Ważne: nasze strony wykorzystują pliki cookies.
Używamy informacji zapisanych za pomocą cookies i podobnych technologii m.in. w celach reklamowych i statystycznych oraz w celu dostosowania naszych serwisów do indywidualnych potrzeb użytkowników. Mogą też stosować je współpracujący z nami reklamodawcy, firmy badawcze oraz dostawcy aplikacji multimedialnych. W przeglądarce internetowej można zmienić ustawienia dotyczące cookies.
Korzystanie z naszych serwisów internetowych bez zmiany ustawień dotyczących cookies oznacza zgodę na zapisywanie ich w pamięci urządzenia. Proszę zapoznać się z informacją na temat cookies stosowanych na naszej stronie.
Poniedziałek 18-12-2017, imieniny Bogusława, Gracjana
 
Rek

UWAGA!

Rek
Telefon portElu Halo, tu portEl
512 918 555

Wiadomości

Na osiedlu

Gospodarka

Społeczeństwo

Kultura

Sport

Na uczelniach

Zbrodnia i kara

Prasówka

Jej portEl

Kina i teatr

Konkursy

Dawny Elbląg

Poradnik

Hit czy kit?

Po godzinach

Fotoreportel

Boom !!! Boom !!!

Krótkie chwile z zielenią... (Opowieści z lasu, odc.6)

 
Elbląg, Krótkie chwile z zielenią... (Opowieści z lasu, odc.6) Wiosna na dnie lasu trwa krótko (fot. Jan Piotrowski, dzięki uprzejmości Nadleśnictwa Elbląg)
Rek

Trudno ich w lesie nie zauważyć. Wykorzystują moment, w którym światła jest najwięcej aby się rozmnożyć, a tym samym przetrwać. Niektóre pachną czosnkiem, inne wcale, ale łączy je to, że pojawiają się na dwa, może trzy miesięce. A potem znikają.

Raz do roku dno lasu zakwita. Przez dwa, maksymalnie trzy miesiące tam, gdzie jeszcze zimą leżał śnieg albo liście, widać połacie zieleni. W lasach Nadleśnictwa można więc spotkać zawilce gajowe, żółte, kokorycze i lepiężniki. Te ostatnie wydzielają specyficzny zapach, którego nie sposób pomylić z niczym innym. Leśnicy całe to zjawisko nazywają to "aspektem wiosennym".
     - W przypadku drzewostanów bukowych, czyli takich, jakie występują pod Elblągiem, w momencie, gdy pojawią się liście sklepienie z koron drzew zamyka się – opowiada Jan Piotrowski z Nadleśnictwa Elbląg. - Jest ich tak dużo, że światło do dna lasu dochodzi w niewielkim natężeniu. A więc przyroda wymyśliła to tak, że rośliny aby się rozmnożyć wykorzystują moment, kiedy jest już ciepło, ale na drzewach nie ma jeszcze liści.
     W lasach Nadleśnictwa można również spotkać czosnek niedźwiedzi. To roślina częściowo chroniona, więc nie ujawniamy jej dokładnych stanowisk. Nigdy nie rośnie w pojedynkę, woli wzrastać w grupie. Łatwo ją rozpoznać, bo wokół unosi się zapach czosnku.

  Czosnek niedźwiedzi (fot. Jan Piotrowski, dzięki uprzejmości Nadleśnictwa Elbląg) Czosnek niedźwiedzi (fot. Jan Piotrowski, dzięki uprzejmości Nadleśnictwa Elbląg)

 - To roślina, która lubi wilgoć, skupia się wokół cieków wodnych. Nie wolno jej zrywać i niszczyć, bo jest pod częściową ochroną – wyjaśnia Jan Piotrowski. - Czosnek niedźwiedzi nie jest zbyt często spotykaną rośliną na niżu, jest ona głównie związana z terenami górzystmi. Wysoczyzna Elbląska jest przestrzenią, która jest mocno do nich zbliżona. Dlatego czosnek znajduje tu dobre warunki.

Polub ten artykuł
Polub portEl.pl
..., a moim zdaniem
..., a moim zdaniem
Pokazuj od
najnowszych
  • A czemu służy ścinanie poboczy? To najtańszy i najszybszy zabieg drogowy, pozwalający chronić nawierzchnię dróg przed wodami opadowymi i rozmarzaniem nawierzchni. Nawet najlepiej zaprojektowana i wykonana droga po pewnym czasie może ulec szkodliwym działaniom wody i mrozu. Rzec można, że woda ma tu działanie wręcz niszczycielskie – przenika ona do szczelin i spękań nawierzchni, rozluźnia ją, zmywa błonkę bitumiczną z kruszywa. Zamarzająca woda zwiększa objętość nawierzchni i dosłownie ją rozsadza. Dzięki usuwaniu nadmiaru ziemi z poboczy i nadawaniu im spadków poprzecznych, możliwe jest odprowadzanie tych zabójczych dla nawierzchni wód opadowych i powierzchniowych poza korpus drogi.
    Zgłoś do moderacji     Odpowiedz
    1 1
    (2016-04-17)
  • a co ma wspólnego te Twoje ''pobocze'' z czosnkiem niedzwiedzim ?
    Zgłoś do moderacji     Odpowiedz
    0 0
    (2016-04-18)
Reklama