Środa 26-09-2018, imieniny Kosmy, Damiana
 
Rek

UWAGA!

Drogi Czytelniku,

uprzejmie informujemy, że w związku z wejściem w życie Rozporządzenia o Ochronie Danych Osobowych stworzyliśmy zgodną z nim politykę prywatności. Regulacje RODO zmuszają nas do wystąpienia z prośbą do Ciebie o zaakceptowanie jego postanowień, chociaż z praktycznego punktu widzenia nic się nie zmienia w sposobie korzystania z naszego serwisu.

Jedyną rzeczą, która może budzić Twoje obawy jest profilowanie. Wyjaśniamy, że w naszym przypadku, tak jak dotychczas, skutkuje ono wyłącznie tym, że jeśli uprzednio byłeś/aś na stronie jakiegoś biura podróży, to z dużym prawdopodobieństwem nasi zaufani partnerzy reklamowi tacy jak Google serwować będą banery z widokami złocistych plaż.

Prosimy zapoznać się z polityką prywatności stosowaną na naszej stronie i zaakceptować jej postanowienia.

Może później

Kredyt zaufania

Czy jeden z funduszy udzielających kredytów oszukał elblążan?

- Na początku wszystko wygląda bardzo atrakcyjnie: niskie raty, chwytliwe hasła reklamowe, okazuje się jednak, że aby rozpocząć jakiekolwiek rozmowy na temat kredytu trzeba najpierw wpłacić kilkadziesiąt złotych, a później, przy podpisywaniu umowy kolejne 700 złotych - opowiada jeden z klientów funduszu. - Okazało się także, że nie mogłem wziąć umowy do domu, by ją spokojnie przejrzeć. Pracownica biura tylko pokazała mi ją z zakreślonymi, korzystnymi dla firmy fragmentami.
     Mimo kilku miesięcy pytań, telefonów i wpłaconych kilkusetzłotowych kwot, w tym, podobnie, jak w kilku innych przypadkach, o których otrzymaliśmy sygnały, elblążanie dotąd nie otrzymali kredytu. Jak mówi Aleksander Jurec, naczelnik sekcji do walki z przestępstwami gospodarczymi elbląskiej komendy policji, w sprawie funduszu policjanci nie otrzymali jeszcze żadnego doniesienia. Podobne przypadki miały już jednak miejsce.
     - We wszystkich siedziby firm znajdowały się poza Elblągiem, a na terenie miasta mieściły się tylko ich przedstawicielstwa - mówi naczelnik. - W żadnym przypadku nie doszukaliśmy się znamion przestępstwa.
     W tego typu sprawach klient musi być bardzo czujny, uważny i winien zachować zasady zdrowego rozsądku. Trzeba dopilnować, by wszelkie zapisy umowy były nam znane przed jej podpisaniem, tak, by w pewnym momencie nie zdziwić się, że warunki są inne od oczekiwanych. Aleksander Jurec przestrzega przed wiarą w reklamę.
     - Reklamie nie należy wierzyć. To są najczęściej pewne wyjęte z kontekstu hasła. Teoretycznie można np. uzyskać kredyt w ciągu doby, ale w większości przypadków jest inaczej. Trzeba zawsze doczytać do końca warunki umowy. To nie jest przymus, że musimy podpisać umowę. Jeśli ktoś nie chce pokazać nam warunków, powinien być to sygnał, że coś jest nie tak.
     Jak przypomina Aleksander Jurec, superatrakcyjna oferta to oferta podejrzana.
     - Wielu z nas wierzy, że można otrzymać pieniądze po niewiarygodnie atrakcyjnej cenie. Nie łudźmy się jednak, że ktoś da nam coś za darmo. Nie należy kupować kota w worku. Są pewne standardy, które mówią, jakie dochody można uzyskać np. z kont bankowych. Jeśli nam ktoś proponuje o wiele lepsze warunki, powinniśmy się zastanowić.

AJ
Polub ten artykuł
Polub portEl.pl
..., a moim zdaniem
..., a moim zdaniem
Reklama

To kupisz w pasażu portElu

Naszywka GODŁO
Naszywka HERB ELBLĄGA
Naszywki
T-shirt biały z Twoim nadrukiem DTG PROMOCJA