicz, to pierwsze sensowne działanie EKO. Pozdrawiam.
    Zgłoś do moderacji     Odpowiedz
    0 0
    seniorek(2010-02-20)
  • moim zdaniem cała tzw. debata była żenujaca zwłaszcza w wypowiedziach włodarzy, którym daleko jest do inteligętnego i zrozumiałego przedstawienia swoich argumentów! dobrze wiemy, że jest to działanie zamierzoneone i chodzi o osiagnięcie dla siebie jak najlepszych korzyści i nie ma to nic wspólnego dla dobra miasta i jego mieszkańców!!!! wniosek nasuwa się sam!!! a tak na marginesie czy oni juz sami nie widzą, że nalezy odejść ! ani wiek a tym bardziej predyspozycje ! jedny słowem czas minął!! i naprawdę czas na coś i kogos nowego dla dobra miasta!!!
    Zgłoś do moderacji     Odpowiedz
    0 0
    (2010-02-20)
  • a kim jesteś Jachimowicz by Prezydent miał zapraszać cie odrębnym pismem?
    Zgłoś do moderacji     Odpowiedz
    0 0
    (2010-02-20)
  • Szanowny Panie Jachimowicz, choć zasadniczo różnimy się we wszystkich sprawach to w tym przypadku Pana popieram. Tzn. produkcję zawsze trzeba oddzielić od dystrybucji z prostego powodu, aby były jasno wyliczalne koszty produkcji jednostki ciepła. A dystrybutor kupuje określone ilości ciepła i je sprzedaje różnica między ilością zakupionego ciepła. a sprzedażą to są straty za które musi być rozliczony przez mieszkańców- płatników. Szanowni Państwo w mieście dystrybucję w ciepło, wodę, gaz, prąd muszą odpowiadać władze miasta i ponieważ to również wiąże się z własnością gruntów, z planami przestrzennymi miasta. Pod pozorem prywatyzacji władze chyba nie chcą sprzedać wielu hektarów miasta na których przebiegają instalacje. Z poważaniem mgr inż. Jerzy Kulas
    Zgłoś do moderacji     Odpowiedz
    0 0
    Jerzy Kulas(2010-02-20)
  • p. kulas jak to się ma do epecu z dojazdową -produkcję zawsze trzeba oddzielić od dystrybucji z prostego powodu, aby były jasno wyliczalne koszty produkcji jednostki ciepła.
    Zgłoś do moderacji     Odpowiedz
    0 0
    ec(2010-02-20)
  • Panie Arku, cenię Pana za działalność na niwie organizacji obywatelskich; wydaje mi się również, że nasza współpraca w Radzie Miasta też była niezła. Uważam więc, że niepotrzebna była Pańska wypowiedź o "prztyczkach w lewicowym sosie". Ten sos-to jednoznaczne stanowisko:EPEC-u nie należy sprzedawać. Wydaje mi się, że zarówno radny M. Gliszczyński, jak i ja-Ryszard Klim, przedstawiliśmy stanowisko elbląskiej lewicy jednoznacznie wraz ze stosownymi argumentami. Niestety nie cieszymy się -tak jak Pan- względami niniejszego portalu, co widać chociażby po prezentacji Pańskich obszernych wywodów. Mimo całej sympatii, będę trochę złośliwy:dziwię się, że Pan domaga się szerszej wiedzy o sprawach ciepłownictwa; powinna ona pozostać po działaniach Rady Miejskiej 1990-1994,w której to zasiadali członkowie Pana nowego ugrupowania(również Pan). A te działania to:prawie bankructwo Miasta w wyniku niespłacanych długów ciepłowniczych. Elblążanie zadanie ratunkowe powierzyli lewicy; zostało to dokonane w kadencji 1994-1998. I kończąc:zaproponował Pan rozwiązanie, które wcześniej przedstawiła lewica, a o którym mówiłem podczas debaty:dystrybucja "ciepła" musi pozostać oddzielona od jego produkcji. Można było tak od razu, bez tych "prztyczków". Naprawdę jest wiele punktów zrozumienia, bez wprowadzania ideologii. Z wyrazami szacunku!
