Sobota 21-07-2018, imieniny Daniela, Wawrzyńca
 
Reklama w Elblągu
Rek

UWAGA!

Drogi Czytelniku,

uprzejmie informujemy, że w związku z wejściem w życie Rozporządzenia o Ochronie Danych Osobowych stworzyliśmy zgodną z nim politykę prywatności. Regulacje RODO zmuszają nas do wystąpienia z prośbą do Ciebie o zaakceptowanie jego postanowień, chociaż z praktycznego punktu widzenia nic się nie zmienia w sposobie korzystania z naszego serwisu.

Jedyną rzeczą, która może budzić Twoje obawy jest profilowanie. Wyjaśniamy, że w naszym przypadku, tak jak dotychczas, skutkuje ono wyłącznie tym, że jeśli uprzednio byłeś/aś na stronie jakiegoś biura podróży, to z dużym prawdopodobieństwem nasi zaufani partnerzy reklamowi tacy jak Google serwować będą banery z widokami złocistych plaż.

Prosimy zapoznać się z polityką prywatności stosowaną na naszej stronie i zaakceptować jej postanowienia.

Może później

Kres nadziei

Żyjący w Elblągu mieszkańcy dawnych Kresów Wschodnich apelują do Sejmu i Senatu o zmiany w przepisach dotyczących rekompensat za utracone w czasie i po wojnie majątki.

Członkowie Ogólnopolskiego Stowarzyszenia Kresowian czują się oszukani przez kolejne polskie rządy, które od 1989 r. nie realizują zapowiedzi o zwrocie tzw. mienia zabużańskiego i przygotowali pismo z propozycjami, których realizacja umożliwi im otrzymanie rekompensat.
     Jak mówi prezes elbląskich kresowian, Tadeusz Bagiński, najważniejszą propozycją jest ta, by ziemia i budynki w ramach zadośćuczynienia za straty pochodziły z zasobów Agencji Własności Rolnej Skarbu Państwa. Ziemie te trafiłyby do konsorcjum gospodarczego, o którego powołaniu myślą dawni kresowianie.
     Tymczasem w elbląskim Urzędzie Miejskim na decyzję o uznaniu utraconych ziem i budynków czeka 750 wniosków. Z braku tzw. tabel wartości, które miał opracować Główny Urząd Statystyczny, decyzje otrzymało na razie zaledwie 7 osób.
     Co może dziś przesiedlony mieszkaniec kresów?
     - Tak naprawdę to może tylko popłakać, mija prawie 60 lat i nie nastąpiło rzetelne i rzeczowe uregulowanie zadłużeń, jakie państwo ma wobec nas - mówi Tadeusz Bagiński. - Liczyliśmy, że zrobi to pierwszy niekomunistyczny rząd, tymczasem powstały rządowe fundusze i agencje, które przejęły m.in. ziemię po PGR-ach i odcięto wszelkie prawne korzenie do tego, by oddać nam to, co zabrano - dodaje.

AJ
Polub ten artykuł
Polub portEl.pl
..., a moim zdaniem
Reklama

To kupisz w pasażu portElu

Zdjęcia i plakaty w wielkim formacie
Obraz na dibond 260x60 cm - Słoneczniki
Fototapety do sypialni
Fototapety dziecięce