Środa 12-12-2018, imieniny Joanny, Aleksandra
 
Rek

UWAGA!

Drogi Czytelniku,

uprzejmie informujemy, że w związku z wejściem w życie Rozporządzenia o Ochronie Danych Osobowych stworzyliśmy zgodną z nim politykę prywatności. Regulacje RODO zmuszają nas do wystąpienia z prośbą do Ciebie o zaakceptowanie jego postanowień, chociaż z praktycznego punktu widzenia nic się nie zmienia w sposobie korzystania z naszego serwisu.

Jedyną rzeczą, która może budzić Twoje obawy jest profilowanie. Wyjaśniamy, że w naszym przypadku, tak jak dotychczas, skutkuje ono wyłącznie tym, że jeśli uprzednio byłeś/aś na stronie jakiegoś biura podróży, to z dużym prawdopodobieństwem nasi zaufani partnerzy reklamowi tacy jak Google serwować będą banery z widokami złocistych plaż.

Prosimy zapoznać się z polityką prywatności stosowaną na naszej stronie i zaakceptować jej postanowienia.

Może później
Zamknij Zamknij
Rek

Kotwice dostały drugie życie

 
Elbląg, Kotwice dostały drugie życie Kotwice zostały wyeksponowane wzdłuż brzegu rzeki Elbląg (fot. Michał Skroboszewski)
Rek

Międzyzdroje mają swoją Aleję Gwiazd, a Elbląg ma … aleję kotwic. Tak, oczywiście żartobliwie, można określić nabrzeże w pobliżu ul. Niskiej, gdzie wyeksponowanych zostało 11 kotwic. Przez dziesiątki, a nawet setki lat spoczywały na dnie Bałtyku, a teraz ustawione na postumentach cieszą oczy wodnych turystów. Największe kotwice zostały wyprodukowane w Zamechu, wróciły więc do domu. Zobacz fotoreportaż.

Mariusz Hejnowicz, właściciel jednej z firm mieszczących się nad rzeką Elbląg, jako „wilk morski” szczególnie upodobał sobie kotwice wyłowione z wód Bałtyku. Przez lata polował, wyszukiwał, skupował, aż jego kolekcja powiększyła się do ok. 30 sztuk.
     Kotwice wyciągane były na powierzchnię najczęściej podczas prac pogłębiających lub oczyszczających dno Bałtyku. I te właśnie - zgubione przez statki, nie mogące rozstać się z jednostkami zatopionymi, również w wyniku działań wojennych - okazy skupował Mariusz Hejnowicz.
     Są to różnego rodzaju kotwice, różnej wielkości - niektóre mierzą nawet 4,5 m – i różnej wagi – od 2 do 11 ton. Po wydobyciu oblepione były muszlami, ślimakami i mułem, konieczne było więc ich oczyszczenie i pomalowanie czarną, młotkową farbą: - Aby dobrze eksponowały się w słońcu – mówił nam w czerwcu ub. r. Mariusz Hejnowicz, zdradzając pomysł na ekspozycję kotwic wzdłuż linii brzegowej rzeki Elbląg. Co stało faktem.
     Turyści i mieszkańcy, którzy z wody popatrzą na nabrzeże w pobliżu ul. Niskiej, na pewno nie ominą wzrokiem 11 okazałych kotwic ustawionych na postumentach.
     - Te największe są nasze, zamechowskie – cieszy się Mariusz Hejnowicz. - Zostały wyciągnięte z wód Bałtyku, przebyły długą drogę i - można powiedzieć - wróciły do domu.
     Najtrudniej było je tak ustawić, by się nie przewróciły.
     - W wodzie to przecież była ich główna robota, a teraz trzeba je było tego „oduczyć” - wyjaśnia Mariusz Hejnowicz. - Każdy postument powstał z myślą o konkretnej kotwicy; każda została na nim ustawiona, zabezpieczona, przyspawana.

