Ważne: nasze strony wykorzystują pliki cookies.
Używamy informacji zapisanych za pomocą cookies i podobnych technologii m.in. w celach reklamowych i statystycznych oraz w celu dostosowania naszych serwisów do indywidualnych potrzeb użytkowników. Mogą też stosować je współpracujący z nami reklamodawcy, firmy badawcze oraz dostawcy aplikacji multimedialnych. W przeglądarce internetowej można zmienić ustawienia dotyczące cookies.
Korzystanie z naszych serwisów internetowych bez zmiany ustawień dotyczących cookies oznacza zgodę na zapisywanie ich w pamięci urządzenia. Proszę zapoznać się z informacją na temat cookies stosowanych na naszej stronie.
Czwartek 08-12-2016, imieniny Marii, Wirgiliusza
 
Rek

UWAGA!

Zamknij Zamknij
Rek

Logika urzędnika

Elbląg, Logika urzędnika

Od miesiąca kilkaset metrów ul. Św. Ducha i Wodnej przypomina krajobraz księżycowy: dziury, piach i maszyny. Od miesiąca puby i restauracje przy ul. Św. Ducha świecą pustkami.

Od lat oczekiwane prace, dzięki którym powstaną: gładka droga i chodniki rozpoczęły się 14 lutego. Do końca czerwca wymieniona zostanie podziemna instalacja, nawierzchnia i oświetlenie. Koszt modernizacji to 3,5 miliona złotych, prawie 450 tysięcy euro daje europejski fundusz Phare.
     W ferworze przygotowań do inwestycji zapomniano jednak o przedsiębiorcach, którzy mają tam swoje lokale. Od ponad miesiąca do lokali przy ul. Św. Ducha nie zagląda prawie nikt.
     - Zamknięto dostęp do naszych barów, restauracji i pensjonatów ze wszystkich stron - mówią ich właściciele. - Wszystko odbyło się bez żadnego wcześniejszego zawiadomienia, a przecież płacimy podatki, jedne z najwyższych w Polsce...
     Ich zdaniem można było zaplanować inwestycję etapami i tak, by pozostawić możliwość dojazdu do lokali.
     - Nasi stali goście zmuszeni zostali do poszukania innego hotelu czy lokalu, których na Starym Mieście jest wiele. Nie mamy żadnej gwarancji, że wrócą do nas po kilku miesiącach - mówią.
     Przedsiębiorcy, którzy - podobnie jak ich koledzy z innych dzielnic miasta - obawiają się urzędników (u "niegrzecznych" kolegów nagle pojawiały się np. liczne kontrole - mówią), zdecydowali się jednak na złożenie podpisów pod wspólnym listem do władz miasta.
     13 marca do Urzędu Miejskiego i Zarządu Dróg Powiatowych trafiło pismo wyrażające oburzenie brakiem informacji o planowanej inwestycji i zablokowaniem dostępu do lokali: "(...) Stwierdzamy, że planując to przedsięwzięcie zapomnieliście Państwo o nas, drobnych przedsiębiorcach, mieszkańcach tego miasta. Chyba, że jesteśmy w błędzie i nasze straty zostaną zrekompensowane" - napisali przedsiębiorcy. Odpowiedź na pismo nie nadeszła do dziś.
     Rzecznik Urzędu Miejskiego Artur Zieliński twierdzi, że nie było możliwe takie zaplanowanie inwestycji, by prace prowadzono np. po jednej stronie ulicy, tak by umożliwić dostawcom i klientom dojazd do lokali. Rzecznik uważa także, że za "informację" wystarczą notatki prasowe.
     - Właściciele lokali powinni się cieszyć, że za parę miesięcy ulica będzie tak piękna, że na pewno będą mieli więcej klientów - mówi Artur Zieliński. - Kto wtedy oddałby nam pieniądze, jakie my byśmy im wypłacili w ramach odszkodowania?
     Przedsiębiorcy nie wykluczają wstąpienia na ścieżkę sądową, by otrzymać odszkodowanie za straty, jakie poniosą przez najbliższe miesiące.
     
     ***
     
     Nie po raz pierwszy zdarza się, że elbląski Urząd "zapomina" o przedsiębiorcach. Podobna sytuacja miała miejsce np. jesienią ubiegłego roku, kiedy bez powiadomienia właścicieli sklepów i kiosków ciężki sprzęt do prac drogowych spacyfikował ulicę Bema. Z dnia na dzień przedsiębiorcy stracili wtedy do 30 procent miesięcznych dochodów. Z ich wypowiedzi wynikało, że wobec utraty klientów niewiele pomogła świadomość, że za parę tygodni, a właściwie za rok, ulica będzie miała nową nawierzchnię.
     Po raz kolejny władza zapomniała o ludziach, za których podatki utrzymuje swoje rodziny. - Urzędnik bierze pensję co miesiąc, my mamy tylko to, co przyniesie nam klient i co sami wypracujemy - mówią rozżaleni przedsiębiorcy.
     Podobnie mogli się poczuć potraktowani mieszkańcy ulicy Żeromskiego, których trzystu podpisało się pod protestem przeciwko budowie hipermarketu.
     Z udzieleniem informacji dziennikarzom w tej sprawie urząd zwlekał do zakończenia sesji Rady Miejskiej, podczas której bez jednego sprzeciwu czy dyskusji radnych odrzucono wszystkie protesty. Na pytanie, dlaczego Urząd nie chciał wyjaśnić mieszkańcom, jakie są powody takiej decyzji i jaka ścieżka prawna przysługuje mieszkańcom po odrzuceniu protestów, Artur Zieliński odpowiedział, że władze miasta obawiały się "zadymy" w czasie sesji.
     Nie tak chyba powinno się traktować mieszkańców, dzięki którym każdego miesiąca pobiera się stałą pensję, nie tak...