    Zgłoś do moderacji     Odpowiedz
    0 0
    Ryszard Klim(2010-02-20)
  • Panie radny Klim. Oświeć Pan mnie i innych. Jak to jest, że wszyscy radni są przeciwka sprzedaży EPEC a jest sprawa. Kto tu i kogo kiwa. Czy sprzedaż EPECU to indywidualny pomysł Prezydenta Słoniny czy jakiejś grupy trzymającej władzę. Z poważaniem.
    Zgłoś do moderacji     Odpowiedz
    0 0
    seniorek(2010-02-20)
  • Budowa Portu Morskiego w Elblągu była poprzedzona "konsultacjami społecznymi", powiedział bym została zrealizowana na mocno wyartykulowane "żądanie mieszkańców". Może wasz Komitecik pofatyguje się na spacerek zobaczyć jak procentują zainwestowane pieniądze !
    Zgłoś do moderacji     Odpowiedz
    0 0
    Hero(2010-02-20)
  • Seniorku-sprostowanie:nie jestem radnym; byłem przewodniczącym Komisji Infrastruktury w poprzedniej kadencji, stąd "skrzywienie" prawie zawodowe, bo czym "skorupka nasiąkła. .. ". Staram się więc uczestniczyć w dyskusyjnym urządzaniu Elbląga na miarę moich doświadczeń i dociekliwości. Natomiast wracając do tematu:jestem przeciwnikiem teorii spiskowych, często funkcjonujących w portalowych wypowiedziach. Stąd też mogę sie jednoznacznie wypowiedzieć się o stanowisku mojego ugrupowania(SLD), nie kryjącym żadnych podtekstów koniunkturalnych. Nasze argumenty przedstawiałem podczas debaty w UM. "Ciepło" to dla miasta produkt strategiczny, i miasto musi mieć wpływ(nawet częściowy) na sprawy opłat, bo one dla części mieszkańców stanowią właśnie problem strategiczny. Dlatego EPEC powinien pozostac komunalny Naturalnie, w naszym stanowisku względy społeczne odgrywaja podstawową rolę; co nie oznacza, że nie jesteśmy otwarci na dalszą merytoryczną dyskusję. Chcemy być przekonywani i przekonani, że propozycje są dobre dla mieszkańców i nie stanowią bytowego zagrożenia. Z dzisiejszej wiedzy wynika, że tak nie jest. Seniorku, pytasz o przyczyny rozbieżności między władzą uchwałodawczą a wykonawczą? To rzecz normalna w dochodzeniu do rozwiązań, które "raczkują"; wprawdzie odnosimy się do wdrażanych gdzie indziej, ale każdy samorząd i miasto mają jednak swoją specyfikę i mniejszy lub większy margines błędu. Może więc i przeciwnicy prywatyzacji się mylą? Z Z poważaniem
    Zgłoś do moderacji     Odpowiedz
    0 0
    Ryszard Klim(2010-02-20)
  • Panie Jachimowicz! To nie Rada ogłosiła konsultacje. Rada pogoniła Słoninę na szczaw z pomysłem prywatyzacji. Rzekome konsultacje prowadzi Prezydent Miasta z własnej inicjatywy, żeby pokazać radnym, jak społeczeństwo popiera jego głupie pomysły.
    Zgłoś do moderacji     Odpowiedz
    0 0
    idol(2010-02-20)
  • Do Ryszarda Klima. Dalsza dyskusja na temat prywatyzacji EPEC-u jest bezcelowa. Pańscy koledzy z SLD analizowali temat i są jednogłośnie przeciw. Nie ma mądrych argumentów z prywatyzacją. Jest tylko absurdalny upór Słoniny, albo. .. obiecano mu godziwe wynagrodzenie za udaną sprzedaż.
    Zgłoś do moderacji     Odpowiedz
    0 0
    podejrzliwy bolek(2010-02-20)
Reklama