  Ozdobą kolekcji są kotwice wyprodukowane w Zamechu (fot. MS) Ozdobą kolekcji są kotwice wyprodukowane w Zamechu (fot. MS)

Kotwice sprawiły, że na mapie miasta powstał charakterystyczny punkt.
     - Już niemieccy turyści przepływający obok na hausbootach „pstrykali” zdjęcia, a dzieciaki, które nas odwiedzały, wdrapywały się na kotwice i tak pozowały do zdjęcia – mówi z uśmiechem Mariusz Hejnowicz. - Z naszej ekspozycji zadowolony jest także Urząd Morski, bo kotwice stanowią pewną historyczną wartość. Przeleżały w wodzie długie lata i dostały drugie życie. A mogły przecież trafić na złom – zauważa.
     Więcej kotwic w tym miejscu nie stanie, bo – zdaniem pomysłodawcy ekspozycji – już te tworzą architektoniczną całość. Jednak pomysł „zakotwiczył się” w głowie Mariusza Hejnowicza na tyle, że postanowił...: - Tam, gdzie będzie pojawiać się nasza firma, tam staną kotwice. Może nie 11, bo tyle może ich w Bałtyku już nie być, a wyprodukować trudno (śmiech). Ale po jednej, najlepiej zamechowskiej.
     

A
Polub ten artykuł
Polub portEl.pl
..., a moim zdaniem
  • Piękna inicjatywa, fajnie że prywatni przedsiębiorcy zabiegają o to aby to miasto czymś wyróżnić. Władze miasta na czele z Wróblewskim mam wrażenie że zasnęły snem zimowym który trwa zbyt długo.
    Zgłoś do moderacji     Odpowiedz
    45 1
    saj(2018-01-15)
  • Imbryk Ale czad! Super pomysł.
    Zgłoś do moderacji     Odpowiedz
    29 0
    Imbryk(2018-01-15)
  • Super :) jak wspomiano wyżej prywatni więcej niż miasto.
    Zgłoś do moderacji     Odpowiedz
    28 0
    (2018-01-15)
  • Ja bym je ustawił na trawniku pomiędzy mostami zwodzonymi (od strony ul. Warszawskiej). Była by to dodatkowa atrakcja dla turystów którym brakuje atrakcji na starówce.
    Zgłoś do moderacji     Odpowiedz
    30 0
    ythtyt(2018-01-15)
  • Pięknie, trzeba mieć fantazje i pieniądze
    Zgłoś do moderacji     Odpowiedz
    22 0
    łomatko(2018-01-15)
  • Szkoda, ze stoja na terenie niedostepnym dla standardowego turysty i mieszkanca.
    Zgłoś do moderacji     Odpowiedz
    28 1
    (2018-01-15)
  • W tym miejscu zamiast kotwic, mogłyby cumować jednostki i można by organizować przeładunki. Niestety jeśli ktoś ma podejście jak z Marsa, to zostaje mu zrobienie muzeum. ..
    Zgłoś do moderacji     Odpowiedz
    4 1
    znafcatematu(2018-01-15)
  • Cóż, szkoda, że nie są ogólnie dostępne dla mieszkańców i turystów, ale rozumiem, że zostały wydobyte z morza i odrestaurowane za prywatne pieniądze. Zostały postawione na - jak rozumiem - prywatnym terenie firmy.
    Zgłoś do moderacji     Odpowiedz
    17 0
    ghats(2018-01-15)
  • Szkoda, że firma nie dogadała się z miastem i nie postawiła tych kotwic na bulwarze na przykład. świetna promocja i miasta i firmy, atrakcja turystyczna, w dobie przekopu i morskich aspiracji Elbląga wszystkie telewizje robiąc materiał o Elblągu robiły filmowe ujęcia tego. .. .a tak? fajna inicjatywa, której pies z kulawą nogą nie zobaczy, bo kto tam chodzi?
    Zgłoś do moderacji     Odpowiedz
    15 0
    zenekniezenek(2018-01-15)
  • Drodzy czytelnicy, zanim zaczniecie zachwalać tego typu pomysły (oczywiście sam w sobie jest ciekawy), dowiedzcie się więcej na temat tego miejsca, które mogłoby mieć spore znaczenie w obsłudze portu. Nie bylibyście już tak pozytywnie nastawieni. Pozdrawiam tych, którzy są w temacie.
    Zgłoś do moderacji     Odpowiedz
    7 4
    pracownikportu(2018-01-15)
  • Tylko dostep do tych kotwic jest utrudniony. Turysta nie wejdzie.
    Zgłoś do moderacji     Odpowiedz
    10 0
    (2018-01-15)
  • Taka atrakcją z ochroną i brama wjazdowa.
    Zgłoś do moderacji     Odpowiedz
    6 0
    (2018-01-15)
Reklama

To kupisz w pasażu portElu

Fototapeta lateksowa 360x150 cm - Zwierzątka
Naklejki na meble
Fototapety do lekarza/dentysty
Fototapety industrial