Środa 19-12-2018, imieniny Dariusza, Urbana
 
Rek

UWAGA!

Drogi Czytelniku,

uprzejmie informujemy, że w związku z wejściem w życie Rozporządzenia o Ochronie Danych Osobowych stworzyliśmy zgodną z nim politykę prywatności. Regulacje RODO zmuszają nas do wystąpienia z prośbą do Ciebie o zaakceptowanie jego postanowień, chociaż z praktycznego punktu widzenia nic się nie zmienia w sposobie korzystania z naszego serwisu.

Jedyną rzeczą, która może budzić Twoje obawy jest profilowanie. Wyjaśniamy, że w naszym przypadku, tak jak dotychczas, skutkuje ono wyłącznie tym, że jeśli uprzednio byłeś/aś na stronie jakiegoś biura podróży, to z dużym prawdopodobieństwem nasi zaufani partnerzy reklamowi tacy jak Google serwować będą banery z widokami złocistych plaż.

Prosimy zapoznać się z polityką prywatności stosowaną na naszej stronie i zaakceptować jej postanowienia.

Może później
Zamknij Zamknij
Reklama w Elblągu
Rek

„Ktoś wyciął mi nerki…” - dopalacze, kolejna odsłona

 
Elbląg, „Ktoś wyciął mi nerki…” - dopalacze, kolejna odsłona
Rek

Policjanci interweniowali w mieszkaniu 43-letniej kobiety, z którą awanturował się jej 24-letni syn. Jak się okazało mężczyzna był pod działaniem tzw. dopalaczy. 24-latek chciał koniecznie, aby przebadał go lekarz, ponieważ twierdził, że „wycięto mu nerki” – obie. Silnie przestraszony trafił na szpitalny oddział.

Było chwile po północy, gdy policyjny patrol pojechał na domową interwencję w centrum Elbląga. Policjanci zaraz po wejściu do mieszkania zauważyli, że z 24-latkiem jest coś nie tak. Młody mężczyzna tłumaczył bowiem, że „ktoś wyciął mu nerki” i chce, aby zbadał go lekarz. Ze względu na irracjonalne zachowanie 24-latka na miejsce wezwano karetkę pogotowia. Chwilę później okazało się co było przyczyną takiego zachowania. 24-latek powiedział policjantom, że połknął 1 tabletkę oraz zapalił tzw. skręta, którego kupił jak to określił w „domu zapachów” – czyli sklepie z dopalaczami. Lekarz badający 24-latka zdecydował o przewiezieniu go do szpitala. Tam mężczyzna spędził resztę nocy.
     Jak pokazuje policyjna praktyka zażywanie środków przeznaczonych „nie do spożycia”, „produktów kolekcjonerskich” „rozpałek do kominka” i innych dopalaczy mających na opakowaniach tego typu oznaczenia, kończy się często wizyta w szpitalu. Nie warto ryzykować swoim zdrowiem i życiem tylko po to, by ktoś mógł dorabiać się na głupocie innych.
asp. Krzysztof Nowacki, oficer prasowy KMP w Elblągu
Polub ten artykuł
Polub portEl.pl
..., a moim zdaniem
Reklama

To kupisz w pasażu portElu

Wypożyczalnia aut HADM Gramatowski
Serwis i Części VW - HADM Gramatowski
Serwis i oryginalne części Volkswagen
Samochody używane HADM Gramatowski