Ważne: nasze strony wykorzystują pliki cookies.
Używamy informacji zapisanych za pomocą cookies i podobnych technologii m.in. w celach reklamowych i statystycznych oraz w celu dostosowania naszych serwisów do indywidualnych potrzeb użytkowników. Mogą też stosować je współpracujący z nami reklamodawcy, firmy badawcze oraz dostawcy aplikacji multimedialnych. W przeglądarce internetowej można zmienić ustawienia dotyczące cookies.
Korzystanie z naszych serwisów internetowych bez zmiany ustawień dotyczących cookies oznacza zgodę na zapisywanie ich w pamięci urządzenia. Proszę zapoznać się z informacją na temat cookies stosowanych na naszej stronie.
Czwartek 18-01-2018, imieniny Małgorzaty, Piotra
 
Rek

UWAGA!

Zamknij Zamknij
Rek

Lepiej tylko poćwiczyć

 
Elbląg, Lepiej tylko poćwiczyć fot. Anna Dembińska
Rek

Amoniak wysącza się niewielką rurką, następuje niebezpieczne dla ludzi stężenie, a dwie osoby znajdują się w środku. Jest ciasno, dodatkowo wydziela się dym, widoczność ograniczona jest do metra. Co zrobić najpierw? Jak szybko i sprawnie przeprowadzić akcję? Jak zaregować? Strażacy z Państwowej Straży Pożarnej oraz zakładowa drużyna ratownictwa chemiczno- medycznego z elbląskiego browaru odbyli dziś (31 października) ćwiczenia na wypadek wycieku amoniaku. Zobacz zdjęcia z akcji.

Wprawdzie nigdy nie musieli wykorzystywać swoich umiejętności na terenie elbląskiego browaru, ale minimum raz do roku, razem z Komendą Miejską Państwowej Straży Pożarnej, sprawdzają jak są przygotowani. Na co? Chociażby na sytuację, kiedy dochodzi do wycieku amoniaku.
     - Dziś ćwiczymy taką sytuację: prowadzone były prace modernizacyjne na instalacji amoniaku i doszło do wycieku. Wysącza się on niewielką rurką, następuje niebezpieczne dla ludzi stężenie, dwie osoby znajdują się w środku. Dla utrudnienia wprowadzono tam zadymienie, taki specjalny dym parafinowy, przez co widoczność została ograniczona do metra. To dość trudne warunki, dodatkowo jest tam instalacja, jest również i ciasno, co ogranicza poruszanie się. Nie ma również światła. Tutaj właśnie strażacy z Państwowej Straży Pożarnej muszą wykazać się umiejętnością odnalezienia źródła emisji przy współudziale naszych ratowników. W międzyczasie robiona jest również kurtyna wodna, która absorbuje amoniak. Podczas akcji priorytetem jest ratowanie ludzi, a jednocześnie blokowany jest wyciek tego związku chemicznego przez zakleszczenie rury – opowiadał o hipotetycznym zagrożeniu Andrzej Kowalik, specjalista ds. ochrony przeciwpożarowej w elbląskim browarze. – Wprawdzie wiodącą jednostką ratowniczą jest PSP, która może odłączyć napięcie czy wyciągnąć ludzi, ale instalacje najdokładniej znają nasi ratownicy. To specjaliści, którzy każdego dnia pracują przy nich, doskonale wiedzą, co odciąć i którym zaworem. Bez nich PSP jest, delikatnie mówiąc, w niekomfortowej sytuacji.
     Browar w Elblągu jest jedynym w Polsce, który posiada własną jednostkę tego typu. Liczy ona ok. 25 osób.
     - Kiedyś w browarze była ochotnicza straż pożarna, na jej bazie stworzyliśmy sekcję ratownictwa chemiczno- medycznego. Są to nasi pracownicy, którzy dodatkowo przeszli specjalne szkolenia – opowiadał dyrektor Browaru w Elblągu, Roman Korzeniowski. – To taka moja duma, mamy samochód, sprzęt i specjalne kombinezony, ćwiczymy raz, może dwa do roku, browar jest w pełni bezpieczny. Nasza jednostka wspiera Państwową Straż Pożarną, możemy zareagować pierwsi, znamy te instalacje. Dzięki temu, w momencie, gdy PSP przyjeżdża dostaje pełną informację od szefa naszej jednostki, wie o co chodzi, jak należy zareagować. Przy tego typu działaniach nie ma pośpiechu, to nie jest pożar. Ratownik jest ubrany w specjalny sprzęt, jest on dokładnie sprawdzany, po to, aby ta osoba czuła się pewnie.
     Żeby jednak nigdy nie było tak samo scenariusz zdarzeń jest utajniony, a strażacy nie do końca wiedzą z czym przyjdzie im się zmierzyć.
– Co roku są inne założenia, inne awarie i usterki. To duży zakład, który posiada instalacje z amoniakiem. Te ćwiczenia są dla nas naprawdę bardzo przydatne. Dzięki nim, możemy zgrać się z jednostkami ochrony przeciwpożarowej, które znajdują w browarze, a przy okazji przećwiczyć różne warianty swoich działań – mówił mł. asp. Maciej Kogut, zastępca dowódcy JRG nr 1 z Komendy Miejskiej Państwowej Straży Pożarnej, dowódca dzisiejszej akcji. – Dziś było kilka mankamentów, ale po to są ćwiczenia, aby je wychwycić i poprawiać swoje umiejętności.
     W dzisiejszej (31 października) oprócz jednostki zakładowej brało udział 18 strażaków z JRG nr1, którym na koniec podziękował dyrektor browaru oraz bryg. Ryszard Baran, zastępca Komendanta Miejskiego PSP.

mw
Polub ten artykuł
Polub portEl.pl
..., a moim zdaniem
..., a moim zdaniem
Pokazuj od
najnowszych
Reklama