Joanna Torsh
Polub ten artykuł
Polub portEl.pl
..., a moim zdaniem
..., a moim zdaniem
Pokazuj od
najnowszych
  • A przecież podobno władze tak popierają przedsiębiorczość. W tym celu dzisiaj podsumowują sławetne forum, gdzie rzekomo sprawy bezrobocia i rozwoju społeczno - gospodarczego były najważniejsze. Nieliczni mieli racje, że to tylko pozory, a władza i tak wie najlepiej co jest dobre dla naszego miasta. Winni są również niektórzy z dziennikarzy, którzy piszą wyłacznie o ,,sukcesach", a pan rzecznik Zieliński zbywa ich pytania wymijającymi odpowiedziami.
    Zgłoś do moderacji     Odpowiedz
    0 0
    eseldowiec(2002-03-25)
  • Władze się zmieniają a my nadal jesteśmy niczym
    Zgłoś do moderacji     Odpowiedz
    0 0
    Elblążanin(2002-03-25)
  • ... w sobote z jednego lokalu na ulicy Św. Ducha wyszedłem około godziny 3:30 a do godziny 2:30 wszystkie miejsca były pozajmowane ... więc nie mówmy o tym, że puby świecą pustkami ... chyba, że w tygodniu ...
    Zgłoś do moderacji     Odpowiedz
    0 0
    (2002-03-25)
  • Jestem przedsiębiorcą i pewne ryzyko mam wpisane w swoją działalność. Owszem, ucieszyłbym się, gdyby Wysoki Urzędnik zechciał mnie poinformować o rozpoczęciu remontu, zamknięciu dojazdu lub podobnych utrudnieniach. Ale jeszcze berdziej mnie cieszy, że wreszcie robią porządek z ulicami na Starym Mieście. I dobrze, że to robią na przednówku, anie w środku sezonu! Za pół roku nikt nie będzie pamiętał (nawet pechowi dziś handlowcy) o kłopotach z dojazdem, a dobra ulica i trotuar cieszyć będą przez najbliższe 100 lat. Zapytajcie ludzi z ulicy Garbary, czy nie chcieliby już remontu - tam przecież nogi się łamie.
    Zgłoś do moderacji     Odpowiedz
    0 0
    Mariusz(2002-03-25)
  • Zastanawiam się, jak to jest: władze miasta "popierają" małą i średnią przedsiębiorczość, ale o interesy tej przedsiębiorczości wcale nie dbają, a przecież z podatków od przedsiębiorców żyją. Do eseldowca: na dzisiejszym forum społecznym największym przeciwnikiem (żeby nie powiedzieć: wrogiem) wszelkich działań był wybraniec dwudziestu paru tysiecy elblążan pan poseł Gintowt-Dziewałtowski; wszelkie działania w celu wyjścia z obecnego g... ocenił jako działania w ramach kampanii wyborczej... zapomniał albowiem, że idea zaczęła tworzyć się ponad rok temu; zgodnie z jego logiką rozumowania wciąż jesteśmy przed jakimiś wyborami: pół roku temu - do parlamentu, teraz do samorządu, za rok do Europy (dokąd niechybnie wybierze się pan poseł desygnowany przez premiera Millera za oddanie żuławskich funduszy na łódzki szpital)
    Zgłoś do moderacji     Odpowiedz
    0 0
    qaz(2002-03-25)
  • Czy ktoś wie może jakie są plany puszczenia przez miasto obwodnicy do tego nowego mostu przy Zdroju ????? Jakimi ulicami bedzie szla moze przez Stare Miasto??????????
    Zgłoś do moderacji     Odpowiedz
    0 0
    Niezorientowani(2002-03-26)
  • popieram pomysł podania do sądu władz miasta za pominięcie prywatnych przedsiębiorców przy planowaniu inwestycji. Istnieje przecież odpowiedzialność sądowa za działania administracji. Do mojego przedmówcy, zgadzam się z tobą, że poseł Gintowt Diewałtowski mysli tylko o tym jak przysporzyć radości swemu partyjnemu pryncypałowi Milerowi. Elbląg obchodzi go tyle co ubiegłoroczny śnieg.
    Zgłoś do moderacji     Odpowiedz
    0 0
    nez(2002-03-27)
  • Niezorientowany: rzeczywiście był taki projekt puszczenia obwodnicy (kolejowej) przez Stare Miasto. Mocno forsował je niejaki Ferdynand Schichau, a było to 150 lat temu.
    Zgłoś do moderacji     Odpowiedz
    0 0
    Lucjusz(2002-03-27)
  • Ty Mariusz albo jesteś pracownikiem przedsiębiorcy i to nie za bystrym albo bezrobotnym. Ja jestem przedsiębiorcą i od urzędników wymagam by przy wydawaniu pozwolenia na budowę dla jakieś kudłatej firmy, zabezpieczyli właściwie mój interes prawny. Jeżeli tego nie potrafią robić to niech jedzą kuroniówkę razem z tobą zamiast brać w łapę.
    Zgłoś do moderacji     Odpowiedz
    0 0
    Zbyszek(2002-03-27)
  • Zieliński ty nie mów ludziom co oni powinni , ty mów co władza powinna była zrobić i dlaczego nie zrobiła .Każdy mieszkaniec tej ulicy jest stroną postępowania o wydanie pozwolenia na budowę. Ty to wiesz ,ludzie bieżcie adwokatów oi do sądu z chamami.
    Zgłoś do moderacji     Odpowiedz
    0 0
    (2002-03-27)
Reklama